Dla jednych Odd Future było oznaką świeżości i najbardziej wyczekiwanych momentem Kempu. Dla innych - dziwnym kakofonicznym nieporozumieniem, nijak nie pasującym do klimatu festiwalu.Również sam koncert, kończący pierwszy dzień, zebrał bardzo różne opinie. Sprawdźcie co uwieczniły nasze kamery i co nagrał nasz mikrofon, który na chwilę trafił też w ręce Tylera.


































