Trochę mniej osób mówi o "Beats, Rhymes and Life", a już nieco krzywdzącym jest spychanie trochę na margines "The Low End Theory" - drugiej płyty Q-Tipa, Phife'a i Aliego.
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Trochę mniej osób mówi o "Beats, Rhymes and Life", a już nieco krzywdzącym jest spychanie trochę na margines "The Low End Theory" - drugiej płyty Q-Tipa, Phife'a i Aliego.
Jego album zatytułowany "Kryptonim Monolog" w większości wyprodukowany przez O.S.T.R.ego (ale też Quiza, Xeyosa i Snecza), to "miejsko - filozoficzna podróż w głąb własnych słabości, przekonań i wartości".
Zapraszamy wszystkich do sprawdzenia i kupna solowego debiutu Greena, patronowanego przez Popkillera. W oczekiwaniu na videorozmowę z reprezentantem Brzezin zapraszamy również do lektury kolejnego wywiadu z cyklu "Parszywa 13"!
Ment to producent na tyle charakterystyczny i odważny w swoich poczynaniach, że aż kontrowersyjny. Jedni zachwalają jego wizję muzyki z Detroit, inni twierdzą, że to jest dobre, ale z Detroit nie ma nic wspólnego, jeszcze inni twierdzą, że to tylko przereklamwany, hałaśliwy bałagan. Wszyscy, którzy chcieliby dowiedzieć się jak powstają te nietypowe produkcje i co ogólnie o beatmakingu może powiedzieć nam Mentos, zapewne ucieszą się, że udało nam się zaprosić go do naszego Tak To Się Robi.
Ment ma to do siebie, że swoje precyzyjne poglądy wyraża w bardzo charakterystyczny sposób... To gwarancja, że dzisiejszy odcinek cyklu nie będzie podobny do żadnego z poprzednich.
Czas przedstawić jego sylwetkę szerszemu gronu słuchaczy. Jeśli jeszcze nie słyszałeś o nim - najwyższa pora to zmienić. Zapraszamy wszystkich do przeczytania kolejnego wywiadu z cyklu "Parszywa 13", do którego zaprosiliśmy bełchatowskiego rapera!
Czy trudno samemu zadbać o wydanie płyty? Czy Vienio wciąż czuję w sobie punkową duszę i myśli o nagraniu czegoś w tym klimacie jak Mes...
Niestety jego solowe dokonania nigdy nie przebiły tych wykonywanych z Chadem Butlerem jako UGK. Mimo wszystko czekałem na trzecią część trylogii "Trill".
Dwa poprzednie były naprawdę dobre, ale brakowało im "tego czegoś" i znając poziom Buna i mając w pamięci kultowe krążki UGK pozostał nam lekki niedosyt. Czy "Trill O.G." jest już w pełni tym, czego oczekiwaliśmy od jednego z największych MC w grze?
Buck odchodząc z ekipy Centa postanowił działać na własną rękę i wrócić do lokalnej stylistyki a we wrześniu na rynek trafił jego kolejny album zatytułowany "The Rehab". Nakładem małego Real Talk Entertainment i bez żadnej sensownej promocji. Najważniejsze pytanie brzmi jednak - jak z muzyką?
"Znaczy, że nie mógł ogarnąć sobie dobrych raperów na płytę i poszedł na łatwiznę... Ile raz można remixować te same kawałki? Nawet jak fajnie się tego słucha to zawsze z tyłu głowy myślę sobie o oryginale". Słuchając tego albumu powinniście myśleć inaczej.
"24 Hour Karate School" to materiał, który ujrzał światło w innym kształcie niż chciał tego autor i w efekcie na płycie nie znalazły się kawałki, o których Dymitr pisał TUTAJ.
Medium, kiedy napisałem mu, że chciałbym zająć się jego "Seansem Spirytystycznym" w Przegapifszy odpisał mi "w co drugim zdaniu podkreślaj, że to stary materiał!". Czy aż taki stary? Ma dwa lata. Przy takim tempie rozwoju (którego efekty słyszeliśmy ostatnio na mixtape'ie Tetrisa i pierwszym solo Vienia) to faktycznie lata świetlne.
Postanowiłem to sprawdzić. Po wysłuchaniu dwóch solowych utworów, które nawiasem mówiąc znalazły się na opisywanym przeze mnie debiucie, wzrósł mój apetyt na płytę.
Coolio to jeden z tych artystów, którym udało się zaistnieć na rynku muzycznym w różnych krajach i trafić do serc słuchaczy na całym świecie. Raper, którego znają nawet osoby nie mające wiele wspólnego z hip-hopem. Kto bowiem nie słyszał jego hitu "Gangsta's Paradise" z L.V. na refrenie? Kto nie kojarzy jego jak zawsze stylowej fryzury? Coolio to już człowiek legenda i z pewnością nie żaden "one hit wonder".
Artis Leon Ivey, Jr., bo tak nazywa się naprawdę Coolio, obecny jest na kalifornijskiej scenie rapowej od początku lat 90. i ma już na koncie 8 studyjnych albumów. Kawałkiem, który znacznie pomógł mu na starcie kariery i zwrócił na niego uwagę szerszej publiczności, był numer "Fantastic Voyage" z debiutanckiego albumu "It Takes a Thief" (1994r.). Ten pozytywny, funkujący i bardzo stylowy a zarazem świeży numer stał się jednym z najlepiej sprzedających się singli rapowych 1994 roku. Album, promowany także przez dwa inne klipy ("I Remember" i "Mama, I'm In Love Wit a Gangsta") pokrył się w USA platyną. Kariera Coolio nabrała rozpędu a raper momentalnie stał się gwiazdą. To był jednak dopiero początek...







































