Kizo odpowiada Peji: "Trochę mi się zrobiło przykro"

kategorie: Polska, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2026-10-12 12:53 przez: Miłosz Kiełb (komentarze: 0)

W rozmowie z Cyprianem Majcherem Peja zdradził, że odmówił wspólnego numeru z Kizo, ze względu na jego romansowanie z innymi gatunkami. Teraz w rozmowie Kizownik odniósł się do słów weterana.

Peja powiedział, że nie zgodził się na wspólny numer z Kizo, ze względu na jego romansowanie z innymi gatunkami:

"Jedyny zarzut, który ja podtrzymuję to jest romansowanie na stałe z popem, robienie z tego radiówek, które są po prostu mdłe i romansowanie z disco polo. (...) Kizo zapraszał mnie na płytę. Mówił, że teraz będzie robił rapową płytę. Fajny gość, osobiście nic do niego nie mam, ale napisałem »nie obraź się, ale po tych wszystkich potupajkach, które od*ebałeś, to ja nie potrafię, wybacz, ale nie wejdę w to«. Potem nawinąłem »było nagrać numer z Kizo albo wziąć walkę w klatce«, to się obraził i followersa mi odkliknął. Ja jestem radykalny w tym. To nie jest nic osobistego. (...) Generalnie chodzi o to, że raperzy też mogą być gwiazdami, ale niech zostaną raperzy raperami i raperki raperkami. Jak chcesz być gwiazdą pop i mieć tak a nie inny kolor włosów i śpiewać, to śpiewaj k*rwa. Wejdź do innego worka. Niestety ci artyści też uznali, że fajnie jak się (tak) o nich mówi. Oni nie będą prostować »ej, ja nie jestem [raperem], nie nazywaj mnie tak, ja jestem masowym, rozrywkowym estradowcem, ja jestem marką«, bo Kizo jest marką. Okej, Kizo ma korzenie z Ciemnej Strefy i tez potrafi [nieźle nawinąć]. (...) Tylko nie rozumiem tego odejścia od fajnego rapu w celu zarobkowym. Robienia wszystkich gatunków, tak jak Popuś, i potem sobie wrócę. Słuchacz też jest do tego przyzwyczajony, że tak można. Ja nie."

Kizo w rozmowie z Żurnalistą powiedział, że nie ma pretensji do Peji, ale jest mu prostu przykro, że artysta, na którego muzyce się wychował, odrzucił jego zaproszenie:

"Wiadomo, był to dla mnie lekki cios, bo ja powiem otwarcie, że ja się wychowywałem na płycie Szacunek Ludzi Ulicy, bo dla mnie to był, w ogóle do dziś to jest jeden z polskich albumów, który chyba miał na mnie potężny wpływ. Ja byłem naprawdę turbo fanem Rycha i do dziś jestem. Ja nie jestem na niego obrażony. Odobserwowałem go po jakimś czasie, nie wtedy automatycznie. Ja totalnie nie jestem na niego obrażony i rozumiem też jego postawę. Mógłbym oczywiście ten dialog z nim nawiązać i zapytać co nazywa potupajką, rozumiem że chodzi o numery z radia. Jest to lekka hipokryzja, bo nagrywał później utwory z ludźmi, którzy też mieli utwory w radiu, chociażby z Malikiem Montaną. No to czy on wtedy nie robił też potupajek? Nie rozumiem po prostu co jest dla niego potupajką, ale przyjąłem to na klatę.(...) Jestem jego fanem i jestem wdzięczny za to, ile on wniósł do kultury hip-hop, więc nie ma między nami złej krwi. Trochę mi się zrobiło przykro. (...) Może delikatna hipokryzja w tym jest, że mi napisał, że mi nie, a z kim innym to tak."

Tagi: 

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>