Eldo o Ekipie: "Kompletnie nie rozumiem ich fenomenu"

kategorie: Polska, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2021-07-27 14:00 przez: Marek Adamski (komentarze: 4)

Eldo podczas ostatniej wizyty w Hejt Parku Krzysztofa Stanowskiego wymienił raperów, którzy stoją na jego poziomie lirycznym. Innym wątkiem w tej rozmowie był brak zrozumienia dla fenomenu Ekipy przez warszawskiego weterana.



Krzysztof Stanowski
zapytał się Eldo czy są jacyś reprezentanci młodej fali, którzy kompletnie nie trafiają do rapera.

"Nie rozumiem, o co chodzi z tymi ludźmi z tej Ekipy. Kompletnie nie rozumiem ich fenomenu. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Nie wiem czy to jest generacyjna przepaść, ale ja nie rozumiem. Do tych lodów jakby coś chociaż było dodane, jakiś dyngs, breloczek, plakat, piłka z Lewandowskim." - mówi członek Grammatika.

Po tym Stanowski zasugerował, że Ekipa jest już popularniejsza od Roberta Lewandowskiego.

"To świadczy o tym, jak ci młodzi ludzie w nowej generacji są mądrale, że tak to rozkminili. Jak można być większym od Lewandowskiego?" - odpowiada Eldo.

Tagi: 

reklama
Anonim
Czego tu nie rozumieć, a jaki jest fenomem paluchów, tedów, kęków czy innych quebonafidów? Polski słuchacz jest zacofany i niewymagający , a młodzi niewykształceni ze wsi i nie tylko, są podatni na marną muzyczkę, szczególnie gdy im się to wciska, reklamuje itp. Jest sobie zdzisu i widzi że paluch jest popularny i u niego na wsi wszyscy słuchają to też zaczyna. Wam się zdaje że to żarty a gust większości ludzi to jest to co znajomi na fb udostępniają. Po drugie rap niestety stał się modny a ekipa to akurat wybawienie dla ludzi co wstydzą się przyznać do disco polo, to słuchają ekipy i że to niby rap, do tego to się w pisuje w klimat młodocianej patologi, taki klimat wiecie, tanteda, jakieś maliki, linkiewicz, fame mma, patostreamy, tede, tani alkohol, papieroski, a wszystko przed 18 rokiem życia.
Tyfytyfy
Tu nie chodzi o tedego friza czy Magika. Czego ludzie zapatrzeni w media nie rozumieją to to, że nie ma obiektywnie dobrej muzyki. Fenomenem, zjawiskiem staje się to, co w danym przedziale czasowym trafia do największej skumulowanej grupy docelowej, a tak się akurat składa, że są to szkoły. Nigdzie indziej ludzie nie przekazują sobie tak szybko błahych informacji (a umówmy się, wydanie singla przez jakiegokolwiek artystę, na tle prawdziwych wydarzeń to banał) jak w szkole. A że to co towarzyszy nam w trakcie dorastania uważamy za nasze, lepsze, bo wiążemy z tym jakiś ładunek emocjonalny, bo przy tej danej nutce (i tyczy się przeszłych i przyszłych "pokoleń") robiliśmy wiele rzeczy po raz pierwszy to przypadek. Kiedyś, kiedy nie było internetu, żeby wejść w jakąś subkulturę trzeba było czasu i zaangażowania, więc te subkultury były bardziej zróżnicowane i hermetyczne. Dziś kontrowersja i "robienie czegoś nowego" (nieważne jak głupie by to nie było) są ważniejsze od tekstu i muzyki, bo itak młodzież odpali YT czy Spotify i będzie słuchać tego, co itak jest najbardziej klikane, popadając jednocześnie w mylne przeświadczenie, że sam fakt że się tego słucha czyni to dobrą muzyką. Dlatego teraz "sławy" rodzą się i umierają tak szybko, a te które chcą zostać na topie zostaną niewolnikami tej "klikalności" i/lub własnego wizerunku.
Shaolin Masta
Pozdrawiam
Ha
Brawo dobrze powiedziane banda cymbałów robi z siebie idiotow

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>