Jeden Osiem L opowiadają jak przed laty radzili sobie z hejtem

kategorie: Polska, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2021-05-18 08:00 przez: Marek Adamski (komentarze: 12)

"Jak zapomnieć" to zarówno jeden z najpopularniejszych polskich numerów rapowych, jakie kiedykolwiek grali w radiu i jednocześnie symbol hip-hopowego "podgatunku" niechlubnie nazywanego hiphopolo. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej zespół opowiedział jak radził sobie z hejtem oraz jakie sytuacje temu hejtowi towarzyszyły.

"Pamiętam hiphopowe festiwale, na których było naprawdę spoko, a parę miesięcy później ludzie krzyczeli już 'hiphopolo', 'w*pierdalać' i 'to nie jest hip-hop'. Ekipy zaczęły udawać na mieście, że nas nie znają." - mówi Toffson.

"Na koncert przychodziły grupki po 30 osób tylko po to, żeby nas wyzywać i rzucać w nas kamieniami." - dodaje Paczkoś.

Potem Siwy opowiedział o sytuacji, w której poradzili sobie z hejtem w dość niekonwencjonalny sposób.

"Mieliśmy na tej płycie rzeczy i dobre, i słabe. Ale dla tego ulicznego rapu zderzenie z takim utworem musiało być trudne. W drodze na koncerty nasz menedżer dostawał telefony: „Jedziecie tu do nas p*zdy hiphopolo? Rozj*biemy was, dostaniecie wpi*rdol”. Raz postanowiliśmy zareagować. Pojechaliśmy do marketu budowlanego i każdy wybrał sobie trzonek do siekiery, taki, żeby dobrze w ręku leżał. I tak pojechaliśmy w bodajże 15 osób na koncert do miasta, z którego dostawaliśmy te telefony, do tej ekipy, która do nas wydzwaniała i która też miała tam występować. Jak wysiedliśmy z busa z tymi kijami, to już nie byliśmy 'hiphopolo' i się nawet jakieś piwko znalazło oraz chęć przybijania piątek. Ale nawet jak zaczęliśmy omijać imprezy hiphopowe i jeździć na dni miast, to zdarzało się, że się trafił jakiś gamoń, który przez cały koncert pokazywał nam środowy palec." - mówi raper.

"Cały ten hejt był podsycany przez kilku mainstreamowych raperów. Garstka hejterów pod sceną potrafiła zryć banię i popsuć niejeden koncert. W wywiadach mówiliśmy wprawdzie, że mamy to gdzieś, ale prawda jest taka, że każdy z nas to jakoś na swój sposób przeżywał. Najbardziej chyba Siwy, bo on zawsze chciał robić bardziej uliczny rap." - kończy jeden z artystów.

Pełen wywiad znajdziecie pod tym linkiem.

***

Tagi: 

polski rap gówno
wy o hiphopolowcach, a migos zapowiedzieli culture iii na 11 czerwca (ig)
Gnur
Czekam z łapą w gaciach. No homo
Nergal1989
To jak chciał nagrywać uliczny rap to po co nagrywał takie pierdoły . Graliście muzykę którą można było tyłek podcierać
s.
Była z nich beka, pamiętam. Teraz to by przeszło bez echa w zalewie podobnego dziadostwa. Warto dodać, że ten Siwy to za polish hip hop festiwal jest odpowiedzialny o ile się nie mylę.
Noreaga
A teraz 90%procent sceny HH nagrywa gorsze gówno od jeden osiem L
astotea
Cały hejt był nakręcany przez mainstreamowych raperów. Np. taki Sokół, ciekawe czy w ogóle tacy ludzie mają jakąś refleksję na ten temat. Pewnie nie. Sam pamiętam rozmowę małolatów że słuchali akurat ascetów ale jak zaczęła się nagonka to już nie wypadało :) pozdrawiam
ODB RIP
Powinni ich teraz przeprosić, bo są bardziej rapowi niż żabsony i inne łaki
JJ
Po 1 wtedy były inne czasy inny klimat ja zawsze miałem szacunek do Jeden Osiem L mam ich jedną lub dwie płyty i nie wstydzę się tego, od zawsze były różne style rapu teraz też są ale to inna Bajka, po 2 spójrzcie teraz na tzw rap w Polsce co to Kurwa Mać jest dla mnie w większości to disco polo i to w najgorszym wydaniu, Jeden Osiem L, Mezo, Owal/Emcedwa, Verba, Ascetoholix, Teka, DKA, Hans52Dębiec a także Trzeci Wymiar ich słynny kawałek "Dla mnie masz stajla" ci wykonawcy zostali rzuceni do jednego wora z napisem hip-hop polo a teraz Kurwa Mać co wychodzi? to już wspomniani artyści są o wiele lepsi co z tego że grali/ją rap z domieszką popu ale to o wiele lepiej brzmi niż to co teraz wychodzi np zapson, bedoes young multi young igi hellfield & bandura kamerzysta czy też kubanczyk kizo ekipa friza czy też książę kapota tymek szpaku itp.kiedyś psy na nich rzucano a teraz co mówimy PRZEPRASZAMY, a na koniec od początku istnienia kultury HH były różne odłamy rapu np w Stanach w latach 90 byli tacy artyści jak Mc Hammer, Vanillia Ice,(bardzo wtedy krytykowani),Young Mc, Tone Loc, Fresh Prince, Master P(jego No Limit Records) czy też Cash Money Records chodzi mi o gatunek rapu Bounce, późniejsze Black Eyed Peas, Flo Rida, LMFAO, to też jest rap i to co było w Stanach w latach 90 to też było w Polsce na przełomie lat 2003 -2004, a z tego co pamiętam to tego słowa użył pierwszy Paweł Sito nazywając wtedy tych artystów hiphoppolo, a teraz co by powiedział na dzisiejszy tzw rap w Polsce? to już jego trzeba zapytać.
Kl@un Szyderca
Jest tak, jak napisałeś. A żeby było zabawniej to duża część niechęci wynikała z popularności, pojawiania się w TV (Mezo) czy na jakichś festiwalach co równało się z zarabianiem dużej kasy. Teraz obecne łaki, które wymieniłeś, zarabiają bardzo gruby hajs i nagle już takiemu prawilnemu Sokołowi czy innym to przestało przeszkadzać. A Tede do dzisiaj zbiera hejt za to, że zawsze otwarcie mówił o zarabianiu na rapie :)
KRKTSW
Oni wtedy hipkopolo, a dziś na tej stronie można posłuchać kooperacji malik montana i mr polska w kawałku, który brzmi jak kiepskie disco umpcy umpcy z lat 90tych.
Yo....
Przecież na każdej Płycie ich były dobre kawałki pomijając pierwszy singiel teledysk to kolejne były mocniejsze, przy drugiej i trzeciej płycie zrobili Błąd z doborem kawałków na teledyski , mieli tam bardziej hip-hopowe
20:33 19
KLASYKA

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>