Bedoes i Filipek ostro wspominają swój beef

kategorie: Polska, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2021-01-15 14:00 przez: Marek Adamski (komentarze: 7)

Obaj panowie starli się w beefie, który miał miejsce w 2017 roku. Teraz przy okazji premiery "Rewolucji Romantycznej" i występu Bedoesa na instagramowym live Lil Konona, raperzy ostro skomentowali swój konflikt za sprawą wymiany zdań w social mediach.

Wszystko zaczęło się od tego, że Bedoes dziś w nocy podczas goszczenia na live u Lil Konona odniósł się do konfliktu z Filipkiem w kontekście, że on sam nigdy beefów nie wywoływał. Wyjaśnił przy tym, że zarzewiem beefu z członkiem QueQuality były pancze rzucane przez Filipa na bitwach freestylowych, a nie wypowiedź Bediego w wywiadzie u Winiego. Spotkało się to z ostrą reakcją zawodnika Fame MMA.

"Bedoes, nigdy się ciebie nie czepiałem, really, nawet na freestyle. Tysiąc prawilnych numerów, ale jak sobię przypomnę jaki milusi byłeś na żywo w parku Staszica, to te twoje drille można wpierdolić w fikcję literacką." - pisał Filipek na swoim Instagramie.

Bedoes odniósł się do tego dłuższą wypowiedzią, w której przedstawił swoją wersję wydarzeń: "Jeżeli chodzi o park na Sztaszica, to nie chciałem o tym gadać, ale dostałeś dwie sztuki, powiedziałeś 'to w tobie lubię', wypłaciłeś mi sztukę i opuściłeś ręcę, w dodatku byliśmy w twoim mieście i umówiłeś się, że będziemy sami, a z krzaków wyszli twoi koledzy, więc klej pizdę, bo chciałeś mnie poskładać to miałeś milion okazji, a teraz szukasz atencji, bo masz ją tylko podczas beefów. Chuj w ciebie.  A drilla ci mogę zrobić kutastem w dupsku, chyba, że próbujesz hajs zarobić i zaraz wyzwiesz mnie na Fame MMA, to wyślij numer konta i ci opłacę te rachunki, tylko się nie pluj atencjuszu jebany."

Po tym Bedi opublikował ironiczne wideo, w którym przedrzeźnia Filipka i zachęca go do sprawdzenia swojej nowej płyty. Co ciekawe, zarówno wypowiedź Bedoesa, jak i to wideo, zostało już usunięte, jednak wpisu nie usunął raper, a Instagram przez naruszenie regulaminu. Mimo to Filipek odniósł się do niego, szczegółowo tłumacząc sytuację ze swojej perspektywy.

"Nie wiem od czego zacżął się nasz beef, ty przygłupie, ale jak wyjechałeś do Wrocławia to zasugerowałeś mi Fife z Yurkoskim, bo 'twój manager uważa, że wtedy zagramy każdemu naszemu hejterowi na nosie'. Mieliśmy być sami (bo tak mi powiedziałeś przez telefon, 'ej siema, Borek 2115 z tej strony, będę sam'), po czym przyjechałeś na dwa auta do tego parku. O Fame MMA cię pizdo nie podejrzewam, bo co Ty masz wspólnego z takim rozstrzyganiem konfliktów. A co do dwóch strzałów na japę to było dokładnie odwrotnie, wtedy przestałem cię bić, jak dostałeś dwa papulce na łeb, ty mi sprzedałeś kopa (ale moje słowo przeciwko twojemu, wiadomo)" - pisał Filipek.

Raper kontynuował swoją wypowiedź, dalej kierując słowa do Bedoesa, podkreślając, że nie ma nic do Lil Konona oraz przepraszając wszystkich niewtajemniczonych za wciąganie w prywatne afery: "'Zagrajmy w Fifke' to powinna być sentencja, którą mógłbyś sobie wydziarać. Ja naprawdę się dziwię, że ty masz czelność wspominać o tym spotkaniu, znając fakty. Zna je też każda osoba, która była wtedy w parku, tylko po prostu milczała, bo tak się umówiliśmy po wszystkim. Wykurwiaj podrabiańcu, bo każdemu mówisz to co chce usłyszeć. Jesteś pierwszym populistą polskiej rap gry. A na freestylu nawijało się o wielu rzeczach i osobach, taka jest konwencja, że nie gryziesz się w język składasz pancze. O mnie nawijali wszystko i nawet mi do głowy nie przyszło by spiąć dupkę, tak jak ty to zrobiłeś. Ja się Lil Konona nie czepiam, że gada w rozmowie z tobą o moim braku matury, gdy prawda jest taka, że mam wyższe od roku. Z góry przepraszam wszystkich niewtajemniczonych w jakieś prywatne afery między mną, a Bedoesem, które wyszły na jaw dzisiaj w nocy, za mój 'niedyplomatyczny ton'. Może trochę lżej powinienem do tego podejść i z większym dystansem, ale zagotowało się we mnie, jak zacząłem słuchać tych rzeczy i przypominać sobie jak to było w rzeczywistości. A wszystko co napisałem, nawet pod wpływem impulsu - było prawdą."

Galeria

Tagi: 

reklama
Anonim
Patologia
My young wigga savage
Serio beka w 2021 w pl drill odkryli i się teraz będą tym słowem podniecać następne 5 lat, pewnie kilka karier powstanie na tym. Za chwilę każdy producent będzie klepał na kradzionych patentach drillo-podobne beaty a wielu polskim raperom nagle się przypomni że są gangsterami.
Anonim
Beka to jest z twojego bólu dupska typie
piaskownica
"a on mi nasypał piasku w oczy" a "on mi zabrał łopatkę" no piaskownica
Anon
Będzie beef co?
Mpc 666
Brawo Filipek za dojrzałą postawę. Ten cały Bedoes to chyba gej, jak chce drillować drugiemu facetowi dupsko. Żenada. A jego muzyka to już w ogóle dno dna. Ma swoje 5 minut u dzieciaków o iq temperatury pokojowej, zarobił trochę na nich i sodówka uderzyła mocno. Pozdro 700
Anonim
Jeżeli uważasz że ktoś komu podoba się muzyka która tobie nie pasuje jest głupi to pokazuje jaką ty masz dojrzała postawę pozdro 800

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>