Prys & Bleiz "Mamy przepis" (feat Jazzy, prod. Eten) (Diggin In The Videos #350)

Krótko po wypuszczeniu "Grill-Funku", Bleiz połączył siły z Prysem i w 2009 roku oddali w ręce słuchaczy "Wroakland Mixtape". Mixtape tylko z nazwy, albowiem na krążku nie było ani jednego "kradzionego bitu". Gospodarzy produkcyjnie wsparły takie asy, jak Zioło, Udar, Eten, czy Mowglee, zaś na mikrofonach m.in. Człowień, Shot, czy też Rekord. Z tego właśnie materiału pochodzi numer "Mamy przepis", będący swoistą definicją idei Grill-Funku. Na bicie mistrz w swoim fachu - Eten, na refrenie Jazzy. To nie mogło nie zabanglać.

Mes miał swoją "T-Y-P (definicję)", a Prys z Bleizem coś równie podobnego, a na samym klipie przewija się też założyciel Alkopoligamii. Blez natomiast, jeden z głównych muzycznych bohaterów, organizuje melanż na statku płynącym po Odrze, zapraszając ziomków i ziomalki, serwując przy tym mięsiwo z grilla i nieco więcej funku z głośników. I na tym właściwie kończy się opis teledysku, który składa się z ujęć przedstawiających po prostu imprezę na statku, gdzie panuje zajebisty klimat, a żar leje się z nieba aż do wieczora. W kwestii muzycznej, onegdaj skłaniałem się ku panującej opinii, że Prys ze swoim przyspieszonym tempem rapowania niejako kaleczy większość produkcji z "Wroakland Mixtape", w tym oczywiście muzykę Etena w "Mamy przepis". Teraz to mi nawet to pasuje, mimo dykcyjnych potknięć, a kolejne dwie solowe płyty Prysa utwierdziły mnie w przekonaniu, że na ciepłych brzmieniach potrafi on usiąść bardzo dobrze. Wracając jeszcze na moment do ujęć, muszę przy najbliższej okazji zapytać naszego Artystę Tygodnia, co stało się z Fiatem 125p wykorzystanym w klipie. Ten wóz wyglądał po prostu niesamowicie. A jedyny poszkodowany, jeżeli tak można powiedzieć o kimś, kto pojawił się w teledysku? Sternik statku musiał być smutny z powodu bycia trzeźwym, choć zapewne mięsko z grilla dostał w bonusie od chłopaków.

132 tysiące odtworzeń teledysku to zdecydowanie za mało. Czasami aż dziwię się dzisiejszym konsumentom rapu, którzy wolą nieprzerwanie słuchać wynalazków polskiej sceny, aniżeli poszukać jakichś nawet i starszych klipów, będących czymś więcej, niż tylko gołymi dupami i przewijającymi się śmieszkowatymi ujęciami. Siła tkwi w prostocie - sam chciałbym wziąć udział w rejsie z Prysem i Bleizem, przymelanżować z nimi i znając moje szczęście, zapewne zostałbym wylosowanym gościem, który rano leci po zakupy na porządne śniadanie. Antek wciąż aktywnie działa na scenie, jednakże o Prysie niejako słuch zaginął. Mam nadzieję jednak, że wkrótce będzie dane usłyszeć tego drugiego w jakimś solowym tracku, a najlepiej wespół z Bleizem. Stare dobre czasy, stary dobry "Wroakland Mixtape". Reminiscencje gwarantowane, przynajmniej w moim przypadku. Przepis macie podany na tacy, działking uskuteczniacie pewnie w okresie wakacyjnym dosyć często, więc może warto puścić z głośników coś, co rozbuja w końcu towarzystwo, co?

reklama

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>