Earl Sweatshirt "Narcyz ze wstrętem do siebie" (Świeża Krew #31)

Earl jest tak wielką nadzieją rapu, że wypadałoby w końcu napisać jego profil u nas na Popkillerze. Dlaczego dopiero teraz? W końcu zadebiutował on w 2010. To prawda, ale z powodu pewnym wydarzeń w życiu młodego kalifornijczyka, nie wiedziałem czy będzie on kontynuował swoją karierę czy nie. Ale od początku.

Before "Earl"

Thebe Neruda Kgositsile, bo tak naprawdę nazywa się nasz dzisiejszy bohater, nie jest typowym raperem pochodzącym z getta. Jego matka Cheryll Harris jest profesorem prawa na University of California, a jego ojciec to Keorapetse Kgositsile, znany w środowisku afroamerykańskim poeta i aktywista. Grupa The Last Poets (mogą być Wam znani między innymi dzięki gościnnemu udziałowi w utworach "Corner" Commona, czy "Project Roach" Nasa) zaczerpnęła swoją nazwę od jednego z wierszy ojca Earla. Pomimo swojego wkładu w kulturę afroamerykanów nie był on dobrym ojcem. Odszedł on od swojej rodziny gdy jego syn miał 6 lat, co zresztą Earl opisuje w utworze "Chum". Trzeba jednak dodać, że pomimo rozbitej rodziny, matka zadbała o należytą edukację, dzięki temu Thebe w swoich utworach ukazuje szeroki zasób słownictwa, niedostępny dla wielu raperów (nawet tych o których mówi się, że są jednymi z najlepszych w historii).

Earl nie zawsze był Earlem. Swoje pierwsze kroki w rapie rozpoczął od nagrywania pod ksywką Sly Tendencies. Miał nawet wypuścić materiał o nazwie "Kitchen Cutlery", jednak tak się nie stało. Już wtedy pokazywał on spore umiejętności w pisaniu tekstów i niezłe ucho do bitów. Choć album nie został dokończony, to jednak kilka utowrów ujrzało światło dzienne (m.in. "Molliwoped", "Dat Ass" i "Deerskin" na bicie z "All Caps" Madvillainy). Dlaczego "Kitchen Cutlery" nie pojawiło się? Bo Sly stał się Earlem i dołączył do Odd Future...


 

"Earl"

Po tym jak Thebe dołączył do OF pierwszą rzeczą, którą zrobił to dograł sie do utworu "AssMilk" z płyty "Bastard" Tylera The Creatora. Później mogliśmy usłyszeć go na "CopKiller" MellowHype i "Stick Up" Mike G. W końcu nadszedł 31 marca 2010 i naszym uszom objawił się "Earl". Odrazu przyciągnął uwagę słuchaczy i krytyków. Produkcję tę ceniono zwłaszcza za zrównoważenie ohydy w tekstach z elokwencją z jaką została podana. To co mogliśmy usłyszeć na tej płycie naprawdę wbijało w ziemię. Dlaczego? Bo ten koleś miał 16 lat, a rapował o gwałtach, przemocy i tańcu z diabłem. W samym singlu mówił o użyciu piły mechanicznej na Katolikach. Szokujące..., ale wciągające. Oczywiście osoby szukające znaków illuminati w klipach stwierdziły, że Earl jest opętany, no ale mało kto zwracał na to uwagę.

Była jednak osoba, której na serio nie spodobało się jej to co robi młody Kgositsile. Tą osobą była jego matka. Pierwszym jej działaniem było zabronienie użycia wokali jej syna w utworze "Llama", który miał się pojawić na recenzowanym przeze mnie "Goblinie" Tylera. Następnie pani Cheryll wysłała swojego syna na Samoa, do tamtejszej szkoły z internatem dla trudnej młodzieży. Poskutkowało to zaistnieniem hasła "Free Earl" i licznymi statusami Tylera na Twitterze, w których to pisał jak mu jest źle, że nie ma z nim Thebe'a i że nie może słuchać muzyki Earla, bo dołuje go to jeszcze bardziej.

After "Earl"

Na początku tego roku, Earl skończył 18 lat i powrócił na "wolność". Swoich fanów powitał powyższym utworem, który zwiastuje pewną odmianę w pisanych przez niego lirykach. Słychać, że chłopak się ogarnął i z głowy wywietrzała mu przesadnadna brutalność. Na szczęście nie zatracił przy tym swojego niebywałego talentu ("Earl" porównuje się do "Illmatica" tak nawiasem mówiąc). Stwierdzam nawet, że nowy wizerunek, najmłodszego członka OF, jest lepszy. Choć w kawałku "Home" wciąż są odniesienia do narkotyków, to jednak są one tu bardziej w postaci gry słownej aniżeli stylu życia. Zresztą porównania i metafory u Thebe są naprawdę na wysokim poziomie (tak, tak Weezy może czyścić mu deskorolkę). Bit do tego utworu jest zapożyczony od Jamesa Pantsa. Oryginalna nazwa to "Theme from Paris". Kawałek jest utwroem instrumentalnym i pochodzi z płyty "Welcome" wydanej przez Stones Throw w 2008. Ot taka ciekawostka...

Po wypuszczeniu utworu, którym powrócił na scenę, Sweatshirt nie osiadł na laurach. Wręcz odwrotnie. Mocno udziela się na różnych projektach swoich kolegów. Rozpoczęło się od udziału na posse cut'cie OF "Oldie". Były również występy u Casey Veggies, Domo Genesis ("No Idols" było recenzowane przez Łukasza), a także u MellowHype (kozacki wers) i Franka Ocean (według mnie najlepszy gościnny występ Earla ever). Sweatshirt wystąpił również w kawałku z serii sygnowanej przez Adult Swim. Utwór został skomponowany przez Flying Lotusa, a poza Thebe pojawił się rownież Captain Murphy. Poniżej możecie przesłuchać wszystkie tegoroczne featuringi Earla.

 

W tym roku otrzymaliśmy również utwór i klip "Chum", w którym jak wspomniałem w jednym z newsów, Sweatshirt omawia problem osoby wychowanej bez ojca. Plotka mówi, że jest to pierwszy singiel z nadchodzącego albumu Earla "Doris". Na płycie mają się pojawić m.in: Tyler, The Creator, Frank Ocean, Ommas Keith, Thundercat, Domo Genesis, The Neptunes, Christian Rich, Vince Staples, BBNG, Pharrell Williams, Samiyam, Alchemist, Casey Veggies and The Internet.Na tym jednak nie koniec, Mr. Big Lips planuje kolejne albumy: druga solówką "Gnossos", "EarlWolf" z Tylerem i "Sweaty Martians" z Mattem Martiansem. Jest więc na co czekać. Na koniec tego artykułu zapraszam Was do obejrzenia klipu do kawałka "Chum".

 

 
 
reklama
yo
fajnie fajnie, ale dobrze byłoby tak przetłumaczyć chociaż kilka tych mega dobrych wersów,
Lu
Ucz sę angola, bratku!
eS
Dobry artykuł nie znałe ziomka. To może jeszcze coś o innych świeżakach typu Flatbush Zombies, The Underachievers, może Logic?
aaaa
no skill
heniek
Ciekawe jest to jak chłopcy z odd manipulują symboliką i ciekawe czy tylko ja to widze....
Zgred
Kurwa nazywac Earla no skillem to trza miec juz tak napierdolone w bambuczu ze nie wierze.
bijacz
captainmurphy jest chujowy wgl mi sięnie podoba zresztą mam już dośc OFów bo ciągle co slysze to płacz o ojca kurwa dzieci poradzić sobie nie potrafią to spiewają o tym,że ich ojciec ich dupczył i zostawił .. lmao jebać to a symbole to jeden chuj postanowili zrobić na przekór wszystkim więc teraz może każdy im naskoczyć bo oni są na ostatnim stadium
Agata
Komentarz został usunięty przez moderatora.

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>