Piotr Zdziarstek
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2015-07-29 17:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 5)

Są artyści, za których zwyczajnie chce się trzymać kciuki. Kibicujesz im niemal od samego początku, licząc na to, że po paru latach ciężkiej pracy, odnajdą grupę wiernych fanów oraz relatywną popularność, które wynagrodzą im wieloletnią kreatywność, pasję i konsekwencję. Udało się Bonsonowi, udało się Dwóm Sławom. Nie udało się Afro Kolektywowi. Rozwiązana niedawno grupa uzyskała status kultowej, ale to nie zmienia faktu, że dalej mało kto kupuje ich płyty, nawet jeżeli odnaleźć je można w spożywczych dyskontach z robalem w logo w cenie 8,99 (właśnie tam kupiłem ostatnią płytę zespołu "46 minut Sodomy"). Gdy jakiś czas temu przeprowadziłem wywiad z Legendarnym Afrojaxem, wyczuwałem od niego jedynie opary piwa oraz zgorzknienie. Po przesłuchaniu "Przecież ostrzegałem" dochodzę do wniosku, że z rozpaczy czerpie on perwersyjną przyjemność, a rozczarowanie światem jest jego placem zabaw.

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2015-05-25 10:23 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 1)

To niepokojące zdjęcie jest idealną zapowiedzią utworu, który zaraz usłyszycie. Legendarny Afrojax w mistrzowskiej formie. Najnowszy singiel zapowiadający "Przecież ostrzegałem" to obrzydliwy, paskudny, a przy tym znakomity numer (Hoffman bardzo stara się zniechęcić do swojej płyty - nie słuchajcie go!*). Puenta, jakkolwiek explicite by nie była, jest trafna i warto ją wziąć do siebie. Pliska.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Jazz, Recenzje, Rock
dodano: 2015-05-12 17:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 7)

Co młodsi słuchacze mogą już nie pamiętać klasycznego programu pt. "Muzyka łączy pokolenia", gdzie młodzi gniewni sceny muzycznej nagrywali własne wersje utworów uznanych wykonawców, i odwrotnie, starzy wyjadacze przerabiali ówczesne hity na swoją modłę. W ten sposób WFD nagrało swoją wersję "Szklanej pogody" Lombardu, a Ostrowska odwdzięczyła się zaśpiewaniem "Aluminium". Więcej osób prawdopodobnie będzie pamiętać płytę "Poeci" z 2009 roku, stworzoną przez duet producencki Whitehouse, gdzie znani raperzy reinterpretowali wiersze, tworząc kilka naprawdę znakomitych utworów pokroju "Mochnackiego", "Reduty Ordona" czy "Całujcie mnie wszyscy w dupę". Od zawsze miałem słabość do łączenia nowoczesności z klasyką, więc gdy usłyszałem "Re-fleksje" Pezeta, zaśpiewane przez znakomitego Andrzeja Dąbrowskiego, nie mogłem powstrzymać się od katowania tego utworu do czerwoności. Uważam nawet, że jazzowa wersja jest lepsza od słynnego oryginału. Jakiś czas później nareszcie zapowiedziano pełen album "Albo inaczej".

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-04-28 19:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 4)

Nie będę psioczył ani na Fryderyki, ani na to, że po raz kolejny statuetkę zgarnął O.S.T.R.. Na ten temat Karol Stefańczyk już napisał ciekawy komentarz dla CGM-u, więc jeżeli szukacie artykułu krytykującego podejście mediów do hip-hopu, odsyłam was właśnie tam. Ja się skupię na przyjemniejszej kwestii, to znaczy na miłym zaskoczeniu, które zapewnił mi Ten Typ Mes. Kiedy kumpel podrzucił mi link do wystąpienia Szmidta na gali, przyznam, że na początku byłem zniesmaczony. Jednak im dłużej o tym myślę, tym bardziej doceniam nietypowe podejście rapera.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2015-04-22 11:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 5)

Co prawda Afro Kolektyw przestał istnieć, ale Afrojax nie przestał robić muzyki. Mało tego, postanowił nawet nagrać hip-hopową solówkę, czyli coś, na co fani czekali od czasu "Płyty pilśniowej". Właśnie ukazał się pierwszy singiel z nadchodzacego "Lorem Ipsum" (czy teraz już raczej "Przecież ostrzegałem", jak głosi opis pod numerem na youtube). Ponadto poznaliśmy prawdopodobną tracklistę albumu.

dodano: 2015-04-20 20:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 4)

To trudne pożegnanie dla fanów. Afro Kolektyw oficjalnie zakończył swoją działalność i na otarcie łez wyruszł w pożegnalną trasę koncertową po Polsce. Z frontmanem zespołu, Michałem "Afrojaxem" Hoffmanem, udało mi się porozmawiać po koncercie w Sopocie.  Słysząc uprzednio przekrój utworów z całej dyskografii zespołu, zrobiło mi się autentycznie smutno; Afro Kolektyw był jedną z tych grup, na których muzyce się wychowałem, czego sam Afrojax nie omieszkał kąśliwie skomentować, mówiąc, że mi współczuje. Cóż, ja sobie nie współczuję wcale, jestem wręcz z tego faktu szalenie zadowolony. Pomimo całego zgorzknienia i niechęci do starego repertuaru (które doskonale rozumiem), panowie nie mogą zaprzeczyć, że stworzyli legendę. Być może niszową i lekko upośledzoną, ale zawsze (choć Afrojax zdaje się tę legendę wyśmiewać). Jestem szczęśliwy, że mogłem przez te wszystkie lata być ich fanem, a sama możliwość porozmawiania z nimi na żywo jest dla mnie spełnieniem gówniarskich marzeń. Podejrzewam, że kilku fanów rozczaruje się po lekturze; poznacie fakty, których być może wcale nie chcecie poznać, przez co wasze wyobrażenie o zespole i jego twórczości może ulec diametralnej zmianie. Jednak tam, gdzie jedni dostrzegą szarganie legendy "Płyty pilśniowej", inni znajdą kawał ciekawej rozmowy. Gorzkiej, przenikliwej, zabawnej, odpowiadającej na wiele pytań, których z pewnością jesteście ciekawi. Zapraszam.

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2015-04-01 12:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 12)

Uwaga, ważny komunikat! My, jako załoga portalu Popkiller.pl, czujemy się zobligowani do ustosunkowania się do szeregu zarzutów o nierzetelność i stronniczość, jakie pojawiają się od jakiegoś czasu wobec naszej redakcji. Dotarły do nas głosy oburzenia i opinie, że nasze oceny ograniczają się wyłącznie do czwórek i piątek, a na szóstki mogą liczyć tylko nasi znajomi. Postanowiliśmy podejść do sprawy profesjonalnie, pochylając się nad tym problemem na spokojnie i bez uprzedzeń. Po długich dyskusjach z Mateuszem Natali oraz resztą grona redakcyjnego doszliśmy do wniosku, że nasza skala ocen faktycznie musi ulec zmianie.

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-01-28 19:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 7)

Roast Mesa, zbliża się wielkimi krokami, dlatego warto sobie odświeżyć temat komediowego linczu, zwłaszcza jeżeli ktoś spotyka się z tą formułą po raz pierwszy. Wspomnę wam dzisiaj o kilku raperach, którzy mieli już okazję uczestniczyć w roastach. Niektórzy z nich pomagali w "honorowaniu" gościa specjalnego, a wokół innych rozkręcone zostały całe imprezy.

dodano: 2015-01-26 21:30 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 2)

Ostatnio informowaliśmy was o niezwykle ciekawej akcji, jaka będzie miała miejsce w sobotę 31 stycznia. Roast Tego Typa Mesa. Jeżeli nie macie zielonego pojęcia, co to w ogóle jest i dlaczego miałoby was obchodzić, koniecznie przeczytajcie ten news. Uznaliśmy, że Lincz Mesa to doskonały moment, by zaryzykować i na bazie tego wydarzenia zorganizować tydzień ze stand-upem. 

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-01-26 13:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 3)

["Ten Typ Mes będzie roastowany!" - pisaliśmy Wam nie tak dawno, wspominając o nadchodzącym w tę sobotę evencie, w trakcie którego warszawski raper znajdzie się pod ostrzałem polskich stand-uperów. Jeżeli dla kogoś z Was zestawienie to wydaje się zbyt odległe, koncept całej imprezy niezbyt Wam gra, a całość wydaje się w ogóle mocno naciągana to z pomocą przychodzi nasz dziennikarz, Piotrek Zdziarstek, który na swoim blogu Northim Kismajes opublikował jakiś czas temu obszerny i wyczerpujący artykuł opisujący podobieństwa łączące rap i stand-up. W całości przypominamy go poniżej i zapraszamy do sprawdzenia - przyp. Mateusz Natali]

Rap i Stand-Up Comedy. Te dwie dziedziny sztuki, które zawładnęły moją wyobraźnią oraz wolnym czasem, są według mnie zadziwiająco tożsame. Odkąd tylko poznałem obie gałęzie rozrywki, mariaż ten wydaje mi się naturalny, szczególnie w przypadku polskich odmian tychże. Abelard Giza, jeden z najważniejszych polskich stand-uperów, postrzega znakomity utwór Bisza pt. "Pollock" za swego rodzaju hymn stand-upu (również myślę, że coś w tym jest). Jacek Stramik, młody (jeszcze się porusza o własnych siłach), gniewny polskiej komedii, opisuje w jednym z wywiadów ich podobieństwo, a Antek Syrek-Dąbrowski, komik kompletnie nie interesujący się tą muzyką, przyznał mi kiedyś, że on także widzi tutaj pewną zależność.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2015-01-18 17:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 12)

Gdy recenzowałem debiutancki legal Sławów, biłem się z myślami przez dość długi czas. Ostatecznie "Nie wiem, nie orientuję się" otrzymało ode mnie czwórkę, czyli ocenę dobrą, ale świadczącą o nie sprostaniu sporym oczekiwaniom. Po tymże tekście zgarnąłem parę słów krytyki ze strony czytelników, zacząłem się nawet zastanawiać, czy może rzeczywiście nie byłem zbyt surowy. Jednak po przesłuchaniu "Ludzi sztosów" moje sumienie stało się z powrotem czyste jak łza. Sprawa jest prosta, gdybym przyznał poprzedniczce piątkę, to w tym wypadku nasza skala straciłaby na znaczeniu.

video
dodano: 2015-01-16 17:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 9)

Logika nakazuje, by podobnie jak wczoraj w tygodniu ze Sławami zaserwować Wam jakiś dobry zapomniany numer, zwłaszcza że ich podziemna dyskografia jest naprawdę bogata. Radosny i Astek tworzyli wspólnie sztosy już w 2007 roku, kiedy to w sieci pojawiła się płyta "Dla Sławy", na której nawijał Rado, Astek zaś odpowiadał w całości za produkcję. Uznałem jednak, że słuszniejszym rozwiązaniem będzie przypomnienie wam jednego z najlepszych singli 2013 roku (i nie tylko - przyp. BobAir), na którym szalony duet wystąpił gościnnie. Chodzi mi oczywiście o fantastyczne "W 3 dupy" z płyty Polskiego Karate.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Ot tak
dodano: 2015-01-15 20:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 0)

Strach pomyśleć, że minęło już osiem lat od pierwszej wspólnej płyty Radosnego i Astka pod szyldem Dwa Sławy. Astka miałem okazję usłyszeć już wcześniej, jego świetna "Akustyka ust Asteka" (tutaj tekst w ramach Przegapifszy) była dołączona pod postacią mp3 do płyty w czasopiśmie "Ślizg" (ciekawe ile osób kojarzy ten tytuł wyłącznie z uwagi na forum). Miał on wszystko, co powinno doprowadzić słuchacza do szału: wysoki głos, wydumane tematy (był tam numer o wyższości swetrów nad bluzami, serio!) i dziwne skity. Cóż z tego, skoro to wszystko brzmiało świetnie, a charyzma Astka porywała od pierwszego wersu. Gdy dowiedziałem się, że na płycie "Dla Sławy" ma odpowiadać wyłącznie za bity, byłem rozczarowany. Kim jest w ogóle ten Radosny? Za kogo się leszcz uważa? A w ryj dostać przypadkiem nie chce? Po przesłuchaniu materiału doznałem nagłego opadu szczęki (#Roger Ebert). Tak autentycznie zabawnej płyty nie słyszałem od czasu debiutu Łony. A teraz, skoro przedstawiłem wam pokrótce moje początki z muzyką Sławów... zapraszamy na reklamy.

wydarzenie
dodano: 2015-01-10 19:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 12)

Roast to specyficzny odłam stand-upowej imprezy, połączonej z czymś, co można byłoby określić podłym krewnym benefisu. Pokrótce: na roast zaproszeni zostają goście, którzy mają na celu jak najefektowniej i najzabawniej obrazić, wyśmiać i wykpić gwiazdę wieczoru. Wszystko to oczywiście w imię dobrej, bezkompromisowej zabawy, a całość utrzymana jest w urzekającym klimacie serdeczności, dystansu i wzajemnego szacunku. Ta mieszanka wybuchowa błyskawicznie zyskuje rzesze nowych fanów w całej Polsce. Jeszcze kilka dni temu miał miejsce lincz Czesława Mozila, w którym rolę "obrażacza" pełnił m.in. doskonale nam znany Muflon. A już 31 stycznia komicy z całego kraju pojawią się w Warszawie w jednym celu - aby dopiec samemu Temu Typowi Mesowi.

recenzja
kategorie: Pop, Recenzje, Rock
dodano: 2015-01-08 21:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 0)

Muszę wstępnie zaznaczyć, że jestem wielkim fanem zarówno Afro Kolektywu jak i boskiego Markiza, nic zatem dziwnego, że zapowiedź "46 minut Sodomy" szczególnie mnie ucieszyła, a mojego entuzjazmu nie ugasił nawet nieporywający singiel (choć odbiór poprawia ciekawy teledysk). Konkluzja powinna być więc oczywista - płyta roku, instant classic, obożejakietodobre! - tak to przynajmniej wyglądało w przypadku premier ostatnich trzech płyt Kolektywu. Puenta tej historii jest jednak dość przykra - to najsłabszy album zespołu. Lecz czy to równoznaczne z tym, że brak na nim elementów, które potrafią sprać dupę, niczym sympatyczna czwórka z zamku Selling?

Strony