Felietony

Felietony

dodano: 2017-01-03 15:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 4)

Nie tak dawno narzekaliśmy, że rodzimy styl wolny zatrzymał się w rozwoju, iż premade’y, powielanie schematów i nagromadzenie bardzo podobnych sobie zawodników zaczyna czynić go nudnym, przewidywalnym oraz w pewnym sensie jednowymiarowym. I tak też było. Samemu zastanawiałem się, czy jego mocno ograniczona formuła jest nam jeszcze w stanie zaserwować coś nowego, coś, co nawet jeśli okaże się tylko chwilowym trendem, sprawi, że scena bitewna z powrotem zacznie bawić, zaskakiwać i co najważniejsze lawirować po co raz to nowych konwencjach… Stało się - WBW 2016 w pełni udowodnia nam, że freestyle żyje i ponownie ma ambicje, by wychodzić poza ramy.

kategorie: Felietony
dodano: 2016-10-23 21:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 1)

Z pewnością wielu z was słyszało już, że w najnowszych modelach iPhone 7 producent pozbył się tradycyjnego wyjścia "Jack 3.5 mm". Jakie są tego wady? I czy czeka nas przyszłość, gdzie nie będziemy używać już naszego poczciwego i tradycyjnego wyjścia do słuchawek? W technologii nic nie trwa wiecznie - podobnie będzie w tym wypadku.

kategorie: Felietony
dodano: 2016-10-02 19:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 2)

Kolejna niedziela, kolejny artykuł z serii "Głosu na Niedzielę". Pewnie zastanawiacie się, co dokładnie jest na obrazku wyżej? Na całe szczęście macie podpowiedź w tytule artykułu.

Jeżeli myślicie, że gdy "drogi" gramofon to taki, za który płacicie prawie trzy tysiące złotych, to... jesteście w błędzie. Zawsze się zastanawiałem, dlaczego istnieją gramofony z cenami przewyższającymi wartość nowego Audi TT. Przecież dobrej klasy gramofon można kupić za kilka setek, plus dobre czin-cziny, jakieś głośniki typu Microlab i mamy na prawdę świetnej jakości sprzęt. Nie do końca. Jak w każdej branży trafiają się osoby, które są przesadnie wyczulone na pewne elementy związane z ich hobby, na przykład na jakość dźwięku, mimo że tej różnicy prawie nie ma.

video
kategorie: Felietony, Film, Hip-Hop/Rap
dodano: 2016-09-29 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

Osoby dobrze znające uniwersum Marvela na pewno kojarzą obdarzonego niesamowitą siłą Luke'a Cage'a - jest on wprawdzie postacią drugoplanową, lecz już jutro wysunie się na pierwszy front za sprawą nowego serialu Netflix (o którym już Wam niedawno wspominaliśmy). Serialu, na myśl o którym fanom klasycznego hip-hopu i nowojorskich klimatów na pewno cieknie ślina. Dlaczego? Dzięki udostępnieniu nam przez Netflix Polska przedpremierowego dostępu do serialu miałem już okazję obejrzeć 7 z 13 odcinków, postaram się więc uzasadnić to w 5 krótkich punktach...

dodano: 2016-09-26 20:00 przez: Anonim (komentarze: 3)

WBW za pasem. Co w tym roku wzbudzi największe emocje? Rzecz jasna... werdykty! Freestyle generalnie budzi coraz większe zainteresowanie. Przyciąga coraz większą uwagę zarówno do klubów w całej Polsce jak i przed ekrany monitorów. Tylko werdykty od zawsze w tym sztuko-sporcie budzą masę kontrowersji. Ktoś się obraża, ktoś czuje pokrzywdzony, ktoś inny sam nie uznaje swojej wygranej. Publiczność, ta w klubie jak i ta w internecie klasycznie się nie zgadza, a organizatorzy zachodzą w głowę co z tym faktem zrobić? Bo przecież jak obiektywnie ocenić zmagania dwóch freestylowców?

kategorie: Audio, Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2016-09-25 20:30 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 2)

Kupujemy płytę winylową. Zamówiliśmy ją w pre-orderze i długo na nią czekaliśmy. Wreszcie ją mamy. Kurier puka do drzwi, otwieramy pudełko po pizzy, wyjmujemy opakowanie, zdzieramy folię i czym prędzej wyciągamy wosk. W międzyczasie przeglądamy kopertę. Odpalamy swój gramofon, stroimy dźwięk i wygodnie siadamy na sofie z opakowaniem po płycie czytając w między czasie "creditsy" - Nagle, prawie niezauważalnie wysuwa się karta z cyfrowym hasłem do ściągnięcia naszej muzyki, którą aktualnie słuchamy na wosku.

Na pewno wiele razy podczas zamawiania całkowicie przypadkiem zauważyliśmy, że obok tytułu płyty jest dopisek "digital download card". Nie mówię, że zawsze tak jest, ale bardzo często zapominamy o tej karcie. Również nie każda wytwórnia dodaje takie "udogodnienia" do swoich płyt, ale jest to zjawisko coraz częstsze. Czy ta karta rzeczywiście jest dla nas tak ważna i przede wszystkim, czy jest ona opłacalna wytwórniom płytowym?

dodano: 2016-09-18 20:30 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 7)

Ciężko uwierzyć, że od śmierci Tupaca Shakura minęło już 20 lat. 2Pac zginął przedwcześnie i nie zdążył w pełni wykorzystać swojego niewiarygodnego talentu... Był nie tylko raperem i aktorem, ale również jedną z najważniejszych muzycznych ikon współczesności. Czarni widzieli w nim kolejne wcielenie Lutera Kinga i Malcolma X - zatroskanego o losy swojej społeczności głosu własnego pokolenia. Co dzisiaj robił by 'Pac gdyby przeżył zamach w Las Vegas? Jak potoczyłaby się dalej jego kariera? Przeszedłby podobną transformację co Ice Cube, który z popularnego rapera stał się jeszcze bardziej popularnym aktorem? Czy może przepadłby w zalewie nowej fali artystów, zdeklasowany przez 50 Centa i następnych, którzy przyszli po nim? Na te pytania nigdy nie poznamy odpowiedzi - jedno jest jednak pewne, wpływ jaki 'Pac wywarł na hip-hop podczas zaledwie pięciu lat swojej błyskotliwej kariery jest nieporównywalny z niczym innym, a piętno jakie odcisnął na tej kulturze nie ma sobie równych wśród innych artystów, którzy odeszli przed nim i po nim...

dodano: 2016-09-16 15:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 10)

Tupac Shakur był bez wątpienia jednym z najbardziej płodnych artystów wszech czasów, a ogromem nagranego przez niego materiału można by spokojnie obdarować co najmniej kilku raperów. Wśród tony kawałków z oficjalnie wydanych albumów i zalewu niepublikowanych utworów, wyciekających jeden po drugim do sieci, numery do których Shakur dogrywał się gościnnie pozostały jakby z boku i są często pomijane nawet przez najzagorzalszych sympatyków talentu Makaveliego. Dwudziesta, okrągła rocznica śmierci 2Paca to dobra okazja, aby przyjrzeć się uważniej "ficzuringom", które mogły umknąć uwadze większości. Żeby była jasność - chodzi mi jedynie o występy "oficjalne", w których Shakur brał fizycznie udział, a nie klejone już po jego śmierci remixy i zwrotki dorzucane do numerów osób, których nigdy nie widział na oczy. Przed wami zatem moja osobista lista dwudziestu niezapomnianych gościnek Tupaca Shakura - let's get it on!

dodano: 2016-09-10 21:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 12)

Choć wydaje się, że o życiu oraz twórczości Tupaca Shakura powiedziano już wszystko, praktycznie w każdym roku od czasu śmierci artysty pojawiają się na jego temat kolejne rewelacje i opowieści snute przez tych, którym dane było mieć styczność ze zmarłą ikoną. W przeciągu ostatnich 20 lat historii związanych z 'Paciem namnożyło się tak dużo, że naprawdę można się pogubić w zalewie coraz to nowych informacji z nim związanych.

dodano: 2016-09-10 17:00 przez: Maciej Sulima (komentarze: 1)

Sezon festiwalowy w Polsce właściwie można uznać za zakończony. Właściwie, ponieważ na froncie pozostał bodaj ostatni z nich, na który chodzę regularnie od kilku lat. Na co dzień mieszkam w Białymstoku, więc naturalną koleją rzeczy jest zameldowanie się na tegorocznej edycji festiwalu Up To Date, łączącego w sobie szeroko pojętą muzykę elektroniczną oraz, rzecz jasna, kulturę hip-hop. Rok temu świetnie zaprezentowali się Taco Hemingway (bardzo szkoda, że w ostatniej chwili nie udało się przeprowadzić wywiadu), Włodi z DJ Brzydalem i PRO8L3M. Ich występy, a w szczególności Włodiego, grającego bardzo dobrze skrojoną setlistę z numerów znanych z "...Jak nowonarodzony" oraz "W..." i kilku gościnnych zwrotek + sztosów z "Wszystko z dymem", zrobiło swoje na scenie i wśród publiczności. Syny zupełnie nie byli moją jazdą, za to Du:it i zagrany przez niego set wprost przeciwnie. Jak da się wyczytać z kilku poprzednich zdań, czułem się usatysfakcjonowany zeszłoroczną edycją i miałem powody, by w tym roku oczekiwać od organizatorów jeszcze więcej dobrej muzyki i całościowej organizacji. I wiecie co?

dodano: 2016-09-08 20:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 10)

Mówi się, że naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa, ale w hip-hopie działa ono jak miecz obosieczny - może z pozoru okazać się wielkim handicapem przy przedzieraniu się z głębokiego undergroundu do mainstreamu, lub zakończyć karierę zanim na dobre się rozpoczęła. Trudno bowiem podążać śladami słynnego artysty, a co dopiero wyjść z cienia takiej legendy i zacząć działać na własny rachunek...
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze słuchacze, dzielący się na fanów i antyfanów - jedni z sentymentem śledzą poczynania kogoś, kto przypomina im ulubionego wykonawcę, drudzy wręcz przeciwnie: są od początku ukierunkowani na silne przejawy antypatii dla każdego, kto ich zdaniem próbuje wspinać się na szczyt po cudzych plecach zamiast wykreować swój własny styl i wizerunek.

wydarzenie
dodano: 2016-08-11 19:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Lata '70, Bronx, wielka nowojorska metropolia stojąca na krawędzi bankructwa, a w jej środku królujące disco i rodzący się nowy kulturowy ruch, który w najbliższych latach opanuje Nowy Jork, Stany a w końcu cały świat... To właśnie w tę scenerię przeniesie nas najnowszy serial sieci Netflix, "The Get Down", ukazujący warunki i sytuacje, w których powstawały fundamenty kultury hip-hopowej.

"The Get Down" trafi do Sieci już jutro a my mieliśmy okazję obejrzeć przedpremierowo 3 pierwsze odcinki oraz uzyskać sporo informacji. Zaprezentowaliśmy Wam już dziś wywiad z Grandmasterem Flashem, teraz na dokładkę postaramy się wytoczyć 10 mocnych argumentów, które powinny przekonać Was dlaczego serial ten koniecznie trzeba obejrzeć.

video
dodano: 2016-07-19 19:00 przez: Wojciech Wiktor (komentarze: 10)

Trudno ocenić skalę ogromnych emocji i kontrowersji, jakie wywołał klip do "Famous" od czasu, gdy Kanye West zaprezentował go światu 24 czerwca tego roku. Trudno też o jednoznaczną ocenę, czy to sztuka wkraczająca w rap, czy poczęstowanie fanów nastawionym na wywołanie chaosu w mediach gniotem, czy może jedno i drugie.

Kanye West, Kim Kardashian West, Taylor Swift, Rihanna, Chris Brown, Donald Trump, George Bush, Bill Cosby, Ray J, Amber Rose, Caitlyn Jenner oraz Anna Wintour. Dwunastka ludzi szczegółowo odtworzona w figurach woskowych, umieszczona razem w jednym łóżku, od którego kamera oddala się z perspektywy lotu ptaka. Każdą z tych osób łączy z Kanye kawałek historii. Od Kim, która jest jego żoną, poprzez Raya J i Amber Rose, czyli ex-partnerów państwa West, aż po Taylor Swift - to o niej najwięcej się mówi w kontekście "Famous"...

Tagi:
dodano: 2016-06-28 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)

Pancze czy flow?

Ot taka odwieczna wojna rozdmuchana już do rangi bojów dobra ze złem. Co wygra tym razem?

Wielu wyobraża sobie, że batalia o to co jest bardziej wartościowe zaczęła się na WBW 2015, że potyczka “flow Babinciego” vs “pancze Filipka” jest ucieleśnieniem tej rozterki. Jednak to pytanie – “pancze czy flow?” -  przewija się przez całą historię Polskiego Freestylu.
 

dodano: 2016-05-17 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)

Nieważne ile czasu minęło, ciężko oprzeć się wrażeniu, że było to dopiero co. A jednak, lata lecą. WBW 2004 było 12 lat temu. Wracam do tego rocznika, bo to od niego można powiedzieć że zaczęliśmy budować pewną freestyle'ową społeczność. Społeczność, której przez ostatnie lata wszyscy po kolei przestawaliśmy być częścią. Mimo to ona ewoluowała. Pozostawiona samopas, bez nadzoru i kierunku, bo każdy kto mógłby go w jakikolwiek sposób nadać, prędzej czy później, postanawiał bez słowa zostawić ją za sobą.

Miałem wtedy 18 lat i byłem jednym z młodszych uczestników bitew...

Strony