Profile

Profile

dodano: 2017-11-03 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

"Ważne jest, by pokazać młodym, że sukces można osiągnąć bez uciekania się do negatywności" - mówi Aha Gazelle, pochodzący z Nowego Orleanu raper, producent oraz multi-intrumentalista. Wśród największych inspiracji wskazuje Mastera P, Lil Wayne'a, Kevina Gatesa, Boosie Badazza czy Franka Oceana, a poza chwytaniem za mikrofon ma za sobą długą przeprawę z muzyką - już w wieku 13 lat grał na perkusji w kościele swojego ojca, następnie opanował także puzon czy pianino a po drodze ukończył studia zarządzania biznesem i zyskał tytuł magistra. Obecnie jako 24-letni MC wypływa na głębsze wody łącząc energetyczne southowe brzmienie nowej szkoły z głębszym przekazem. Dziś do słuchaczy trafia jego najnowszy materiał "Trilliam 3"...

dodano: 2017-10-29 13:00 przez: Sebastian Rydzewski (komentarze: 0)

W nocy niespodziewanie do sieci trafił odsłuch płyty Rogala DDL "NIELEGAL217". Cały album można odsłuchać na oficjalny kanale Rogala. Gościnne zwrotki dograli: Sarius i Marcinek 3z. Rogal DDL ogłosił również, że wyda z Fazim EP-kę "To koniec".

dodano: 2017-09-05 18:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 1)

"Koncert w Płocku był ostatnim z Pozgem w roli hypemana. Graliśmy razem od ponad dekady, pokonaliśmy tysiące kilometrów, nagraliśmy podwójny album, zapisaliśmy się w historii polskiego freestyle'u i zamietliśmy niejeden klub i festiwal. Karol postanowił w pełni skupić się na życiu rodzinnym i zawodowym. Akceptuję i szanuję ten wybór..." – napisał parę dni temu na swoim fanpage'u Te-Tris, żegnając się rapowo ze swoim wieloletnim scenicznym kompanem Pogzem, mistrzem WBW 2005, autorem dwóch podziemnych mixtepe'ów i jednego legalnego albumu nagrangeo wspólnie z Tetem.

Wiecie o co chodzi?

Powinniscie. A jeśli nie, poświęćcie tych parę minut na poniższą lekturę...

Tagi:
dodano: 2017-08-29 18:30 przez: Marcin Natali (komentarze: 2)

Wielkie odliczanie do pierwszego polskiego występu legendarnego Bone Thugs-N-Harmony trwa. Ja osobiście od dwóch tygodni nie mogę się uwolnić od muzyki charyzmatycznej ekipy z Cleveland, codziennie odświeżając kawałek ich przebogatej dyskografii. Jeśli natomiast wciąż nie jesteście przekonani, czemu powinniście znaleźć się w sobotę na ich warszawskim koncercie, pozwólcie, że podam 5 powodów, dla których nie możecie opuścić tego show i przybliżę kilka faktów, rzucających światło na dokonania i dorobek "kościstych zbirów". No to zaczynamy!

kategorie: Hip-Hop/Rap, Profile
dodano: 2017-07-05 15:00 przez: Anonim (komentarze: 6)

Niedawno pierwszy globtrotter Rzeczpospolitej Rapowej, Quebonafide, zaskoczył nas znowu. Na swój oficjalny facebookowy fanpage wrzucił fioletowo-czerwone zdjęcie z jakimś tajemniczym gościem. Ja od razu rozpoznałem przyjemniaczka, ale większość fanów Kuby pewnie nie miała pojęcia, kto to jest. Jedynie włoska flaga w opisie mogła pozwolić drogą dedukcji wywnioskować , że chodzi o rapera z kraju zakończonego obcasem. I tak właśnie jest. Chodzi o niejakiego Sfera Ebbasta, obecnie jednego z najpopularniejszych raperów na Pólwyspie Apenińskim.

Wiadomość o takim collabo przyprawiła mnie o przysłowiowe skowronki radości i prawie zacząłem chodzić po ścianach. Wiem natomiast, że wielu osobom Włochy kojarzą się ze słabymi, ckliwymi balladami o miłości i pizzą w kształcie patetycznego serduszka. Poza tym język jest miękki, mocno melodyjny, więc gdzie oni do rapu?  No i oczywiście istnieje też bariera językowa. Jednak tamtejsza scena ma się bardzo dobrze i może pochwalić się wieloma Asami. Jedym z nich jest  Sfera Ebbasta, którego sylwetkę i kilka moim skromnym zdaniem najlepszych kawałków przedstawię poniżej.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2017-05-21 19:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 5)

Pewnie nie każdy miłośnik hip hopowej kultury wie kim był Malcolm X. A powinien. Po pierwsze dlatego, iż grzechem jest nie znać postaci, która odegrała tak znamienitą rolę w walce o prawa czarnoskórej mniejszości w Stanach Zjednoczonych, a po drugie, jak mogliśmy przeczytać swego czasu w słynnym magazynie „The Source” : That’s the man who made intelligence cool in Hip Hop music”.

dodano: 2017-04-17 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 7)

„Jest tak złym raperem, że słuchanie jego kawałków sprawia niemal fizyczny ból” – to jedna z bardziej łagodnych inwektyw, jakimi regularnie obrzucany jest w internecie. Nietrudno natknąć się tam na rankingi najgorszych raperów świata, w których zajmuje czołowe miejsca, ściśnięty wówczas gdzieś pomiędzy Vanilla Ice'a, Birdmana a Soulja Boya. Co bardziej złośliwi żartują nawet, że to właśnie jego miał na myśli Kohelet, pisząc słynne: „marność nad marnościami i wszystko marność”.

Ale ten natłok nieprzychylnych opinii nie przeszkodził mu bynajmniej w okupowaniu czołowych miejsc list Billboardu, dorobieniu się nieosiągalnego dla wielu innych zastępu oddanych fanów, wreszcie – zdobyciu pozycji jednej z najbardziej wpływowych person hip-hopu z południa Stanów Zjednoczonych. I to pomimo faktu, że lwią część swojej muzycznej kariery spędził za więziennymi murami. Panie i panowie – Gucci Mane.

Tagi:
dodano: 2017-04-13 16:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 0)

Toczek to…chyba już przede wszystkim studyjny raper. Notabene cholernie dobry, lecz nie przez wszystkich należycie doceniany. Jego droga zarówna bitewna, jak i studyjna była długa i w żadnym wypadku nie usłana różami. Dziś obrana ścieżka doprowadziła go do wydania pierwszego legalnego krążka, a w niedalekiej przyszłości może przynieść mu znacznie więcej. Jednak my, zamiast wróżyć z fusów, spojrzymy wstecz, by zobaczyć jak z niespecjalnie wyróżniającego się gdyńskiego freestyle’owca wyrósł jeden z najbardziej charyzmatycznych młodych raperów w Polsce. Czas, start!

Tagi:
dodano: 2017-03-30 19:10 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Witamy po krótkiej przerwie..."Trochę z popu, electro, dubstepu plus garść niemądrych rymów" - tak lapidarnie swoją muzykę określa nasz dzisiejszy Czarodziej z Antypodów - jeden z barwniejszych i jednocześnie najpopularniejszych raperów reprezentujących Antypody. Oto Matthew Colwell, a.k.a. 360.

kategorie: Audio, News, Profile, R&B, Rock
dodano: 2017-03-19 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 3)

Fatalna wiadomość dotarła do nas wczoraj wieczorem. W wieku 90 lat zmarł "ojciec rock'n'rolla", jeden z architektów współczesnej muzyki popularnej - Chuck Berry.

Tagi:
dodano: 2017-03-18 17:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 0)

Jest wiele ekip, które zmieniły grę na dobre - i które uzyskały status kultowych. W Australii obok Hilltop Hoods bez wątpienia taką grupą jest kolektyw Downsyde z Perth. Trzon ekipy stanowią MC's Optamus, Dyna-mikes i Dazastah. 

dodano: 2017-03-09 17:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 0)

Horrorshow to kolejna grupa, którą chciałbym wam przedstawić w naszym cyklu. Jest to klasyczny duet - raper Solo (na zdjęciu z lewej) i producent Adit, rodem z Sydney - który zaczął nagrywać naprawdę późno, bo w 2008 roku. Wtedy wydali swój pierwszy album o nazwie "The Grey Space". Adit w swych podkładach używa dużo pianina i melodyjnych, nieraz melancholijnych brzmień. Z kolei Solo bardzo skupia się na "poetyckości" w swoich utworach, poruszając trudne tematy, jak aborcja, czy nawet umieranie rafy koralowej u wybrzeżu Australii, często ubierając swoje teksty w rożne metafory. Od razu słychać inspirację Atmosphere. Zresztą Solo mówił kiedyś w wywiadzie, że to dzięki Slugowi zaczął tworzyć swoje tracki. I rzeczywiście, można się doszukać wielu podobieństw. 

dodano: 2017-03-02 19:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 1)

 Powoli zbliża się wiosna, pora więc wrzucić na słuchawki trochę cieplejszych, wyluzowanych, eklektycznych brzmień... A gdzie indziej szukać takich brzmień, jeśli nie na egzotycznych Antypodach? W dzisiejszym odcinku Czarodziei z Oz - dobre vibe'y wprost ze wschodniego wybrzeża Australii - Thundamentals!

dodano: 2017-02-23 18:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 2)

Witamy w kolejnym spotkaniu z australijskim rapem - kontynuujmy rozpoczęty przez Piotrka temat australijskich rapowych evergreenów... Jeśli jest kawałek - a tym bardziej teledysk - który można zaliczyć do takiego panteonu klasyków australijskiego rapu, to jest nim bez wątpienia krótka rozprawa o życiu w wykonaniu tria 1200 Techniques. Oto "Karma".

dodano: 2017-02-16 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

Pamiętam jak dziś jak w sierpniu 2014 roku Al Jarreau wydał płytę dedykowaną zmarłemu w 2013 roku George'owi Duke'owi "My Old Friend. Celebrating George Duke" i jak popędziłem kupić ją tuż po polskiej premierze. George Duke - niezwykle innowacyjny i kreatywny wokalista, kompozytor, producent i multiinstrumentalista, łączący wiele gatunków, a skrótowo wrzucany do kategorii "jazz fusion", był jednym z moich ulubionych artystów i mam dobrych kilkanaście jego płyt CD w swojej kolekcji.

Al Jarreau poznałem natomiast kilka lat temu, kiedy praktycznie w ciemno (jedynie po usłyszeniu "Distracted") zakupiłem zestaw jego pięciu klasycznych płyt i zachwycił mnie niespotykanym wokalem, sposobnym przeplataniem jazzu, r&b i soulu, wyjątkowym sposobem śpiewania, jakiego nie słyszałem nigdy wcześniej, oraz kipiącą aż z utworów pozytwyną energią. Cztery dni temu, 12 lutego, obiegła świat informacja, że Al Jarreau, zdobywca 7 statuetek Grammy i piosenkarz aktywny na scenie od ponad 40 lat, a mający na koncie m.in. współpracę z Michalem Jacksonem w pamiętnym "We Are The World", odszedł z tego świata. Miał 76 lat.

Tagi:

Strony