Profile

Profile

kategorie: Hip-Hop/Rap, Profile
dodano: 2017-07-05 15:00 przez: Anonim (komentarze: 3)

Niedawno pierwszy globtrotter Rzeczpospolitej Rapowej, Quebonafide, zaskoczył nas znowu. Na swój oficjalny facebookowy fanpage wrzucił fioletowo-czerwone zdjęcie z jakimś tajemniczym gościem. Ja od razu rozpoznałem przyjemniaczka, ale większość fanów Kuby pewnie nie miała pojęcia, kto to jest. Jedynie włoska flaga w opisie mogła pozwolić drogą dedukcji wywnioskować , że chodzi o rapera z kraju zakończonego obcasem. I tak właśnie jest. Chodzi o niejakiego Sfera Ebbasta, obecnie jednego z najpopularniejszych raperów na Pólwyspie Apenińskim.

Wiadomość o takim collabo przyprawiła mnie o przysłowiowe skowronki radości i prawie zacząłem chodzić po ścianach. Wiem natomiast, że wielu osobom Włochy kojarzą się ze słabymi, ckliwymi balladami o miłości i pizzą w kształcie patetycznego serduszka. Poza tym język jest miękki, mocno melodyjny, więc gdzie oni do rapu?  No i oczywiście istnieje też bariera językowa. Jednak tamtejsza scena ma się bardzo dobrze i może pochwalić się wieloma Asami. Jedym z nich jest  Sfera Ebbasta, którego sylwetkę i kilka moim skromnym zdaniem najlepszych kawałków przedstawię poniżej.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2017-05-21 19:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 5)

Pewnie nie każdy miłośnik hip hopowej kultury wie kim był Malcolm X. A powinien. Po pierwsze dlatego, iż grzechem jest nie znać postaci, która odegrała tak znamienitą rolę w walce o prawa czarnoskórej mniejszości w Stanach Zjednoczonych, a po drugie, jak mogliśmy przeczytać swego czasu w słynnym magazynie „The Source” : That’s the man who made intelligence cool in Hip Hop music”.

dodano: 2017-04-17 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 7)

„Jest tak złym raperem, że słuchanie jego kawałków sprawia niemal fizyczny ból” – to jedna z bardziej łagodnych inwektyw, jakimi regularnie obrzucany jest w internecie. Nietrudno natknąć się tam na rankingi najgorszych raperów świata, w których zajmuje czołowe miejsca, ściśnięty wówczas gdzieś pomiędzy Vanilla Ice'a, Birdmana a Soulja Boya. Co bardziej złośliwi żartują nawet, że to właśnie jego miał na myśli Kohelet, pisząc słynne: „marność nad marnościami i wszystko marność”.

Ale ten natłok nieprzychylnych opinii nie przeszkodził mu bynajmniej w okupowaniu czołowych miejsc list Billboardu, dorobieniu się nieosiągalnego dla wielu innych zastępu oddanych fanów, wreszcie – zdobyciu pozycji jednej z najbardziej wpływowych person hip-hopu z południa Stanów Zjednoczonych. I to pomimo faktu, że lwią część swojej muzycznej kariery spędził za więziennymi murami. Panie i panowie – Gucci Mane.

Tagi:
dodano: 2017-04-13 16:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 0)

Toczek to…chyba już przede wszystkim studyjny raper. Notabene cholernie dobry, lecz nie przez wszystkich należycie doceniany. Jego droga zarówna bitewna, jak i studyjna była długa i w żadnym wypadku nie usłana różami. Dziś obrana ścieżka doprowadziła go do wydania pierwszego legalnego krążka, a w niedalekiej przyszłości może przynieść mu znacznie więcej. Jednak my, zamiast wróżyć z fusów, spojrzymy wstecz, by zobaczyć jak z niespecjalnie wyróżniającego się gdyńskiego freestyle’owca wyrósł jeden z najbardziej charyzmatycznych młodych raperów w Polsce. Czas, start!

Tagi:
dodano: 2017-03-30 19:10 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Witamy po krótkiej przerwie..."Trochę z popu, electro, dubstepu plus garść niemądrych rymów" - tak lapidarnie swoją muzykę określa nasz dzisiejszy Czarodziej z Antypodów - jeden z barwniejszych i jednocześnie najpopularniejszych raperów reprezentujących Antypody. Oto Matthew Colwell, a.k.a. 360.

kategorie: Audio, News, Profile, R&B, Rock
dodano: 2017-03-19 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 3)

Fatalna wiadomość dotarła do nas wczoraj wieczorem. W wieku 90 lat zmarł "ojciec rock'n'rolla", jeden z architektów współczesnej muzyki popularnej - Chuck Berry.

Tagi:
dodano: 2017-03-18 17:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 0)

Jest wiele ekip, które zmieniły grę na dobre - i które uzyskały status kultowych. W Australii obok Hilltop Hoods bez wątpienia taką grupą jest kolektyw Downsyde z Perth. Trzon ekipy stanowią MC's Optamus, Dyna-mikes i Dazastah. 

dodano: 2017-03-09 17:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 0)

Horrorshow to kolejna grupa, którą chciałbym wam przedstawić w naszym cyklu. Jest to klasyczny duet - raper Solo (na zdjęciu z lewej) i producent Adit, rodem z Sydney - który zaczął nagrywać naprawdę późno, bo w 2008 roku. Wtedy wydali swój pierwszy album o nazwie "The Grey Space". Adit w swych podkładach używa dużo pianina i melodyjnych, nieraz melancholijnych brzmień. Z kolei Solo bardzo skupia się na "poetyckości" w swoich utworach, poruszając trudne tematy, jak aborcja, czy nawet umieranie rafy koralowej u wybrzeżu Australii, często ubierając swoje teksty w rożne metafory. Od razu słychać inspirację Atmosphere. Zresztą Solo mówił kiedyś w wywiadzie, że to dzięki Slugowi zaczął tworzyć swoje tracki. I rzeczywiście, można się doszukać wielu podobieństw. 

dodano: 2017-03-02 19:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 1)

 Powoli zbliża się wiosna, pora więc wrzucić na słuchawki trochę cieplejszych, wyluzowanych, eklektycznych brzmień... A gdzie indziej szukać takich brzmień, jeśli nie na egzotycznych Antypodach? W dzisiejszym odcinku Czarodziei z Oz - dobre vibe'y wprost ze wschodniego wybrzeża Australii - Thundamentals!

dodano: 2017-02-23 18:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 2)

Witamy w kolejnym spotkaniu z australijskim rapem - kontynuujmy rozpoczęty przez Piotrka temat australijskich rapowych evergreenów... Jeśli jest kawałek - a tym bardziej teledysk - który można zaliczyć do takiego panteonu klasyków australijskiego rapu, to jest nim bez wątpienia krótka rozprawa o życiu w wykonaniu tria 1200 Techniques. Oto "Karma".

dodano: 2017-02-16 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

Pamiętam jak dziś jak w sierpniu 2014 roku Al Jarreau wydał płytę dedykowaną zmarłemu w 2013 roku George'owi Duke'owi "My Old Friend. Celebrating George Duke" i jak popędziłem kupić ją tuż po polskiej premierze. George Duke - niezwykle innowacyjny i kreatywny wokalista, kompozytor, producent i multiinstrumentalista, łączący wiele gatunków, a skrótowo wrzucany do kategorii "jazz fusion", był jednym z moich ulubionych artystów i mam dobrych kilkanaście jego płyt CD w swojej kolekcji.

Al Jarreau poznałem natomiast kilka lat temu, kiedy praktycznie w ciemno (jedynie po usłyszeniu "Distracted") zakupiłem zestaw jego pięciu klasycznych płyt i zachwycił mnie niespotykanym wokalem, sposobnym przeplataniem jazzu, r&b i soulu, wyjątkowym sposobem śpiewania, jakiego nie słyszałem nigdy wcześniej, oraz kipiącą aż z utworów pozytwyną energią. Cztery dni temu, 12 lutego, obiegła świat informacja, że Al Jarreau, zdobywca 7 statuetek Grammy i piosenkarz aktywny na scenie od ponad 40 lat, a mający na koncie m.in. współpracę z Michalem Jacksonem w pamiętnym "We Are The World", odszedł z tego świata. Miał 76 lat.

Tagi:
dodano: 2017-01-17 20:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 2)

Dziś pierwsza rocznica śmierci bardzo cenionego, utytułowanego i niezwykle lubianego polskiego freestyle'owca, Piotra 'Ymcyka' Gawendy. Mistrz Wojny o Śląsk 2011, Bitwy o Kontrakt, a także dwukrotny finalista WBW zmarł tragicznie 17 stycznia 2016 roku w Radzionkowie.

Tagi:
kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2016-12-18 18:00 przez: Kontakt (komentarze: 2)

"The Blueprint" czy "Black Album" Jay'a-Z, "The Documentary" albo "Doctor's Advocate" The Game'a, lub "King" T.I.'a - każdy zainteresowany hip-hopem zza oceanu na pewno przynajmniej raz zetknął się z tymi tytułami. Jedne z jaśniejszych punktów w karierach raperów z wschodniego i zachodniego wybrzeża, a także z południa. Oprócz tego, że sprzedały się w kilkuset-tysięcznym nakładzie na całym świecie i w gronie słuchaczy rapu są uważane za klasyki, mają jeszcze jedną cechę wspólną - w ich produkcji maczał palce Just Blaze - producent, spod którego ręki na początku tysiąclecia wychodził hit za hitem. Nikt jak on nie potrafił tworzyć zarówno tak dobrych bitów samplowanych, jak i komponowanych. Nie będę ukrywał - jest on jednym z moich ulubionych beatmakerów, posiada chyba najfajniejszy nametag, dlatego dzisiaj chciałbym przybliżyć nieco jego sylwetkę.

Tagi:
dodano: 2016-12-08 21:15 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Gdy mówisz "rap z Australii", do głowy od razu przychodzą nazwy dwóch składów - Hilltop Hoods oraz Bliss n Eso. Pierwszy skład Czarodziejów już zaprezentowaliśmy - teraz czas przyjrzeć się dokładnie reprezentującym Sydney Bliss n Eso, panom najumiejętniej bodaj mieszającym amerykańskie wpływy oraz niepowtarzalny, australijski vibe -  w rezultacie tworząc pełen pasji, bujający, zawierający w sobie ogromny ładunek "hitowości" - jak i inspirujący, bliski tematycznie każdemu hiphopheadowi... cytując klasyka "czysty hip-hop, oczywisty hip-hop".   

Tagi:
dodano: 2016-12-03 16:00 przez: Piotr Sosienko (komentarze: 0)

Wracamy do Adelaide - i bierzemy pod lupę kolejną kultową australijską grupę, dobrych znajomych Hilltop Hoods, bohaterów pierwszej części naszego cyklu. Oto Funkoars, czyli trio Trials, Sesta i Hons.

Strony