Myślę, że na ten numer czekali wszyscy, poza zaciekłymi i zaślepionymi hejterami wszystkiego spod szyldu Lil Wayne.Dwóch tytanów mainstreamu - ten, który opanował świat na początku dekady i ten, który zrobił to w ostatnich trzech latach, pod nieobecność pierwszego. Na "Drop The World" Em wypadł zdecydowanie lepiej niż Dwayne Carter a jego zwrotka pokazała pełen kunszt. Jak jest tym razem, przy okazji numeru na "Recovery"?



.jpg)

Dziś oficjalna premiera pierwszej produkcji zespołu ochrzczonego jako BonSoul. 






.jpg)






















