KęKę: "Jak komuś dzieje się źle to dopiero 'prawdziwe emocje'?"

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2018-12-14 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)

Ostatnia płyta KęKę przyniosła większą dawkę pozytywnych emocji, rodzinnego spokoju i energii - część słuchaczy odebrała to negatywnie, pisząc o braku emocji i charakteru, który cechował Kę wcześniej. Przy okazji publikowania sylwetki ludzkiej hieny Kę napisał, że to taki typ, który podpowiada mu, by znów wrócił do wódy. Wywiązała się wokół tego ciekawa wymiana zdań z obszernym komentarzem radomskiego rapera.

KęKę - wywiad po "To Tu": "Pokazuję swoje życie, ale trzymam bezpieczne granice" (Popkiller.pl)

[Powyżej nasz wywiad przeprowadzony po premierze "To Tu"]

"Tu keki nie chodzi o to żebyś pił wódę. Tu chodzi o to że w tej muzie ktora teraz robisz brak emocji i tego ''czegoś'' za co Cię sluchalem. Pamiętam jak na juwe w Szczecinie leciał ''młody Polak'' - ależ to była energia. A później pamiętam Cie nad Miedwiem jakiś rok później na małym koncercie nad jeziorem- grałeś żeby grać, widac było że to juz praca nie zajawka. Wiem też że na Juwe i również nad Miedwiem byles już abstynentem. Chodzi mi o to że jest u Ciebie jakaś tendencja spadkowa w muzyce i wcale nie musi być to związane z wódką. Ale jak na razie mówię Ci nara i arrivederci" - napisał jeden ze słuchaczy.

KęKę natomiast odpisał mu szczerze i obszernie:

"Czy to że "straciłem zajawkę" wyczytałeś z ruchu warg, rąk? Czy może taniec był mniej zamaszysty? Niesamowite. Konkretnego koncertu nie pamiętam, ale jest MILION rzeczy które wpływają na koncert i jego odbiór. Mogłem być chory? śliska powierzchnia? chory ktoś w domu?zmęczenie? albo Ty stałeś dalej od głośników i gorzej słyszałeś, albo się pokłóciłeś z dziewczyną, czy nie zdałeś kolosa i byleś zdenerwowany i To wpłynęło na odbiór. Albo Znudził Ci się jakiś numer i już nie było "WOW" Ale nie!!! Milion powodów, ale Ty czarodziejsko wyczytałeś, że "stracił zajawkę, traktuje to jak prace TYLKO::):):)" Brakuje jeszcze zdania "TERAZ TO SIĘ DOROBIŁ J**ANY, NIE CHCE MU SIĘ NIC" . Musisz się nauczyć odróżniać SWOJE ODCZUCIA od rzeczywistości. Podobnie z emocjami. Poprawne zdanie brzmi" Twoje nowe numery mnie nie ruszają, ich tematyka jest mi obojętna i mnie w nich nic co mnie interesuje" I to jest LUZ, bo to są Twoje Odczucia i masz do nich prawo. Ale pisanie , ze nie ma emocji, pozuje na stwierdzenie faktów i jest nieprawdą. Zresztą post jest nie o tym. Tylko o tym, co własnie ludźmi kieruje że tak lubią i pragną jak dzieje się źle, że to ich interesuje, na to lubią patrzeć. Wtedy mówią "o prawdizwe emocjeeee", nie zastanawiają się , że po drugiej stronie jest człowiek, który musi to wszystko przeżyć, żeby dla nich było ciekawe:)"

Czekamy na dalsze szczegóły i wyjaśnienie co dokładnie kryje się za ujawnianiem sylwetek. Wczoraj poznaliśmy bowiem "szczura":

"To jest Szczur.
Mój prywatny "faworyt".
Z racji swoich niewielkich gabarytów, nie atakuje wprost jak hiena, czy świnia.
Złośliwie kąsa w dogodnym dla siebie momencie. Przez to, że jest dość inteligentny potrafi swoje działania przykryć plaszczykiem niewinnych motywów.
A to komentarzyk który jest złośliwy, ale jakby co można wytłumaczyć "że To Tylko beka" He He Ziomek
A to "niewinny" donejcik dla chorych nalogowców,nie potrafiących o sobie decydować, który w ostetcznosci przyczynia się do dalszej degeneracji, ale jakby co to "Przecież to tylko rozrywka, ja im nie każe pić"
Z ukrycia, w swojej norze, czyni świat gorszym. "ale On przecież nic złego nie robi"
Populacja ogromna. Praktycznie nie do zwalczenia. Jego jad jest zarazliwy. Nie znoszę francy."

Tagi: 

jprdl
Nie no po prostu jak się komuś dzieje dobrze to niech to przedstawi w ciekawy sposób i tyle, Piotrek nie odwracaj kota ogonem przemądrzały chujku który ma "zdrowe relacje jak lekarz". Nikt się nie przypierdala do tych wszystkich pozytywnych rzeczy które ci się dzieją w życiu, każdy się przypierdala do tego że banalnie i miałko o nich opowiadasz, może byś już odpuścił to jakie życie taki rap bo to twoje żyćko już nie jest takie ciekawe dla słuchaczy i może na jakiś ambitniejszy projekt przyszedł czas, coś więcej od opowiadania o siedzeniu na piździe w domu, graniu koncertów, złych ludzi którzy chcą żebyś wrócił do picia, miłości do rodziny i takich tam.
jprdl ale prdl
Wyjaśnisz na czym polega różnica między "Takie Rzeczy" a "To Tu"? Bo nie rozumiem. Chodzi ci o to, że na tej pierwszej płycie były wersy "Nie, że jestem zakochany, tylko cycki lepsze mam" lub "Jak Emilii Plater – Wilno Nasze, nigdy nie zapomnę/Nie mówię przestać, skończę na Kownie", a na nowej płycie rapuje o rodzinie, synach, metamorfozie psychicznej i fizycznej, zamiast o brakaka oraz patriotycznych tekstach? Jak cię prawicowy niedobór tekstów boli, to sobie puść Bogurodzicę lub posłuchaj jakieś braggi dla odprężenia mózgu. Może kiedyś założysz rodzinę i z grubasa alkusa przemienisz się w umięśnionego cesarza domu, to zrozumiesz na czym polega życiowy progres.
jprdl
Wszystko zniosę, ale nie wyzywaj mnie od prawicowców gościu, tfu. Widzę że zaraziłeś się od Kękiego tym zjebanym tokiem rozumowania - jak nie podoba mi się muzyka, to nie podoba mi się też ofc to, że Piotrek sobie poukładał pięknie życie. No nie, chodzi tylko o to że robi chujową muzykę teraz. Posłuchaj "Spowiedzi", potem posłuchaj czegokolwiek z To tu - słychać różnicę? Oczywiście łatwiej jest nawinąć o negatywnych aspektach życia niż o tym że jest spoko, no ale to Kękiego w żaden sposób nie usprawiedliwia, jego nowe utwory są płaskie i miałkie i nie wywołują żadnych emocji. Z tym ostatnim zdaniem to już całkiem odpłynąłeś przygłupie, jeśli życiowy progres polega na tym że nagle mi się spodoba refren Grabowskiego, awdgb i wersy o dłucie/lekarzu/piekarzu/ssaniu cyca to ja nwm, nie zazdroszcze ci tej dojrzałości cwaniaku umięsniony cesarzu xD
Siarka
Zapomniałeś dodać: "Moim zdaniem... ". To TY tak uważasz. Nie mów że nie ma emocji bo SĄ, tylko statystyczny Kowalski nie rozumie, że można żyć bez TVNu i można być po prostu szczęśliwym. Prezentujesz postawę osoby zaślepionej, antyrefleksyjnej, mimo tak długiej wypowiedzi. Każdy jest inny, ma swój charakter. Odnoszę wrażenie, że jeżeli nie jest tak jak Ty uznasz za słuszne, to uważasz za złe. What the fuck?!
lean with fanta
No niestety, pijany/naćpany artysta jest 100 razy ciekawszy niż trzeźwy, ułożony, propagujący wartości rodzinne. Szczególnie w takim gatunku jakim jest rap, gdzie słuchacze nie są zainteresowani numerami opowiadającymi o modelowym życiu rodem z na wspólnej. Większość osób jest sfrustrowana codziennością, zmęczona swoim życiem i albo szuka punktów wspólnych z artystą, czyli jakiejś manifestacji swojego wkurwienia poprzez dany kawałek, albo świata którego nie znają i traktują jako coś niedostępnego i egzotycznego (stąd wielka popularność szeroko pojętego gangsta rapu). Pozdro ;)
kroz
A pierdolisz czopku jeden. Może i chcą słuchać nic nie znaczącego chłamu ale na pewno na krótką mete. Szybko im sie znudzi taki hip-hop. Truskul porywa i dalej będzie porywał tłumy. A że w Polsce lubi się muzykę z pazurem to już inna para kaloszy. Jeden i drugi podgatunek ma tutaj racje bytu.

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>