Bonson ukradł refren Białasowi? "Słuchasz rapu? To się o tym naucz trochę"

Po premierze singla "Pozory", w którym Bonson zgrabnie follow-upuje refren z numeru Białasa "Mali ludzie, wielkie nieba" na szczecińskiego MC spadła fala komentarzy o tym, że rzekomo "ukradł refren" koledze. Do zaskakujących opinii Bonson odniósł się w najnowszym wywiadzie:

"To jest chore. Ile tam jest komentarzy pod tym klipem. Ale jacy oni dumni z siebie są. Baranie jeden z drugim, poczytaj, zobacz, co to jest. Słuchasz rapu? To się o tym naucz trochę, człowieku" - mówi Bonson w rozmowie z Jackiem Adamkiewiczem, po czym przytacza wypowiedź słuchacza: "Gościu tak o: “haha, ale rozkminiłem jak zajebał refren”. No to żeś rozkminił. Człowieku, ręce mi opadły. Napisałem do Białasa, a on mówi: “nie, weź nic nie mów nawet, bo ręce opadają czasami”. A ten numer “Moi idole nie żyją”, w którym Cywinsky follow-upuje Cobaina? Przecież im mózgi powybuchają. Albo zaraz usłyszą Nirvanę i powiedzą, że Cobain zajebał Cywinsky’emu refren".

Poniżej oba utwory, a my przypomnimy tylko stare prawidło - nie ma rapu bez follow-upu!

PS. Powyższe zdjęcie nie jest oczywiście aktualne - pochodzi z planu 1 edycji Młodych Wilków i ma jedynie delikatnie zaznaczyć młodym słuchaczom, że ciężko byłoby by Bonson 'kradł refren' od kogoś z kim współpracuje i trzyma od ponad 7 lat.

Sprawdź też: Bonson postanawia wygrać - czy to zasłużona 1 OLiS? (Echo z redakcji)

Bonson - Pozory (prod. KPSN) skrecze Dj Te VIDEO

Białas - Mali ludzie, wielkie nieba feat. Zui (prod. Got Barss)

Tagi: 

PFFF
Mam 33 na karku, muzyką, w tym rapem interesuje się od 20 lat ale ni w cholerę nie kumam połowy tych wacków których promujecie :) Co jakiś czas sprawdzę co nagrywają ci nowi wybujańcy to włącza się cofka. Nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale dochodzę do tego etapu kiedy zaczyna mi się robić głupio gdy mówię komuś że słucham rapu bo dla mnie w domyśle chodzi o np. Nasa, Rootsów, Gangstarra, Wu, MOP i ten deseń, a druga strona myśli sobie: Białas, SB itp... :) Chyba trzeba przerzucić się na inny gatunek, bo słuchać tego co dziś nazywane jest rapem to po prostu obciach.
ehhh
Prosze pana, Pierdoli Pan jak te typy co układają top liste wszechczasów w radiowej trójcie gdzie zawsze sa te same kawałki i w całym zestawieniu nie ma utworu młodszego niż 2000r Muzyka idzie do przodu, jak beatelsi byli na topie rockowe truski tez ich od pedałów wyzywali. KIEDYŚ DO BYŁY CZASY, TERAZ NIE MA CZASÓW
Boom bap
Popieram w stu procentach i powiem że niewiele osób słucha dobrego rapu tak jak wyżej wymienione ekipy. Może coś tam słyszeli że był ktoś taki jak 2Pac czy Notorious za to nie mają pojęcia kto to Rakim, MF Grimm, Wise Intelligent, Spice 1, Ras Kass itd.
gosc
To kto wedlog Ciebie jest warty uwagi a kto nie pozostawiam bez komentarza bo masz do tego prawo. Nie wieże za to że ktoś kto ma 33lata ma tak nasrane w glowie ze bedzie zmieniał muzyke którą słucha bo wstydzi sie powiedziec znajomym ze ja slucha. Jesteś tak autentyczny jak połowa koksów które na tablice wrzucają ostre rapy a w aucie gra im disco polo. Nie słucham Sb, reto, Que, ale tez nie slucham Firmy, tede czy Borixona. Czy mi przeszkadzają? nie! czy dobrze ze są? tak! Dzięki temu że tak jest mam wybór. Ja nie musze brac tej muzyki w calosci i nie musze też sluchac ich plyt w calosci. Jeśli dorastasz zmienia sie tez to czego oczekujesz od muzyki jak byłem gnojem jaralem sie firmą i ulicznym przekazem. Kurwa jakie to było super, ale doroslem i z tego wyroslem. Dalej wybieram uliczne ekipy ale oczekuje juz od nich czegos wiecej. Dixon, Ms, Hg, Szajka, Buczer Ptp, Bonus, Zdr, Paluch i mam co chce i mi to pasi. Od zawsze słuchałem ulicy ale nie biore jej całej, jako trzydziesto dwu latek moge tez powiedziec że są kawałki których nie rozumiem bo brak w nich zasad. Przykład nagonka na bedoesa i wierzcie mi ja go nie slucham i tez bylem wkurwiony jak powiedzial to co powiedział ale bardziej rozjebało mi czaszke jak zobaczyłem klip Legalnie Nielegalni - frajer pękł pękł. Gdzie na klipie okradają na zrywe babcie i laski. I ja mam 32 lata i moge miec w chuju że TPS z nimi nagrywa co jego slucham a oni sa u mnie przez to spaleni. I nikt mi nie wmówi że jakiś kawalek bedoesa czy bialasa czy sitka czy chuj wie kogo jest tak negatywny jak tych debili. Wątpie że komuś bedzie chciało sie to czytac bo troche sie rozpisałem ale wiezcie mi jak bedziecie miec 32 lata i rozwojowo wszystko u was pójdzie tak jak pójść powinno wtedy zrozumiecie. Ostatni przykład Peja i płyta na legalu wszystko spoko, problem zaczyna sie kiedy ty jako sluchacz zatrzymasz sie rozwojowo na " na legalu" wtedy to co peja wydawał potem jest be. Czy Peja stał sie chujowy bo mógł pozwolic sobie na lepsze studio?? na lepszy mastering ?? stac go bylo na wiekszy wklad finnansowy a i przekaz był już lepszy a na bank bardziej wartosciowy. Dorosles na jego muzyce razem z nim to docenisz z kogo stal sie kim i co teraz chce przezacac na plytach w przeciwnym razie to Ty jestes chujowy. Kiedy to wszystko sie dzialo to ty stales w miejscu nie ludzie i swiat.
ff
Masz 32 lata i nie wstyd Ci przyznać, że stanąłeś w rozwoju choć twierdzisz inaczej. Czemu? Twierdzisz, że jedynie poglądy mogą pójść u raperów do przodu i wtedy rap będzie nadal w porządku. Pomijasz to, co czyni rap obecnie tak mocnym, inteligentnym medium. Myślisz, że tylko treść powinna ewoluować? Myślisz, że Peja czy ta obecna ulica TPS'ów i Dixonów wykorzystuje potencjał, jaki daje RAP? Rap to FLOW, TECHNIKA, MUZYKALNOŚĆ, UNIKALNE ZBITKI SŁÓW / ZDAŃ i dopiero to, co dla Ciebie jest jedyne - TREŚĆ.
gosc
Jeśli słuchasz ulicy pierwsze to jest tresc. Zawsze tak było i zawsze tak bedzie. Raz puszczajac muzyke wybierasz cos dla tresci a raz dla ucha. Jade autem, siedze w domu, gdzies ide na słuchawkach czy przez głośniki puszcze Dixonów. Ja szanuje innych ktorzy robiac rap kierują sie czyms innym i o przykłady nie jest trudno. Masz pierwszy Boski robi DM i pomaga mu w tym można powiedziec masa ludzi. Jednych to zmotywuje do Cwiczen do dzialan i super jesli tak jest. Jesli 2 osoby na 20 na silowni dzięki tej muzyce są zmotywowane to Boski zrobiłes dobrą robote bo to było ludziom potrzebne. Mi nie ale komus tak i mimo że biorą w tym udział Dixony mi to nie przypasowalo. Jako słuchacz moge kogos nie słuchać w całosci wiec nie wymieniam go jako kogos kogo slucham ale cos, jeden kurwa kawalek bedzie mnie jaral. Mówiłem że nie słucham Que ani Reto ale idz na trening i pusc Quebonafide ft. ReTo - Half dead i jest ogien. Jest lato upalny dzien jedziesz autem wszedzie czujesz to zajebiste slonce i puscisz Sitek - Chcemy Być Wyżej. Czy ich słucham powtarzam nie ale sa chwile w których potrzebuje ich muzyki i jesli ten cały Reto Quebonafide i Sitek mieli stać się sławni żeby powstały te kawałki to dzięki bogu że są i nie mów mi że oni mają lepsze inne kawalki bo pewnie maja ale ja siegam po te. Ktos włanczając sobie muzyke robi to z takich powodów ktoś z innych. Czy mi jest głupio bo wszystko co wczesniej napisałem ty okresliles jako zastój w rozwoju, nie nie jest. Czy jesli w wieku 32 lat mam żone ( w czasach kiedy wiekszosc chodzi i rucha co sie da) mieszkanie (gdzie wiekszosc siedzi w wynajetych kwadratach) i firme (nie siedze na etacie tylko robie cos na siebie) mam sie czuc chujowo bo przykladam wage do tresci?? Ja prowadze takie życie a nie inne ktos powie ze chujowe a mi pasi. Ktoś powie że w muzyce zwracanie uwagi tylko na tresc jest glupotą i spoko.
ff
Są dwa sposoby by powiedzieć to samo. Załóżmy, że chcemy przekazać zasadę - nie krzywdź drugiego. 1. Chujowy sposób. Przykłady: a) Banalnie. Nie krzywdź drugiego. b) Żenująco. Krzywda drugiemu? To przykre co robisz, idę płakać. 2. W zajebisty sposób. Który daje pierdolnięcie, jest czymś odkrywczym mimo, że mówi o czymś BANALNYM z natury, bo wszyscy kurwa wiedzą, by nie krzywdzić drugiego. Przypominać należy o tym non stop, ale na sposoby, które nie nużą. a) "Panczlajnowo" (z drugim, trzecim dnem). b) Unikalnie. Zbitek słów, który zwróci uwagę na zagadnienie krzywdzenia drugiego człowieka. Peja i obecna ulica bazują nadal na tym samym co 20 lat temu, czyli punkcie pierwszym. Co z tego, że ma lepszy master i nawija o rodzinie, bo mu się sytuacja życiowa zmieniła? Nie wykorzystuje potencjału jaki daje rap w przekazywaniu treści. Oczywiście, nie przeszkadza to ludziom, którzy nie stawiają na rozwój intelektualny i cieszą ich podane WYŁĄCZNIE W PROSTY sposób treści. Sztuka (słowo + muzyka), to nie jest prostacka treść, którą słychać pod monopolowym lub w typowej rozmowie dwóch 30-latków na ulicy. Może mówić o prostym, może mieć różne patenty, ale zastanawia, pcha Cię do refleksji z samego faktu, że podano Ci treść w inny sposób, który Cię zaczął zastanawiać. Z tego co piszesz wynika, że mając 32 lata nadal nie lubisz przemyśleć spraw, posunąć swojego intelektu do przodu przez sam proces intensywniejszego myślenia. Ale przynajmniej powinieneś wiedzieć, że dzisiejsza ulica to straszne kopie bez charyzmy i sam ten fakt powinien jakoś kłuć ucho jeżeli jest osłuchane. Inna sprawa, że brakuje raperów ulicznych, którzy będą napierdalać o prostych zasadach i robić to w sposób unikalny, bo są po prostu za głupi. Zrozumiem Twoją sytuację tylko wtedy, gdy chcesz posłuchać o "nie krzywdzeniu drugiego", ale tylko Dixony Ci ją dają, bo na bezrybiu i rak rybą. Zatem?
gosc
Odpisze jutro bo zamykam pisze z pracy a uciekam juz do domu
Anonim
Rap to flow technika muzykalnosc itp. Czyli prawie nie ma w czym wybierać bo większość na jedno kopyto. Zero techniki zero flow no chyba że wliczasz autotuna jednym słowem rap ewolułowal ale w złom stronę
Pawloero
A ja mam 37 kolego . Bonson jest slaby wedlug Ciebie ?
Anonim
No dupy nie urywa ale w zalewie scierwa wypada dobrze
ff
Już napisałem komentarz w temacie odnosząc się do powyższego, tu mam pytanie do Ciebie. Co w Bonsonie jest fajnego? Czasami rzuci pancz, ma nadmiar słów, rymuje wielokrotne wymuszone aż uszy bolą. Do tego nie mogę się doszukać punktów charyzmy w jego flow. Nie wiem gdzie są jakieś aspekty, które ma Bonson a nie ma w chuj innych.
Snipes
Bonson Król! Absolutny TOP 3 w Kraju. 3 jego płyty na regale z nimi. Kto robi najlepszy rap w Polsce? "KRZYCZ BONSON!!!" Krwisty Rap dla ludzi po przejściach i dla tych co coś o życiu wiedzą. Kto słucha jang gówien, ten niestety nie zrozumie.. Polecam całą dyskografię / Bons Propsy! / 5!
ff
Podobnie jeśli chodzi o staż. Z kolei sądzę, że jest lepiej niż kiedykolwiek. Poza Big Pun'em, Big L, DMX'em i Dre nie chce się wracać do starych rzeczy, bo trącą gównem. Nieważne jak do tego podchodzisz, jeżeli się zdezaktualizowały z powodu flow / techniki to nie da się tego słuchać. Młodzi robią więcej - lepiej. Bity nie zawsze to, temat nie zawsze to. Ale słucha się przyjemniej i rzadziej żenują. Polski rap obecnie wystarczy, mało tu charyzmy ale da się znaleźć nieskopiowane style i nieprzeruchane pancze / tematy. Po więcej trzeba grzebać w Stanach lub czekać na nowych. Nie ma co ignorować tego, co się dzieje obecnie - wszystko robią lepiej niż kiedyś. Gangstarr, MOP, Wu - aktualnie asłuchalne z drobnymi wyjątkami. Słyszałeś obecne Wu? Już lepiej. I o to chodzi. Rzadko trafiają się dzieła z początków, które były na tyle ponadczasowe by do nich wracać.
pecewu
A "Illmatic"?! Ta płyta wpierdala tekstami i flow połowę obecnych raperów. Jest tak popularna, że Nas po raz n-ty z nią koncertuje. Tym razem z orkiestrą symfoniczną. Po to powstałą szufladka "klasyka". Są płyty, które do dzisiaj brzmią świeżo. Np. debiut Fisza. Nikt tak oryginalnie już nie rapuje. Wiadomo, że postęp generuje lepsze płyty, ale w każdej dekadzie tych lepszych, przełomowych płyt jest garstka. A tylko najwybitniejsi raperzy rozwijają się z wiekiem i stanowią jednocześnie wyjątek, potwierdzający regułę: "większość wypala się po debiucie".
ff
Illmatic nie wymieniłem - NAS jako pierwszy lub jeden z pierwszych zastosował drugie dno w tekstach oraz podwójne rymy - nikt mu tego nie zabierze. DRE to takie brzmienie, że czapki z głów. DMX to charyzma, flow gigant. Big L - drugie dno w panczlajnach i flow. Big Pun - flow gigant. Nikt im tego nie zabierze, są unikalni i można do nich wracać, bo nikt dzisiaj tego nie ma i mieć nie może, bo jak? To jest ICH. Z kolei Illmatic - ja wiem, NAS poza NAStradamus (ten rodzaj bitów dobrze siedzi na jego wokalu i stylu nawijania) i kilku numerach z Marley'em mi nigdy nie siadł. Dobiera średnie bity (a uwielbiam wszelakie odmiany, wszystko mi pasuje i jestem bez uprzedzeń), a do tego flow, muzykalność, styl ma miałki - taki spłaszczony. Nic co by go wypierdalało w kosmos. Wierzę, że broni się treścią oraz techniką i jak najbardziej jest to możliwe. Reszta leży i kwiczy. Na przykład DRE - teksty mu piszą a i tak są takie jakie są, flow ma ciekawe, bity zrobione z innymi ma MOCARNE i to daje efekt ponadczasowy. Gdyby miał treść i technikę, ale chujowe bity i flow - to by się nie obronił. Big L ma chujowe bity, ale flow, technika, drugie dno to już urywa. DMX ma bity charakterystyczne tylko dla niego, ma flow że ja pierdole. No a NAS.. wolę jego "następce" - Lamara. Ten ma już więcej zalet. Satysfakcjonuje odpowiedź?
Anonim
Wyjmij chuja z uszu skoro twierdzisz że teraz wszystko robią lepiej. Stekanie przecpanych zamazancow uważasz za dobry rap? Chyba pomyliłeś gatunki kolego
ff
Kto mówi o stękających debilach na kodeinie i wszystkich im podobnych, Ty? Parafrazując sam wyjmij chuja z uszu. Twierdzisz, że w 2018 DOBRY raper nie może więcej niż DOBRY raper w 1998 czy dobry raper z 2008 roku? W Ameryce widać to mniej, bo oni wcześniej zaczęli zabawę z rapem i wcześniej doszli do pewnych prawideł, co jest chujowe, a co nie. Tam trzeba by zastosować inne ramy czasowe, ale tak samo jest droga progresu od debila który odkrył że można mówić do bitu i będzie bujał publiką stękając im że mają się bawić do wszechstronnego rapera z warsztatem literackim, wokalnym i błyskotliwością obserwacji. Cały czas mówię o dobrym raperze tych czasów do dobrego rapera tamtych czasów. Dzisiaj może więcej - ale większość zarówno teraz jak i kiedyś - nie wykorzystuje potencjału zwanego rapem. Dzisiaj stękają, wtedy pierdolili na czasownikach o jebaniu policji z flow godnym Bonusa BGC.
Anonim
Co ty pierdolisz gościu za głupoty masakra
Iloverealrap
To właśnie teraz mają flow jak bonus albo wcale go nie mają dlatego w grę wchodzi autotune co to by można zasmakować brak wszystkiego. Coś ci się koleszko pomyliło chyba pokój
ff
Unikacie panowie anonimy odpowiedzi i marnujecie czas wszystkich, tego nawet trolle nie lubią bo im zależy na dobrym prowo. Raper 2k18 może mniej niż '98? Pomińmy technologię (autotune, podkłady, miks).
KRÓL BARTOL I
Aż się boję co piszą w komentarzach jak odpalają DWA SŁAWY :)))
adamjjj
odejdzcie od komputera ;) polecam ;)
SŁUCHACZKA
Bonson jest chujowy? bo co? co tak wygląda? aaaa bo ma rymy wielokrotne, no tak bo to w rapie najwazniejsze ;) wyjmij jeden z drugim chuja z uszu to uslyszycie cos wiecej niz zbitek rymow, polecam. pierdolicie jakbyscie nie mieli sie do kogo juz przyczepic, serio -sluchaczka rapu 1996-2017

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>