Pamiętny wers Dre'a z "2001" "Nigga, we started this gangsta shit/ This is the motherfucking thanks I get?" to w pewnym sensie szczyt bezczelności. Jak słuchając czegoś takiego ma się czuć Schooly D, który faktycznie jest ojcem gangsta rapu, a dziś puszcza niskobudżetowe klipy ze średniej urody laseczkami? To raper, który mógłby do Snoopa zwracać się "młody", do 50 Centa "szczeniaku", a do Game'a "dziecko".Schooly po drodze zdążył wydać osiem studyjnych albumów, nawrócić się i pracować z KRS'em i... zniknąć równo dekadę temu po albumie "Funk'N'Pussy". Ciekaw jestem co promuje ten teledysk.








Brytyjscy raperzy mają skłonności do przesadnej arogancji, szybkich pieniędzy i łatwych. 
























