Kolosalny progres Kaczora był dla mnie jedną z najbardziej zaskakujących i wciąż ciężko wytłumaczalnych opcji w polskim rapie w ciągu kilku ostatnich lat. Z solidnego, ale pozostającego wyraźnie w cieniu Gurala zawodnika wyrósł nagle i bez okresu przejściowego świetnie płynący uliczny MC, na którego płytę czekam z niecierpliwością.Pamiętam, że gdy usłyszałem co Kaczor zrobił w "Szkole Życia" Peji to nie mogłem uwierzyć, że to ten sam Kaczor z Killaz Group. Jeszcze w tym roku będziemy mogli przekonać się jak "Gracz Z Numerem Pierwszym" poradzi sobie z całym solowym materiałem.





Marcin napisał właśnie o nowym numerze Lupe Fiasco, a w międzyczasie 





























