W tym tygodniu D.I.T.C. to nasi artyści tygodnia. Dla mnie to artyści moich szczenięcych lat i pierwszy kontaktów z hip-hopem, dlatego odżałować nie mogę, że choć opracowałem sporo pytań to na wczorajszym megawywiadzie z ekipą mnie nie było. Pośród albumów, które odświeżałem nie mogło zabraknąć nieśmiertelnego "Stunts, Blunts and Hip Hop".W czasach, kiedy Diamond D nosił dreadlocki i był jeszcze Diamondem (bez D), czyli ex-DJ'em Jazzy Jay'a, który wymyślił sobie, że zacznie rapować, powstało coś w co dziś ciężko uwierzyć. Jeśli prawdą jest to co Fat Joe mówi w intro płyty "The Huge Hefner Show", to ten jak i inne kawałki z albumu są dowodem na to, że istnieje coś takiego jak talent, który w pewnym momencie po prostu eksploduje tworząc historię. To więcej niż klasyk. To kamień milowy.








Często ostatnie części koncertów są najciekawsze. Tak było i tym razem. Nas i Damian Marley pokazali, że potrafią bawić się z publicznością aż do samego końca.




Afrykańskie korzenie ma nie tylko muzyka rap i reggae ale też cały gatunek ludzki. 



















