Dollera poznaliśmy już parę niusów wstecz kiedy to rapował sobie w najlepsze melanżowe numery o maniurach. Okazuje się jednak, że chłopak jest nie w ciemię bity, na cztery nogi kuty, czerpie ze spuścizny gangsta rapu z Queensbridge i wie jak zarobić brudną forsę na tym i owym. Jeśli chcecie poznać parę jego patentów odpalcie ten streetalbum.



































