Cytując Daniela: "z muzycznymi tradycjami w rodzinie bywa różnie", szczególnie, jeśli chodzi o raperów. Na przestrzeni ostatnich paru lat pojawiło się w rap biznesie kilku "juniorów", którzy posiadali lepsze bądź gorsze skillsy za mikrofonem i mieli większe bądź mniejsze zadatki na pójście śladami sławnego "tatusia". Ostatnimi, którzy zwrócili moją uwagę byli Lil' Eazy, Curtis Young oraz OMG - potomkowie west coast'owych legend Eazy'iego E, Dr. Dre i Ice Cube'a. Dzisiaj dołączył do nich również Snoop Dogg Junior, czyli Spanky Danky!
Daz Dillinger
Daz Dillinger
Od czasu premiery krążka "D.A.Z." minęło już prawie 18 miesięcy. W tym czasie Daz zapowiedział kilka projektów, wliczając w to m.in. nowy album DPG oraz solo "Legendary", gdzie Dillinger miał zaprezentować się na bitach młodych, nieznanych producentów. Raper znany jest z tego, że często zmienia zdanie a wiele z zaczętych przez niego projektów nie zostaje ukończonych i nigdy nie wychodzi poza fazę planów... Nie dziwi więc zbytnio fakt, że żadna z tych płyt póki co się jeszcze nie ukazała.
Od czasu "So So Gangsta" brak bowiem w jego dyskografii albumu na podobnym poziomie. "Only On The Left Side" mimo kilku mocnych momentów był jak dla mnie zbyt południowy, "Public Enemiez" który zapowiadał powrót do klimatu "Dogg Pound Gangsta LP" również nie spełnił do końca oczekiwań słuchaczy natomiast króciutki "Matter Of Dayz" nie powinien się w ogóle ukazać.
Jak wiec w tym zestawieniu wypada najnowsze dzieło Dillingera?


























