Jest rok 2009. Trzy lata po wydaniu, wybitnego "Hell Hath No Fury". Panowie z Clipse postanowili zmienić zwycięski skład i zamiast oddawać całą produkcję w ręce The Neptunes, wzięli bity od różnych producentów. Proporcje wyszły taki, że pięć produkcji wyszło spod ręki nowych bitmejkerów, a sześć było dziełem Pharrella i Chada. W tym poniższy klip. Willams wraz z Kenną popełnili również refren w tym kawałku. Dlaczego on jest taki ważny?
Clipse
Clipse
W 1997 Clipse, dzięki pomocy Pharrella należeli do Elektry. Pod ich skrzydłami mięli wydać swój debiut "Exclusive Audio Footage". Niestety z powodu, słabego odbioru "Funeral", album duetu nie ujrzał światła dziennego. Nie będę jednak mówił o jedynym klipie promującym, a o utworze, który miał otwierać album. Miał być równocześnie początkiem historii opowiedzianej w tym wydawnictwie.
W końcu doczekaliśmy się "My Name Is Name". Jednak co ciekawe, swój debiut wydał również brat Pushy, No Mailce. Postanowiłem więc przybliżyć Wam sylwetkę, jednych z najciekawszych postaci rap gry, którzy swoją karierę rozpoczęli, na dobre, po 2000 roku. W pracy nad tekstem pomógł mi m.in. artykuł "Pusha T Breaks Down His 25 Most Essential Songs", który ukazał się na stronie Complex.
Clipse, czyli duet No Malice i Pusha T są już z nami obecni od końca lat 90-tych. Ich kariera na dobre rozpoczęła się w XXI w., a po wydaniu "Til The Casket Drops", każdy z nich poszedł własną drogą. Wcześniej jednak namieszali sporo - u boku Pharrella i The Neptunes przeprowadzili małą rewolucję w rapowym brzmieniu, na wykręcone, odważnie futurystyczne bity rzucając pełne charyzmy i błysku opowieści o ciemnych stronach życia i pokazując, że uliczna jazda wciąż może brzmieć świeżo i łamać narzucane jej schematy. Jako, że jesteśmy po premierze dwóch solówek braci Thornton, zaczynamy tydzień poświęcony ich osobom...
Długo oczekiwałem na cokolwiek od mniej znanej połówki Clipse. Przez pewien moment bałem się nawet, że po nawróceniu się na "jasną stronę mocy", odwiesi mikrofon na kołek. Na szczęście No Malice tego nie zrobił i znowu możemy podziwiać jego osobę. Powyższy utwór to drugi występ rapera z Virginii. Polecam sprawdzić również jego wersy na "Church Clothes" Lecrea.
Kawałek mający swą premierę na marcowym "Fear of God" stał się singlowym utworem z nadchodzącej epki "Fear of God: Let Us Pray". Premiera sequela do tegorocznego mixtape'u już pod koniec września. Gościnnie pojawia się w tym numerze Kevin Cossom a produkcją zajęła się ekipa Tha Bizness. Miejmy nadzieję, że Pusha swoim Let Us Pray przpomni słuchaczom choć garść Clipsowej magii...




























