Video Dnia: Bad Meets Evil feat. Bruno Mars "Lighters"

dodano: 2011-08-22 19:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 24)


Bad Meets Evil feat. Bruno Mars - Lighters (2011)

Dlaczego: Kolejny klip promujący Bad Meets Evil i udany mainstreamowy singiel. Chwytliwy, miękki refren i stylowe, mocne zwrotki - wszystko odpowiednio wyważone.


RedDevil
Dla mnie ten refren jest po prostu chujowy, ale spoko. Możecie go nazywać miękkim :) A BME przegrywa mocno rywalizację z innymi płytami w tym roku. Raczej rozczarowanie.
Anonim
jestem ciekaw czy na Jamajce przerobią ten refren Bruno Marsa ;] Bo ostatnio lubią tam Bruno Marsa przerabiać na weed songi ;P
Anonim
Zajebisty refren, taki jaki powinien być śpiewany refren. A zwrotki raperów zajebiste, chociaż Royce widocznie wyprzedza kolega. P.S. Royce pierwszy raz od 2004? roku pokazał się bez okularów.
Kolo
"A BME przegrywa mocno rywalizację z innymi płytami w tym roku. Raczej rozczarowanie." Sorry, ale ja twojego rozumowania nie łapię. Szczerze, nie widzę nic mocniejszego jak do tej pory w tym roku ("Watch The Throne" troszkę niżej oceniam). Nie lubię także gdy ktoś nazywa coś śpiewanego "chujowym", bo to jest chore. To jest miękki refren co nie oznacza, że "chujowy". Ale co ja tam się będę kłócił ze "znawcą". P.S. Royce'a bez okularów można było zobaczyć na czacie z BME ? :)
tomcias10
Lirycznie BME niszczy wszystko co w tym roku wyszło. na WTT nie ma nic specjalnego.
Anonim
@Kolo Na czacie był bez capa chyba, ale mogę się mylić. @tomcias Niszczy wszystko poza solówką Royce'a i Canibusem jeśli chodzi o lirykę moim zdaniem.
magnos
Dla mnie od początku 'Lighters' było kawałkiem na singiel do którego brakowało mi teledysku ;] a co do refrenu w wykonaniu Bruna to akurat jaram się nim, bo chłopak ma mocny głos i właśnie to pokazał. A tak poza tym np. ś.p. Nate Dogg też sobie śpiewał w refrenach i było zajebiście (tylko nie pierdolcie mi tu że porównuje legende G-Funk'u do Bruna bo nawet bym nie smiał, po prostu daję taki mały przykład że takie refreny to miłe urozmaicenie dla rapu, zamiast tylko słyszeć 'fuck' i 'bitch') pozdrowienia dla wszystkich waszych kuzynów peace yo!
westside
Kiedy wywiad z Onyx-ami ?
RealWestCoastKilla
Nie zgodze ze Royce wyprzedza Ema w tej piosence na płycie to i owszem ale w tym utworze lepiej wypadł Slim moim zdaniem
Anonim
powiem tak - dla mnie refren jest miałki, może bruno ma głos, ale dla mnie w każdym kawałku brzmi niemal identycznie, a prawdziwy wokalista powinnien swoim głosem modulować itd. i chyba rzeczywiscie Slim wypadł tu lepiej, choć Royce generalnie wyprzedza go pod wieloma względami.
Anonim
"poza tym (...) Nate Dogg też sobie śpiewał w refrenach" ładne określenie.
RedDevil
Gdzie ja napisałem, że każdy śpiewany refren jest chujowy? Napisałem o tym konkretnym ziomuś. Jest multum wokalistów, którzy siekają świetne refreny. Ten takim nie jest. A lepsze płyty z tego roku? Kendrick Lamar, Big K.R.I.T., WTT, Talib, Pharoahe, Mac Miller, WC, Snoop, Curren$y, Jay Rock. Em i Royce to mocarze, ale nie wszystko co wychodzi spod ich ręki jest dobre. Widzę, że jednak dla niektórych genialne jest wszystko co wypuszczą. Spoko.
Anonim
BME zjada technicznie i lirycznie WTT bez popity, mimo, że ogólnie WTT to też kawał dobrego albumu (głównie ze względu na bity, które są świetne moim subiektywnym zdaniem, jeśli chodzi o rapsy to jest już słabiej, Jay na poziomie, ale bez szału, za to Kanye, którego jestem fanem, mizernie wypada na tym albumie, szczególnie po MBDTF). Eminem, mimo, że już nie tak dobry jak kiedyś, to nadal po prostu miażdży swoją nawijką i charyzmą na majku, Royce wypadł na tej epce w ogólnym rozrachunku nawet lepiej niz Em, co tylko znaczy o jego klasie. Co do teledysku, to Lighters to zdecydowanie najsłabszy kawałek na epce, zwrotki są dobre, choc też bez szału, ale bit i refren kompletnie do mnie nie trafaiają i nie pasują do tej epki. Nie hejtuje i nie mówię, że Bruno śpiewac nie potrafi, jednak jego maniera i sposób w jaki śpiewa sprawiają, że jest mi niedobrze, jakiś on taki bezpłciowy dla mnie. Powtarzam, dla mnie. Teledysk ok, bez fajerwerków, wolałbym klip do 'Take From Me', który też nadawałby się na singiel, a bit i nawijka w tym kawałku to coś mistrzostwo. Się rozpisałem.
magnos
@RedDevil nie pluj krwią, uspokój się i powtarzaj za mną, słońce jest żółte, trawa zielona, słońce... nikt Ci tu matki nie wyzywa więc ochłoń a tak z innej beczki, takie dyskusje nie mają sensu ponieważ rap w dzisiejszych czasach jest bardzo szeroko rozumiany i przekonywanie kogoś, że ta piosenka jest dobra ale on się nie zna i na odwrót, nie ma sensu. pierdole to, ide w kime, bez spiny ludzie!
magnos
@bronx44 - "Powtarzam, dla mnie." i o to chodzi, napisałeś że nie podchodzi Ci numer, ale tylko dla Ciebie i nie hejtujesz od razu tych którym się podoba. propsy
Anonim
dobrze, że takie kawałki wychodzą to przeciętni polscy słuchacze rapu na poziomie IQ nieprzekraczającym 10 mają co hejtować
Anonim
Znalazł sie kurwa znawca Płyń stąd lamusie i sprawdź czy ci matka za internet zaplacila. Wszyscy na tym portalu mają IQ poniżej 10....z wyjątkiem ciebie - ty masz 15.
bicc
eminem i bruno mars? cenie ich obu ale według mnie to kiepskie collabo. btw Succes is Certain > Hell: The Sequel
kawu69
ktos tu napisal ze album snoopa jest lepszy od bme nigga please bruno mars wam przeszkadza ale techno beat w sweat wypada lepiej??,nie ktorzy poprostu nie oceniaja tworczosci tylko osoby ale to tylko moje zdanie,jak em spwiewal ref to kazdy pisal leiej byloby gdyby kogos wziol do ref a nie sam piszczy,teraz tez zle,rap sie zmienia panowie,a po za tym em zawsze na plycie ma komerycyjny kawalek nie tylko dla fanow rapu zawsze tak bylo pozdrawiam
Anonim
Płytka zajebista:) Bruno Marsa nie hejtuje, znam go w sumie tylko z kilku refrenów, ale nie przeszkadza mi, więc jest ok:) Nie wiem czy Eminem zjada Royce czy odwrotnie, ale razem brzmią co najmniej świetnie! Płyta Royce jest na prawdę bardzo dobra - czy lepsza od płyty z Eminemem nie wiem, bo obie mi się cholernie podobają! Z kolei jeśli chodzi o Watch The Trone to moim zdaniem Royce i Eminem lepiej - może to mi się wydaje, ale ostatnia płyta Kanye znacznie lepsza niż ta z Jay-Z, przesłuchałem w sumie z 2-3 razy i nie zapamiętałem prawie żadnego tracku...:( A zazwyczaj na tej podstawie oceniam albumy:P Muszę sprawdzić jeszcze parę albumów, chociaż do tego Mac Millera coś nie mogę się przekonać! Talib Kweli faktycznie dobra płyta, ale na okrągło lecą u mnie płyty Reakwona i Jay Rocka i zapewne na te będę głosował w podsumowaniu roku:D Mamy jeszcze pół roku zobaczymy co będzie:D Czekam na debiuty Yellawolf, Big K.R.I.T i J. Cole, po za tym na 3 płytę Buckshota i 9th Wondera i za parę dni mam nadzieję Lil Wayne będzie dobry! A co do Game'a to poprzednie płyty wydają się lepsze:P Ahhh się rozpisałem sorki:P Przydało by się tu jakieś forum, a nie tylko komentarze! Pozdrawiam
Anonim
BME jak dla mnie zdecydowanie lepiej niz wspominany wyżej duet Ye i Jay , płyta dobra, eminem-royce zajebiste połączenie jak zwykle
p do n
1 słowem...GÓWNO!!!
Anonim
magnos, nie wiem gdzie Ty widzisz spinę w moim komentarzu. Ktoś tu się odniósł do wymienienia przeze mnie Snoopa wśród lepszych płyt od BME. Ok, Sweat i parę innych kawałków(Platinum np.)na jego płycie są gorsze. Ale jest kilka perełek, które przebijają całą płytę Ema i Royce'a. To są goście, którzy pod względem flow i tekstów faktycznie biją większość konkurencji. Niestety(a raczej stety) to jest ciągle muzyka. I do póki Eminem nie zacznie słyszeć, że podkłady na jakich nawija od dłuższego czasu wieją chujem, nie zacznie nagrywać dobrych płyt.
Anonim
Przepraszam bardzo. Bit do Above The Law wieje chujem? Bit do Echo wieje chujem? Bit do Kiss wieje chujem? Czy oceniasz tylko po singlowym numerze? Bad Meets Evil > Snoop pod każdym względem.

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>