Afro Kolektyw "Czarno Widzę" (Przegapifszy #27)

recenzja
dodano: 2010-09-12 18:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 5)
Afro Kolektyw jest grupą wielu osobom nieznaną. Nieznaną do tego stopnia, że każdy z wydanych przez nich albumów, mógłby znaleźć się w tej rubryce.

Dlaczego więc wybrałem "Czarno widzę", a nie np. debiutancką "Płytę pilśniową" lub ostatnie "Połącz kropki"? Bo najbardziej mi odpowiada.

Afro Kolektyw to taki polskie The Roots. Może, nie do końca, bo Afrojax, trochę się różni rodzajem pisanych tekstów, ale muzycznie to już jak najbardziej. Piękne, pozytywne bity w stu procentach zagrane na żywych instrumentach.

Michał Hoffman na mic'u prezentuje się bardzo dobrze. Na "Czarno widzę" jest jedynym raperem grupy, gdyż jego wieloletni mikrofonowy partner odszedł z grupy, krótko po wydaniu debiutu. Utwory Afrojaxa są czymś w stylu dialogów i przemyśleń Adasia Miałczyńskiego z Dnia Świra. Pod powłoką zabawnych tekstów kryje się gorzka ocena otaczającego świata. Potrafi też z przymrużeniem oka opowiadać o swojej grupie i jej braku sukcesów. Gości na płycie jest dwoje. Jest Lilu w utworze "W łóżku z licealistką", jest Duże Pe w dwóch utworach. W obydwu wypada bardzo dobrze, szczególnie w "Alter" gdzie wspólnie z gospodarzem nabijają się pseudoantystemowców.

W każdym gatunku muzycznym są takie płyty, są tacy piosenkarze lub zespoły, które pomimo bardzo wartościowej muzyki nie mogą się wybić. Afro Kolektyw jest właśnie czymś takim. Nawet wada wymowy Afrojaxa nie jest w stanie przekreślić jakości tej ekipy i opisywanej płyty. Dlaczego? Bo Afro jest świetnym tekściarzem, a jego zespół to wysokiej klasy instrumentaliści. "Czarno to widzę" zasługuje na 5, bo to świetny krążek, który warto sprawdzić.
reklama
:|
Słaby ten tekst, krótki i zarysowujący tylko ogólnie płyte, a szkoda, bo jest naprawdę świetna.
Adam
Oczywiście, że nie zgadzam się z autorem. :) Po pierwsze Afro Kolektyw nie grali zawsze muzki na żywo, bo pierwsza płyta miała masę sampli, a nawet na Czarno Widzę są takie opcje jak najbardziej grane. Po drugie porównanie do the Roots bardzo nie na miejscu. Uwielbiam Rootsów, uwielbiam AK, ale zespoły różnią się kompletnie, a jedynym wspólnym mianownikiem jest rap i żywa kapela. W każdym razie Czarno Widzę to płyta przesycona luźnym launge jazzem, samokrytyką (choć jak sam przyznał Afro Jax - utwory kolektywu nie podpinają się pod jego biografię :) ), ironią, sarkazmem i optymistycznym podejściem do świata, jak źle by nie było. Do tego wszystkiego pełno storytellingu z najwyżej półki i trafne, niecodzienne metafory. Sam się dziwię czemu Afro Kolektyw jest tak mało znany (poza singlem "czytaj z ruchu moich ust"). Zespół na pewno zasługuje na o wiele większe uznanie, ale do tego wszystkiego przyczynił się głównie całkowity brak promocji w mediach.
3tana
Wiedziałem, że to nie pisał Daniel czy Mateusz;D Ciekawi mnie czemu ten Pan jak i jeszcze paru nie widnieją w dziale "O nas"? Ja też chce tu pisać newsy;p!
ptrk.mj
Aż mi zaczęło chodzić po głowie: "A-ha w poprzednim wcieleniu.. Zbyt wiele rzeczy miałem na sumieniu"
Raul
A pamiętacie Karla Malone'a? To był numer!

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>