"I want them to love me like they love 'Pac...", czyli Top 10 raperów brzmiących jak Tupac Shakur

Mówi się, że naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa, ale w hip-hopie działa ono jak miecz obosieczny - może z pozoru okazać się wielkim handicapem przy przedzieraniu się z głębokiego undergroundu do mainstreamu, lub zakończyć karierę zanim na dobre się rozpoczęła. Trudno bowiem podążać śladami słynnego artysty, a co dopiero wyjść z cienia takiej legendy i zacząć działać na własny rachunek...
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze słuchacze, dzielący się na fanów i antyfanów - jedni z sentymentem śledzą poczynania kogoś, kto przypomina im ulubionego wykonawcę, drudzy wręcz przeciwnie: są od początku ukierunkowani na silne przejawy antypatii dla każdego, kto ich zdaniem próbuje wspinać się na szczyt po cudzych plecach zamiast wykreować swój własny styl i wizerunek.

Osobiście staram się nie być stroną w tym sporze, niemniej jednak nie da się ukryć że takiej ilości followerów jak Tupac Shakur nie miał żaden raper w historii. Jedni oparli całe swoje kariery o mimikowanie Makaveliego, drudzy zgaśli bardzo szybko przepadając bez wieści.
 
"So many follow but can't reach me, caught in a maze
Catch 'em mimicking my style, trying to walk this way..."
 
Przez ostatnie 20 lat "klonów 'Paca" pojawiło się całe mnóstwo - ja wyselekcjonowałem jedynie najlepszych kandydatów, nadających się do Top 10 raperów zbliżonych stylem do Shakura. Przed wami pierwsza dziesiątka tych, którzy podeszli najbliżej brzmienia, jakie wyniosło Makaveliego na szczyt hip-hopowego panteonu:

 

10. Young Zoe
 
Zacznijmy od początku cofając się prawie 20 lat wstecz, kiedy to krótko po śmierci Shakera na rynku zaczęły się pojawiać przeróżne „nieoficjalne wydawnictwa” artysty. Był rok 1997 i Internet dopiero raczkował, więc bootlegi były mocno na czasie – szczególnie pod kątem niewydajnego materiału ‘Paca, w postaci pierwszych przecieków. Na terenie Niemiec wytwórnia o wdzięcznej nazwie ZYX wypuściła płytę „The Here After”, zawierającą „nowe, niepublikowane wcześniej kawałki 2Paca”. Wśród nich znalazł się utwór „West Coast” autorstwa niejakiego Young Zoe. Kim był ów raper – nie mam pojęcia, nigdy wcześniej ani później nie natknąłem się już na żadną jego twórczość, ale był to pierwszy „2Pac soundalike” którego usłyszałem. Kawałek sam w sobie był nawet niezły i rzeczywiście przy pierwszym kontakcie brzmiał jakby mógł wyjść spod ręki ‘Paca – począwszy od samego tytułu, przez tekst, sposób rapowania na refrenie kończąc. Zmylił pewnie niejednego fana i nawet dzisiaj funkcjonuje jeszcze często w przestrzeni internetowej jako dzieło Shakura.

09. Ki-Loe (D.A.N. Hustlers)
 
Na tej samej płycie co kawałek Young Zoe pojawiło się również kilka numerów nieznanej ekipy D.A.N. Hustlas (The Down Ass Niggas) – były wśród nich zarówno dedykacje dla ‘Paca jak i solowe numery, m.in. kawałek „Monday Morning”, na którym do dnia dzisiejszego spora część internautów „słyszy ‘Paca”. W rzeczywistości rapuje na nim jednak raper o pseudonimie Ki-Loe – mocno anonimowa postać, która oprócz tych paru utworów nie zaistniała nigdy na szerszą skalę (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Sam kawałek powstał zaś w 1995 roku, a więc jeszcze za życia ‘Paca – cała grupa, w skład której oprócz Ki-Loe wchodzą jeszcze King Pin, Mike B i T-Mo, pochodzi zaś z Oakland, czyli rejonów mocno związanych z Shakurem. Numer pierwotnie miał się ukazać na nigdy niepublikowanej składance „Whoop Ass Compilation” – oczywiście z przypisanym w creditsach Makavelim jako autorem nagrania. Sama kompilacja miała zaś ciekawą tracklistę, a na niej numery w wykonaniu kultowych postaci z Bay Area jak E-40, Mac Mall, D-Shot, RBL Posse, Richie Rich, B-Legit, San Quinn, Luniz czy Digital Underground. Co się stało z grupą D.A.N. Hustlers i samym Ki-Loe nie wiadomo – najbardziej aktywnym członkiem ekipy był raper T-Mo, który wydał kilka g-funkowo brzmiących albumów w drugiej połowie lat 90-tych. Od tego czasu słuch po chłopakach jednak zaginął…

08. Lil’ Zane
 
Na przełomie trzeciego millennium poszukiwania “nowego 2Paca” trwały w najlepsze. Wtedy właśnie na scenie pojawił się 18-letni Lil’ Zane. Pochodzący z Yonkers a dorastający w Atlancie raper wydał w 2000 roku za pośrednictwem Priority Records debiutancki krążek „Young Word: The Future”, który narobił w owym czasie sporego zamieszania za sprawą singla „Callin’ Me”, nagranego w asyście grupy 112. Numer był jednym w częściej granych kawałków w radiu, ale nie obyło się bez kontrowersji – Zane nie tylko starał się rapować na nim jak ‘Pac, ale zastosował nawet ten sam wordplay co zrodziło nawet pogłoski o tym, że 2Pac jest jego ghostwriterem. Sam raper nigdy jednak nie odbudował swojej kariery pomimo wydania dwóch kolejnych krążków i prób powrotu na rynek w ostatnich latach. Paradoksalnie „Callin’ Me” stało się najbardziej znanym dorobkiem z jego repertuaru i jednoczesnym gwoździem do trumny w dalszej karierze.

07. Hustle Christ
 
Teraz przeniesiemy się nieco do czasów teraźniejszych. Jak wiadomo biopic Tupaca - „All Eyez On Me” ukaże się najprawdopodobniej w listopadzie, jednak historia jego powstania ciągnie się latami, a wszystko zaczęło się w 2009 roku kiedy setki osób zgłaszały się na casting do odtwórcy głównej roli ‘Paca i umieszczały zapis swojego castingu na YouTube. Był wśród nich również niejaki „Thug Christ” – pochodzący z Kalifornii raper amator (tak go nazwijmy). Na jego nagrania trafiłem przypadkiem i zrobiły na mnie takie wrażenie (mało pozytywne przyznam szczerze), że od razu dodałem go do mojego zestawienia. Jak można się domyślać Thug Christ próbuje wyglądać jak ‘Pac, nosić bandany jak ‘Pac, nawijać o tym samym co ‘Pac, imitować jego flow i generalnie robić wszystko, by jak najbardziej odzwierciedlać Shakura. Pokusił się nawet o nagranie dissu na Jay-Z (sic!) „w zastępstwie 2Paca” (double sic!!), nie wspominając już o tym, że swoją wydaną przez CD Baby płytę zatytułował „Death Row: The New Testament” (triple sic!!!). Internetowo działa już kilka lat, ale jak na razie bez znaczących sukcesów – naśladowanie Tupaca wychodzi mu jednak na tyle przyzwoicie (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi), że nie mogłem go nie uwzględnić w moim Top 10.

06. Krazy
 
Kiedy machina No Limit Records rozkręciła się na dobre po przenosinach z Richmond do Nowego Orleanu, a Master P i spółka trzęśli listami przebojów pod koniec lat 90-tych, nie dało się nie zauważyć wyjątkowej ciągoty do „zapożyczania” znanych patentów z twórczości Shakura przez przedstawicieli wytwórni ze złotym czołgiem w logo. Począwszy od flow, którym nagle zaczęli operować zarówno „MP Da Last Don” jaki i inni, przez kradzież wydanych lub niepublikowanych na tamten czas kawałków ‘Paca (patrz: „Soldier Story” duetu Kane & Abel) i dawanie ich na własne płyty jako tribute (sic!) (C-Murder i jego „On My Enemies”), poprzez zapisywanie do labelu kolesi brzmiących jak ‘Pac, by jeszcze bardziej podkręcić sprzedaż. Tu właśnie pojawia się Krazy – najnowsza podróbka Tupaca, jaką pod koniec lat 90-tych mogła poznać branża. Wtedy to na rynku pojawił się bootleg o tytule „Makaveli 8”, na którym znajdowały się kawałki tego rapera o tytułach w stylu „Dear Mama Part 2” i innymi perełkami. Choć raper zarzekał się, że nie był inicjatorem tego krążka i nie miał nic wspólnego z wydawnictwem, fama poszła w świat i cień ‘Paca przyćmił jego dalszą karierę. Mógł się co prawda poszczycić większymi osiągnięciami niż większość wymieniona na tej liście – wydał kilka płyt i miał parę błyskotliwych momentów, to jednak nawet sprawdzając pierwsze pozycje z jego dyskografii, da się wychwycić niewątpliwą inspirację (świadomą czy nie) muzyką Tupaca. Dziś Krazy nadal należy do No Limit i razem z resztą załogi próbuje przywrócić wytwórni dawny blask.

05. Lucky Lucciano
 
W tym samym czasie co Krazy, na przeciwległym zakątku Stanów Zjednoczonych pojawił się też inny klon Tupaca – Lucky Lucciano. Jak w większości przypadków, wiemy o nim niewiele ponad to, że pochodzi z St. Louis i zasłynął głównie udziałem w projekcie The Agency Presents: A Tribute To 2Pac „2 Live & Die”, czyli dedykowanej pamięci Shakura kompilacji, na której obok znanym i związanych z ‘Paciem postaci jak Daz Dillinger, Bad Azz, Coolio czy Mc Eiht, znalazła się też spora grupa nołnejmów. Lucky Lucciano jest jednak jednym z artystów, który przewija się najczęściej w piętnastu zawartych na krążku kompozycjach i ma nawet swój moment w postaci numeru „Can U Stand The Rain”, który jest moim zdaniem najlepszym kawałkiem na tej składance. Ostatni raz słyszałem o nim w 2004 roku, kiedy w sieci pojawiło się DVD „Tupac Vs.”, na potrzeby którego Lucciano nagrał tytułowy kawałek „Hatred” – ponieważ jednak dokument nigdy nie miał oficjalnego soundtracku, utwór ten nigdy nie pojawił się do odsłuchu w pełnej wersji. Obecny los Lucky Lucciano jest mi nieznany.

04. Mac Thug
 
To prawdziwa perełka wśród raperów brzmiących jak ‘Pac wyłowiona przeze mnie dokładnie 10 lat temu na najlepszych forum o muzyce Shakura, jakie kiedykolwiek istniało w sieci (R.I.P. MrMakaveli.net). Głos, słownictwo i sposób rapowania miejscami ciężko odróżnić od oryginału. Prawie dekadę zajęło mi ustalenie personaliów rapera nawijającego w tym kawałku. Członek praktycznie nieznanej formacji Generation 1, która wydała ledwie jeden mixtape („Before The Beginning Vol. 1”), po czym przepadła jak kamień w wodę. Choć to strzępkowe info mówi tak niewiele, Mac Thug na zawsze znajdzie się w ścisłej czołówce raperów najbardziej zbliżonych barwą głosu do Tupaca Shakura i aż ciężko zrozumieć, jak to się stało że nie zasłynął on z mimikowania Makaveliego w takim stopniu jak pierwsza trójka poniżej.

03. Blac Haze
 
Hype jaki wytworzył wokół siebie Blac Haze ciężko porównać z większością raperów ujętych w tym zestawieniu. Pochodzący z Florydy mc był pod koniec lat 90-tych oskarżany o bycie de facto ukrywającym się ‘Paciem, aktywnym dalej scenicznie pod inną ksywką. Głos i flow miał rzeczywiście miejscami mocno podobne do Shakura, a jego kawałki naprawdę ładnie bujały, co sprawiło że krążki które wydał były w swoim czasie bardzo popularne (szczególnie debiutanckie „Res-Sa-Rec-Shun”). Zniknął ze sceny na początku lat dwutysięcznych po wydaniu płyty „So Much Drama”. Kilka lat temu pojawiły się w sieci jego nowe kawałki pod zmienioną ksywką Slim-G. Ciężko powiedzieć, czy Blac Haze planuje pełny powrót do rap gry ze świeżym albumem, ale jedno jest pewne – w czasie tych kilku lat po śmierci Tupaca zyskał popularność o jakiej może pomarzyć większość próbujących swoich sił w tej branży raperów i czy komuś się to podoba czy nie, przeszedł do historii jako jeden z najlepszych substytutów Makaveliego.

02. Tha Realest
 
Do pewnego czasu Jevon Jones okupował zaszczytne (lub nie) miejsce jako najlepszy I najsłynniejszy naśladowca Tupaca Shakura. Pochodzący z Teksasu Tha Realest przebył tą samą drogę co Makaveli. Należał do tej samej wytwórni co ‘Pac (Death Row Records), miał we krwi podobną etykę pracy, dzięki czemu potrafił nagrać dużą ilość utworów w szybkim czasie, brzmiał i wyglądał łudząco podobnie do Shakura. Miał te same tatuaże i tą samą ambicję na zawojowanie przemysłu muzycznego, oraz przejęcie pałeczki od zmarłej ikony. Niestety, jak to w takich przypadkach bywa – nawet najlepsza kopia nie jest w stanie zastąpić oryginału. Ich kariery potoczyły się zgoła odmiennie – podczas, gdy ‘Pac był z roku na rok coraz bardziej wynoszony na hip-hopowe ołtarze, Tha Realest od początku zmagał się z ciężką falą krytyki za próby przeniesienia słowa „naśladownictwo” na wyższy level. Jakby wszystkich podobieństw było mało – jako członek Death Row zaczął nawet wojować z „wrogami ‘Paca”. Ubliżał wytwórni Bad Boy, nagrywał dissy na Mobb Deep, jednym słowem przejął życie Tupaca jako swoje własne i zaczął dopisywać do niego kolejne scenariusze… niestety z mocno średnim skutkiem. Podobny głos do ‘Paca dał mu kontrakt z najpopularniejszym labelem w hip-hopie i był jego przepustką do mainstreamu, stając się jednocześnie przekleństwem przez które nikt nie traktował go poważnie i nie chciał zainwestować w rozwój jego kariery, kiedy okręt Death Row ostatecznie zatonął w połowie ubiegłej dekady… W ostatnich latach Tha Realest próbował odkręcić nieco sytuację – zmienił trochę flow, nie starał się już ukrywać swojego południowego akcentu, nagrywał pod bardziej współczesne kompozycje, ale było już niestety za późno. Talentu i ucha do bitów nigdy nie szło mu odmówić, z właściwym managementem od początku budującym jego karierę a innych fundamentach niż hasło „nowy Tupac” mógłby zdziałać wiele. Niestety przespał swoją szansę i zmarnował niejedną okazję na ucieczkę od porównań z Shakurem, które finalnie nie wyszły mu na dobre… szkoda.

01. Kasinova Tha Don / K Prince

Kasinova Tha Don pojawił się w przestrzeni internetowej około 2008 roku, kiedy w sieci opublikowano kilka kawałków grupy P-Funk, jaką tworzył on i Mr. Boz. Wtedy rapował jeszcze pod starą ksywką Rated G, jednak już wtedy wzbudził niezłą sensację. Numery były bombardowane wyświetleniami i komentarzami, dociekającymi czy to ‘Pac czy nie ‘Pac. Kiedy w 2009 roku ukazał się debiutancki krążek „Hart Of A Hustla” już pod właściwym aliasem, YouTube oszalał a numery w stylu „Shear Tears” w szybkim tempie uzyskały kilkaset tysięcy odsłon. Całej otoczce sprzyjał niewątpliwie fakt, że Kasinova Tha Don pochodził z Newark w New Jersey, a więc dorastał w tej samej okolicy co członkowie Outlawz, czy Treach z Naughty By Nature. Kiedy więc pojawił się numer „Get Money” z gościnnym udziałem ś.p. Hussein Fatala, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać nowe teorie spiskowe łączące Kasinove i Tupaca. Najpopularniejsza mówiła, że kawałki nagrywa ‘Pac a trochę grubsza barwa głosu jest wynikiem starzenia się i dobijania do 40-tki, a Kas jest jedynie frontmanem, który użyczył swojego wizerunku na potrzeby całej mistyfikacji. Ten punkt widzenia jest do dzisiaj bardzo popularny wśród tej grupy internautów, która traktuje wszystko zbyt dosłownie i ma za dużo wolnego czasu na „analizę kolejnych faktów”… Prawdą jest, że Kasinova Tha Don ma głos zbliżony do Tupaca najbardziej ze wszystkich i potrafi najlepiej z nich oddać sposób rapowania Makaveliego, jednak chyba nawet jego zmęczyły narastające od lat porównania i coraz bardziej absurdalne spekulacje, że jest pomocnikiem lub prawą ręką ‘Paca. Dodajmy do tego fakt, że jako raper ma niewątpliwy talent i potencjał na odniesienie sukcesu – może dlatego od 2015 roku zaczął działać na własny rachunek, zmieniając nie tylko ksywkę na K Prince, ale i odchodząc w klimat kawałków cechujących bardziej obecne pokolenie do którego przecież sam należy. Przeniósł się także do Atlanty i związał z tamtejszym labelem Black 8 Entertainment, który wypuszcza jego nowy materiał. Tu i ówdzie wciąż słychać jeszcze znajomy głos, ale stylistyka różni się już diametralnie – widać jednak, że Antawn dobrze odnajduje się w tej konwencji i nareszcie robi coś swojego. Jeśli zatem ktoś z was zastanawia się jak ‘Pac brzmiałby lecąc na trapowych bitach – polecam sprawdzić epki „Born Royal” czy „First Born”.

Tym sposobem dotarliśmy do końca rankingu – jeśli uważacie, że pominąłem w nim kogoś istotnego kto powinien się w nim znaleźć, lub macie jakieś ciekawe uwagi na temat twórczości raperów tu wymienionych, podzielcie się nimi w komentarzach. Myślę, że skala zjawiska pokazuje w pełni jak silny jest wpływ Tupaca Shakura na hip-hop nawet po 20 latach jakie minęły od śmierci artysty, i jak ciężko utrzymać się na powierzchni komuś z podobną porcją tych samych manier w charakterze.

2Pac niczym Elvis – wiecznie żywy! :) R.I.P. [*]

reklama
HAH
Ja bym jeszcze dodał gościa ze składanki Robię Swoje - L.Seven, który za cel wyjściowy zapewne postawił sobie brzmieć jak mistrz
DeathRow
Ma ktoś link do tych nowszych utworów Blac Haze'a pod nowym pseudonimem?
Piotr
Ja rule
wilkuu
kawalek joe badass – ready, warto sprawdzic
Shinji
8* Lil Zane, troche brzmi jak Whatz Ya Phone :P
janusz_sracz
Ed Smoov!
Munjn
Zrób też takie zestawienia o innych raperach m.in. Guerilla Black / Notorious B.I.G., BB Jay / Notorious B.I.G., Angelous / Jay-Z, Sacario / Jay-Z, Action Bronson / Ghostface Killah :D
RTN
Świetna lista - Mac Thug jak dla mnie wygrywa!
zetwuzecior
Wszystko spoko, ale "...cofając się prawie 20 lat wstecz (...) krótko po śmierci Shakera" - co jak co, ale cofać się wstecz do szejkera mnie zabiło i przestałem czytać. Pozdrawiam

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>