The Alchemist "Russian Roulette" (Przegapifszy #69)

recenzja
dodano: 2014-02-02 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Wydawałoby się, że w dyskografii Alchemista – obecnie jednego z najważniejszych hip-hopowych producentów – znaleźć można materiał każdego niemal typu. Płyta producencka, ze śmietanką legendarnych MC na trackach? Jest, świetne „Chemical Warfare”. Album, na którym producent chwyta także za mikrofon? Jest. Album producent x raper? Ho ho,  i to ile – kolaboracje zarówno z legendami, takimi jak Prodigy, jak i młodymi graczami – przykładem choćby Boldy James. Instrumentalny album? Pewnie– „Rapper’s Best Friend – The Instrumental Series”…. Naprawdę, co można dodać nowego i świeżego do tego imponującego katalogu? A może…. album konceptualny?  

Alchemist, doszedłszy być może to tej samej odpowiedzi, w 2012 roku sprezentował światu swój ambitny projekt „Russian Roulette” – zbiór 30 utworów (!), opartych niemal wyłącznie na samplach utworów z jednego, konkretnego kraju. Z mroźnej, tajemniczej Rosji. 15 utworów instrumentalnych, 15 z gościnnymi zwrotkami znajomych Alchemista. Stworzenie takiej kompozycji to wyzwanie tyleż interesujące, co czasochłonne i karkołomne – ileż Al musiał przekopać winyli, ile sampli odnaleźć, ile kombinacji wymyślić? Projekt jednak udało się zrealizować. Z jakim skutkiem?

Z jak najbardziej pozytywnym. Rosyjska Ruletka to fascynujący muzyczny kolaż, łączący klasyczne hip-hopowe vibe’y z zupełnie obcym przeciętnemu Amerykaninowi muzycznym światem. Nie mam pojęcia, ile czasu Alchemik spędził na pieczołowitym klejeniu i dobieraniu sampli, ale efekty są świetne. Z jednej strony tryumfalne, orkiestrowe brzmienia, nagła zmiana na wykręconą, dudniącą świetnie dobranymi przez Ala perkusjami jazzową orgię dźwięków….. Łkające, przeszywające gitary jakby żywcem wyjęte z twórczości Oldfielda („Soundcheck”, „Learned by Listening”)…. Hipnotyzujące, tajemnicze, „kosmiczne” progrockowe brzmienia („Training Montage”, „The Explanation”)… Subtelne, lekkie wokale rosyjskich gwiazd piosenki…. A do tego urywki z filmów i seriali - zwłaszcza z czwartej części „Rocky’ego” (co daje pole do ciekawych wniosków – wszak to w tej właśnie części Rocky walczy z wielkim jak góra rosyjskim pięściarzem Ivanem Drago). Na tym albumie dzieje się tak dużo, że nie sposób tego opisać słowami.  Moimi ulubionymi kompozycjami są: „Adrian’s Words – Champion Song” (fe-no-me-nalne!), dylogia „Moscow Mornings” – niesamowity koktajl jazzu, space rocka i zniewalającego chórku oraz apogeum wieńczącej album kompozycji (…suicie?) „The Kosmos” – „1st Contact”. Niezmiernie rzadko utwór hip-hopowy osiąga takie poziomy epickości, jak w tym króciutkim utworze.

Najlepsze jest to, że Al nie zapomniał o swych korzeniach i dodał do tej mieszanki sporo klimatu klasycznego hip-hopu – posłuchajcie chociażby fenomenalnego „The Turning Point” ze świetnym rockiem Marciano, „Flight Confirmation” z Dannym Brownem i ScHoolboyem Q czy „Never Grow Up” z Evidence’em. Właśnie, o gościach słów kilka – są to przeważnie bliscy współpracownicy Alchemista, którzy nieraz mieli już okazję dosiadać jego beatów. Evidence, Fashawn, Boldy James, Willie the Kid, Durag Dynasty, Mr. Muthafuckin’ eXquire, Guilty Simpson – to tylko niektóre ksywki, które dołączyły się do zabawy w Rosyjską Ruletkę. Goście poradzili sobie w większości bez zarzutu. Uwielbiam słuchać, gdy szalony Danny Brown wbija na beat w „Flight Confirmation” , jak zwykle świetny jest Action Bronson w „Decisions over Veal Orloff” (swoją drogą, kocham ten tytuł) a chłodny, precyzyjny Roc Marciano jest rewelacyjny w „The Turning Point” . Mr. Muthafuckin’ eXquire zapodaje świetny storytelling, o tym jak pewien gorący wieczór z trzema laskami rozkręcił się w sposób nieoczekiwany… (końcówki nie zdradzę, powiem tylko, że zawiera świetny follow-up do „Warning” Biggiego), świetnie jedzie też  Meyhem Lauren… Zdarzają się jednak przypadki, w których MC brzmią średnio bądź gryzą się z podkładami – MidaZ dal przykłądu nie pasuje do jazzującego, wykręconego beatu, także Fashawn średnio brzmi na przejmującym podkładzie. Takoż samo Boldy James ze swym leniwym flow pasuje do energicznego, gitarowego akompaniamentu jak pięść do nosa.

„Russian Roulette” to jedna z tych płyt, które potrzebują kilku, nawet kilkunastu odsłuchów, by wkręcić się porządnie. Z początku przejścia, aranżacje beatów, nagłe zmiany wydają się chaotyczne, jednak z każdym kolejnym odsłuchem kompozycja staje się coraz bardziej zrozumiała i interesująca. To kolejny mocny punkt w dyskografii Alchemista, jego najbardziej złożony i przemyślany materiał, a przede wszystkim – podkreślający jego niesamowity producencki talent. Czy to początkujący, czy też doświadczeni beatmakerzy mogą sporo się nauczyć z „lektury” „Russian Roulette”. Cztery z plusem. Jak mawiał wielki mędrzec naszych czasów, kilkakrotnie cytowany także na tym albumie Method Man  – „Play a game of Russian Roulette and have a blast”. Nie traktujcie jednak tej rady dosłownie…

Przypominamy, że płytę można obecnie zamówić w naszej dystrybucji!

The Alchemist - Flight Confirmation [ft. Danny Brown & Schoolboy Q] (Official Music Video)

Adrian's Words - Champion's Song Produced by Alchemist

Tagi: 

reklama

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>