A$AP Rocky w Warszawie - relacja

wydarzenie
dodano: 2013-06-08 23:24 przez: Mateusz Natali (komentarze: 29)

Hell yeah - taka była moja pierwsza reakcja na info o wyprzedaniu się biletów na koncert A$AP Rocky'ego w warszawskim Palladium. Przez dobre parę lat niemożliwe praktycznie było zobaczyć w Polsce nowe twarze z absolutnego topu amerykańskiej sceny - świadomość i aktualność gustów po odcięciu zalewu rapowych klipów w TV sprawiły, że wg wielu gwiazdą ścisłej czołówki cały czas był 50 Cent a raperzy tacy jak Lil Wayne, Slim Thug, Chamillionaire czy Young Jeezy ściągnęliby pewnie ze 300-400 osób, gdzie wyjście organizatora na zero wymagałoby co najmniej tysiąca. Pamiętamy zresztą, że frekwencję na koncercie Paula Walla w Warszawie ciężko nazwać dużą. Teraz znów duży procent słuchaczy zaczyna śledzić to, co dzieje się aktualnie w USA a w efekcie gdy jedna z ciekawszych i barwniejszych nowych twarzy zza Oceanu wpada do Stolicy to Palladium wypchane jest po brzegi. Pozytywny prognostyk na przyszłość. A jak wypadła sama impreza i jak zaprezentował się charyzmatyczny Nowojorczyk?

Czy A$AP Rocky grał krótko? A no grał. Czy sauna na sali sprawiała, że ciężko było tam wytrzymać? Owszem. Ale i tak ciężko było narzekać na całokształt - dawno nie widziałem, by na klubowym koncercie w Polsce bawiły się rzędy od pierwszych po ostatnie, zamiast obserwowania na chłodno z oddali. "Wild for the night, fuck being polite" - no i był ogień. Począwszy od energii wysyłanej przez tłum, świetnie i energicznie bawiący się i reagujący przez cały występ, poprzez Rocky'ego sprawnie nawiązującego kontakt z widownią i różnicującego tempo i napięcie w trakcie około 45 minut gry, aż po A$AP'owego oświetleniowca, kozacko podkręcającego klimat grą świateł. Raz było jasno, raz mroczniej i mistyczniej, a przy "Purple Swag" przez sceniczną mgiełkę przedzierał się intensywny fiolet. Usłyszeliśmy przekrój przez repertuar z debiutanckiego "Long.Live.A$AP" i poprzedzającego go mixtape'u "Live.Love.A$AP" a także parę dodatkowych smaczków. Były wszystkie najbardziej oczekiwane hity - "Long Live A$AP", "Goldie", "Wassup", "PMW", "Wild For The Night" czy wieńczące "Fuckin Problems", w trakcie którego nowojorski MC wciągnął na scenę sporą grupę fanów. Mi zabrakło przede wszystkim "Fashion Killa", jako ulubionego numeru z płyty, ale to stricte subiektywna kwestia. Skwar na sali sprawił, że dobre 5, jak nie 10 minut, A$AP poświęcił też na rozrzucanie w tłum butelek z wodą, by trochę ochłodzić rozgrzany tłum, jedną dorzucił nawet na balkon. Obyło się bez crowdsurfingu - czyżby przez historię z utraconą czapką z Dortmundu?

Show frontmana A$AP Mob (wspomaganego na scenie przez A$AP Twelvy'ego) z pewnością zapisać trzeba do udanych. Stworzył odpowiedni klimat i rozbujał nawet bardziej leniwymi, cloudrapowymi numerami. Nie nudził, różnicował nastrój koncertu, wciąż utrzymując kontakt z publiką i wzbudzając ciekawość, co będzie za chwilę. Na scenie czuł się jak ryba w wodzie, a mimo że był tam sam (na początku) lub ze wsparciem hypemana, to wszystko elegancko dopełniał oświetleniowiec, przez co nie było mowy o monotonii. Szkoda tylko, że skończył tak szybko i nie dociągnął choć do godziny koncertu - ciekawe czy to standardowy set, czy wpływ miała również temperatura na sali. Na szczęście nie przeszkadzała ona przybyłym, by doskonale się bawić a drwiny, że "połowę publiki stanowić będą przyswagowane gimby nie znające muzyki A$AP'a i dbające tylko o to, by fit się zgadzał a Airmaxy jedyneczki pozostały niezadeptane"... można było wsadzić sobie w - notabene - buty. Swag zgadzał się (a czy miał inne wyjście?), tak jak ogarnięcie materiału oraz energia i dobrze było widać, że grono słuchaczy newschoolowych brzmień staje się coraz liczniejsze. I co warto zauważyć - nie da się prosto sprowadzić tego do "młodych słuchaczy" - w klubie spotkać mogliśmy chociażby praktycznie trzy pokolenia warszawskiej sceny rapowej - od WSZ'a i CNE, przez W.E.N.Ę., po 2stego. To co - czekamy na występy kolejnych młodych asów, najpierw na wrześniowego Macklemore'a, a potem... mam nadzieję, że następny koncert podobnego kalibru, czeka nas możliwie najszybciej - znaczy się ASAP.

Poniżej tytułowy numer z debiutu, zagrany na początku koncertu. Video znalezione na YouTube.

ASAP A$AP Rocky - Long Live in Warsaw Palladium

reklama
kkkkk
bylem, zgadzam sie ze koncert udany ogien w huj krotko mowiac pozdro ps. Ematei widzialem ze tobie tez słeg sie zgadzal :D
0-Dog
Ja tam czekam na comeback 3 6 mafii lub trase juicy j'a po eu, dobrze by bylo jakby zawital na naszych rejonach.
FSdasd
Przed Macklemorem we wrześniu będzie Kendrick Lamar na Open'erze
swag
Swag sie zgadzał czułem sie jak dorosły na koncercie Justina Biebera
Sqasz
Najbardziej rozpierdala mnie to ze te gimby nawet nie wiedzą co to znaczy SWAG, mysla ze jak zarzucą na siebie rurki i vansy czy tam air maxy to juz swag sie zgadza hahahha SWAG to bogactwo skurwysyny!!!
r44
Lil Wayne sciagnalby 300-400 osob? Haha. Chyba srednio sie orientujesz. Pozdro
sa
A umiesz czytać bezmózgu? Pisał, że kiedyś by tak było... CO za głupie społeczeństwo
Doomik
no sauna była kurewska i trochę się nie zgodzę, że aż tak nie przeszkadzała. Kurewsko doskwierał ten upał! Omdlałych ludzi co raz wyciągali z sali, a w kiblu po koncercie działa się tragedia (przed zresztą też). Ale co prawda to prawda, można by śmiało powiedzieć, że w stanach nawet hypeman potrafi rozkręcić lepsze imprezy aniżeli większość naszych polskich MC's
Wika12345
do jakiego września! Już w lipcu na Openerze Kendrick i Nas. Oni niby się nie liczą? ;)) a co do długości trwania koncetu, to Asap sam powiedział, że nie zagrał kilku piosenek bo było za gorąco... wielkie dzięki Palladium!!!
Mateusz Natali

Mam na myśli pojedyncze koncerty, festiwali nie brałem pod uwagę w tym zdaniu :)

nononotoriusz
Szukam ładnej pani, niewysokiej i niezwykle pięknej blondynki, która była w zielonej koszuleczce z dużymi cyferkami : D
piotrek88
"Asap Rocky to absolutny top rapu zza oceanu" po tym przestałem czytać. Odświeżenie gustów? Takie postaci jak Rocky, Gucci Mane czy Trinidad James to powodują odwrót fanów od tej kultury, a nie odświeżenie gustów.
Jupi
Zgadzam sie. W kazdej dziedzinie muzy znajda sie jakies zgnilki.
Wika12345
Ah i jeszcze jedno! Jeśli chodzi o tych wszystkich "zorientowanych w temacie", to przy wyjściu na backstage stały dziewczyny, które mnie powaliły swoją odpowiedzią.. na pytanie po co tam stoją, odpowiedziały, że czekają na asapa, natomiast po pytaniu "na którego" była już dłuższa chwila zastanowienia (to jest ich więcej niż jeden? ;o) i odpowiedź "tamtego" ze wskazaniem na backstage. hahah
Sylwia
taki sobie był ten koncert. zdecydowanie za krótko, ale to już akurat wina organizacyjna...żeby nawet warunków nie stworzyć do swobodnego występu to przesada. poza tym trochę mnie jednak pretty flacko zawiódł. ten "top amerykańskiego rapu" to chyba na wyrost. @Wika, o matko! jaka siara. pewnie szukały okazji, żeby wskoczyć do wyrka rocky'emu. lol
obiektywny ziomek
45 minut ????? BEKA . Ludzie z całej polszy przyjechali i nawet godzinnego występu nie dostali .Troche przygwiazdorzył
hoody
A ja tam czekam na przyjazd do nas całej ekipy Strange Music, bo jeden koncert Techa i Krizza to zdecydowanie za mało!
LilF
koncert był genialny! totalna miazga!! A$AP maksymalnie dał z siebie wszystko! Dożywotni props!
rsss
Czy mi się wydaje czy Asap gra z playbacku na tym wideo? Jak tam to beka z murzyna.
Oth
To nie jest taki playback jak Ty sobie wyobrażasz na koncercie disco polo, leci z tyłu, tak się w Stanach gra, zorientuj się.
Gall Anonim
Mateusz, uwielbiam twoje teksty :)
Jupi
A czapki nikt mu nie podjebal :D bo u Niemcow płakał z tego powodu 1 sierpnia w Tilburgu(Holandia) bedzie gruby rozpierdol! Wu Tang Clan Bijaaaaacz
hiszp_esp
tez mi brakowało "Fashion Killa", ale "Hands on the wheel" rozkurw!
dżjea
Yebac asapa,najwiekszy swag na tej planecie ma Tim Duncan
els
że niby która? ta blondyna po prawej? a niech się nacieszy dziewczyna :D
mob
dlaczego mnie tam nie bylo :(

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>