Kajman "Bluźnierca" (Przegapifszy #54)

recenzja
dodano: 2013-05-26 17:00 przez: Maciej Sulima (komentarze: 4)

W tym tygodniu Kajman został ogłoszony naszym Artystą Tygodnia, więc jest to doskonałą okazją do zapoznania się z twórczością kielczanina zanim dołączył do opolskiego Step Records. Przenieśmy się do 2008 roku, kiedy to w nieistniejącej już wytwórni Borixona o intrygującej nazwie Juicey Juice Nagrania i Sok, zostaje wydany debiut Kajmana p.t. „Bluźnierca”. I jakoś tak przeszedł bez szerszego rozgłosu, co w moim odczuciu nie powinno się zdarzyć.

Po pierwsze, za sprawą warstwy muzycznej, która w dużej mierze jest dziełem PRWRS, znanego bardziej z kolejnego projektu z udziałem Kajmana i Borixona – Semtexu (swoją drogą również opisanego kiedyś w Przegapifszy). Ponadto bity wyprodukowali inni reprezentacji Kielc – Vasquez i Janek z LZRGD oraz producenci spoza województwa świętokrzyskiego - Dawid Gutjar i Henson. Co można o nich powiedzieć? Przede wszystkim, to, że są bardzo świeże i takie jakieś nie-polskie. Podobne odczucie miałem słuchając Semtexu, gdzie podkłady były jakby żywcem wyjęte z amerykańskiego mainstreamu. Tutaj może nie są aż tak mainstreamowe, ale na pewno wyróżniające się. Gdybym miał wskazać kilka tracków, których bity zapadły mi najbardziej w pamięci, będą to na pewno tracki, takie jak „To jest Kajman”, „Chcą mieć wszystko” i „Prywatny ból”.

Po drugie, nawijka Kajmana jest bardzo swobodna. W lekki sposób płynie w numerach, niezależnie od tego, czy są one typową braggą, czy są bardziej spokojne. Tematyka utworów może nie jest zbyt wyszukana, ot kawałki o hajsie i o tym jak go zdobyć, trochę o rapgrze, melanżach i przygodach z nimi związanych. Kajman nie owija w bawełnę, tylko strzela linijkami prosto między oczy. „Ta rapgra stara jak dziwka, i nowa jak viagra. Pod odstrzałem bomb i przypomina Bagdad.” z singlowego „To jest Kajman”, czy „A ty gość się zastanów lepiej kto tu kogo ciągnie, czy pociąg ciągnie ciebie, czy też ty pociąg ciągniesz. Ja sam nie wiem, ale siedzę wygodnie i patrzę przed siebie jak czas mija za oknem.” w numerze „Pociąg z forsą” to tylko dwa przykłady lirycznej kondycji Bluźniercy, który dopiero rozwinął się na „K2”, a na „Prototypie” wzbił się na wyżyny.

Co się stało, że „Bluźnierca” przeszedł bez echa? Myślę, że jak w wielu tego typu przypadkach zawiodła promocja. Album Kajmana był pierwszym wydanym w Juicey Juice Nagrania i Sok (i czy nie ostatnim?), premiera przesuwana była wielokrotnie, co mogło spotęgować brak zainteresowania odbiorców. A warto sięgnąć po ten krążek, bo „Kielce nigdy nie były fabryką gówien (…)”. Tak i jest w tym przypadku.

 

tt
bluznierca props, wiadomo
Tuner
Wiadomo:)Chociaż jak dla mnie są lepsze kawałki na tej płycie niż te powyżej:)
obiektywny ziomek
Bluźnierca podobnie jak Semtex ,album na wysokim poziomie bez echa. Mogliby zrobić reedycję z jakimiś remixami ;)
paniczny
Kawałek "Nikt z nas nie ma racji" to troche inna tematyka niz hajs itp. głęboki i gorzki numer. Płyta świetna.

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>