Chief Keef "Finally Rich" - recenzja

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-12-21 18:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 26)

"Finally Rich" to nie tylko debiutancki krążek Chief Keefa, ale jednocześnie pierwszy poważny sprawdzian w jego muzycznej karierze. Miał dostarczyć odpowiedź na pytanie, czy reprezentant Chicago to ktoś więcej, niż tylko dostarczyciel nośnych singli i kontrowersyjny zakapior z niewyparzoną gębą. To jak - zdał?

Powiedzmy, że świadectwo dojrzałości otrzymał, ale liczbom na otrzymanym dyplomie niepokojąco blisko do magicznej granicy trzydziestu procent. "Finally Rich" w zasadzie potwierdza to, o czym wiedzieliśmy już od pojawienia się "I Don't Like" - że Keef to raper co najwyżej mierny. Owszem, charyzmatyczny, z pewnym muzycznym wyczuciem, talentem do pisania refrenów, ale mimo wszystko - mierny. I nie trzeba chyba nikogo do tej tezy specjalnie przekonywać, wystarczy choć przez moment pochylić się nad jego raperskim warsztatem. Teksty? Konia z rzędem temu, kto znajdzie w nich choć jedną wartościową, celną albo chociaż dowcipną linijkę. Flow? Żadne tam flow, raczej niezgrabne dukanie w mikrofon. Osiemnastolatek z Chicago swoje braki w technice próbuje w kilku utworach zatuszować - wyraźnie inspirowanym przez dokonania Future'a - auto-tunem; niestety, z efektem odwrotnym do zamierzonego. 

Czyli że jest beznadziejnie? Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało - nie do końca. Bo trzeba przyznać, że słuchanie Chief Keefa może być jedną z tych słynnych guilty pleasures, które nas od czasu do czasu nachodzą. Keitha Cozarta, bo tak się nazywa, można by od biedy porównać z innym popularnym raperem o talencie, delikatnie mówiąc, dość mizernym - z Gucci Manem mianowicie. Obydwaj, pomimo swych raperskich ułomności, mają w sobie jakiś trudny do racjonalnego wytłumaczenia składnik, nazwijmy to związkiem X, który przyciąga i sprawia, że jednak wsłuchujemy się w ich wypociny. Osobowość? Prawdopodobnie. Kontrowersyjna otoczka? Byc może. 

A może po prostu ucho wyposażone w detektor do wykrywania dobrych beatów? W końcu "Finally Rich" oblepione jest świetnymi podkładami o energii znanej choćby z pierwszych produkcji Lexa Lugera. Young Chop, twórca aż siedmiu z dwunastu beatów na krążku (plus kolejnych dwóch w wersji Deluxe), Ameryki w żadnym wypadku nie odkrywa, ale z generalnie siermiężnych i trudnych do przebrnięcia trapowych produkcji, potrafi dodać coś od siebie i zrobić z nich rzecz, do której chce się wracać. "Love Sosa", "I Don't Like", "Finally Rich", "Kobe" czy najlepsze na płycie "Hate Bein' Sober" (solidne występy 50 Centa i Wiza Khalify), to wszystko sprawka młodego producenta z Chicago, który bez problemu zepchnął na drugi plan innych wymienionych w creditsach bitmejkerów - Mike Will Made It, K.E. On the Track czy YG. Słowem - Young Chop to największy wygrany "Finally Rich". Będzie jeszcze o nim głośno. 

Gdyby z i tak krótkiego albumu zrobić epkę składającą się z pięciu, sześciu numerów, byłoby więcej niż dobrze. A tak - no cóż, Young Chop i odrobina magnetyzmu samego gospodarza to trochę za mało, żeby ulepić krążek, którego słucha się z jednakową przyjemnością od początku do końca. "Finally Rich" zaczyna się z przytupem, ale im dalej w las, tym coraz mniej sensownych pomysłów, coraz mniej Young Chopa, za to coraz więcej przyprawiającego o mdłości auto-tune'a i potworków w rodzaju "Laughin' To The Bank" czy "Ballin'". Trzy z minusem - na tak zwaną zachętę.  

reklama
coast2coast
Nie znam go za dobrze jedyne co wiem to ze jest w top 5 wacków w grze.
Zzajawkowicz
Chief Keef, Gucci Mane, Waka Flocka Flame, Future i Plies?! jeśli chodzi o osobowość, to CK jest najgorszy.
Undertaker
Chief Kief, Gucci, Waka, Future i OJ Da Juiceman.
coast2coast
@Zzajawkowicz nie zgodzę się tylko z jednym Plies? przecież ten gościu jest prawdziwy w chuj.
Nermon
Gucci Mane też jest prawdziwy w chuj, tyle, że jest retardem, o chuj ci chodzi?
Zzajawkowicz
Chief Keef też jest prawdziwy, czyli arogancki przygłup. Ten album zmusza mnie do zwrócenia uwagi na Young Chopa, ten młodzieniec sporo namiesza w niedalekiej przyszłości. PS: A o OJ zapomniałem, ale kto go dziś pamięta.
elokaczy
ale trzeba przyznać, że chłopaczek ma "to coś". poza tym ma dopiero 17 lat.. fakt, że wszystkie kawałki na płycie są o tym samym, mam nadzieje, że się wyrobi - Jimmy Iovine wie co robi hehe
Zzajawkowicz
Tak, ma jeszcze czas by się "ewoluować", CK w mistrza trapu a Young Chop będzie robił lepsze trapowe beaty :)
JOOOL
POLACZKI ZNAWCY Z DUPY ZAL MI WAS CHLOPAKI
guciu mane
beka, płyta roku i taka ocena :lol:
aaaasS
GARDZE WAMI POPKILLER THATS THAT SHIT I DONT LIKE kiedy bierze sie za cos o czym nie ma pojecia.
ronson
@JOOL UP ciezko sie czyta ta recenzje, widac ze praktycznie nie rozumiesz o czym jest ten album, dobitnie pokazałeś to porównaniem keefa do gucciego. w ogole nie siedzisz w trapach z tego co tu widac, wiec nie wiadomo po co zabierasz sie za recenzje czegos czego praktycznie nie znasz. bo jesli twierdzisz ze kawalek laughin to the bank jest słaby, to słuchalismy innych albumów. stwierdzisz ze kawalek jest trywialny - zgodze sie. stwierdzisz ze nie ma PSZEKAZU? nie ogarniasz, nie sluchaj chieef keefa bo jako polak cebulak nigdy nie zrozumiesz jak to jest być finally rich w wieku 17 lat. pis joł!
biazo
Od zawsze pierdole recenzje, jest to zbior refleksji niewysublimowanego sluchacza na temat danego albumu, na chuj w ogole to pisac? Przeciez wiadomo, ze kazdy ogarniety sluchacz US rapu ma swoje zdanie. A przez takie recki banda zaslepionych gimbusow pokroju "zeus to genius", "polski rap (kropka)" zaczyna rozspiwyac roznego rodzaju pochlebstwa na portalach o p[odobnej tematyce w stylu "ten rok konczy sie na albumie ASAPA", kiedy to kurwa nawet nie slyszeli w calosci conamniej jednego nielegalnego albumu z MEmphis - przeciez ASAP wzoruje sie na MEMPHIS rapie. Wyszlo w tym roku tyle ciekawych mixteapow, ktore moznaby z recenzowac... A ja tu widze tylko: 80% NY i WC, 10% poludnia-DJ Paul, 2 CHainz, 10% resurrection south music-ASAP, chief i cos tam jeszcze...
BEKA Z TRUSKULOWYCH SMIeci
zdychajcie psy. nie znacie sie na trapach to po co sie bierzecie za recenzje? finally rich = plyta 2. polrocza, galganie.
#TRUSKULDEAD
Szanowałem tą stronę do czasu kiedy przeczytałem tą recenzje i dowiedziałem się że Trinidad James jest słaby. Nie macie pojęcia o tym co piszecie, także nie bierzcie się lepiej za recenzje trapowych materiałów bo to nie na waszą głowę.
kurwioruchacz
ja pierdole, kurwa nie wierze. Co za baran to pisał?
lux
Koldi i spółka , wypier... stąd. Konia z rzędem tego kto zrozumie ck
DŻEREMI SZIKAGO NATURAL HIGH EP
Dobre kurwa, to że znacie truskul (O ILE TAK TO NAZWAĆ MOŻNA) to jedno, ale to, że chuja się znacie na nowych brzmieniach zakute łby to drugie. To ma bujać głową, bo 17 letni ćpuński, arogancki nigga w najnowszym BMW o którym każdy z redakcji tego magazynu może sobie tylko pomażyć ma wyjebane w treść i robi to co go dotyczy, czyli drogie imprezy, ruchańsko, hajs, ćpańsko i jest autetnyczny. "To jest o niczym" to wasza recenzja, z waszego punktu widzenia. Czy w polsce ludzie jeżdżą autem za dwieście kafli ze strzelbą przy boku i piątką jarania w kieszeni po bułki do sklepu? Nie sądze, kurwa. To, że Polska to bieda a Ameryka to kraj gdzie ludzie szybko wsię wzbogacają i typ w wieku 17 lat jest już wielokrotnie karany ale bogatszy od nas wszystkich nie znaczy, że to co robi nie jest autentyczne, robi to o tym co go otacza, nie wymyśla opowieści wyssanych z chuja bo to w końcu on jest Finally Rich. FREE SOSA, FREE CHADA I CHUJ. PZDR z SPG
DonPewu
A Chief keef ma na to wyjebane i rozwiewa hajs suszarką Xd I gott cashh
emateichuj
beka, finally rich przebanger #3hunna bitch
Toniaczek
Jebać tego niedorozwoja :)
Ghostowy
JEBAC WAS JEBANE TRUSKU. Taka prawda, że on am wyjebane na takich śmieci siedzi teraz w wozie i wyciąga taki szmal z kieszeni, że ledwo go wyjmuje, marne kurwy.
Kubatwer12 gang bang sosa
Szczerze? nie wiem po co inni pisza o trusku iwgl skoro i tak i tak jak dla mnie jest dobry chieef keef :) to nie wiem czemu polacy go hejcą nie wiem .. ale dla was gang bang hejterzy :)
zakrzak
potężny artykuł
sosaking
zesraly sie polaki 7 lat temu essa
bruh
bruh chief keef na prezydenta *_*

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>