Nie jestem zwolennikiem wartościowania rapu, nie neguje rapu stricte ulicznego i nie jestem zapatrzonym w siebie intelektualistą ale kurwa bosski jest tak słaby że wstyd że wisi na jednej stronie z biszem. Technika jak u peji w 99 (no i u peji do teraz), przekaz jest jaki jest - czyli go nie ma, nawet te jego naciągane "podwójne" (w ilości - jeden) to chwyt marniejszy niż sokół "wanna-be" vnm i najgorsze na świecie poczwórne rzeczowniki (sic).


























