Profesor Smok szczerze o operacji raka jądra - wywiad na Movember

We wrześniu reprezentant BDF Familii Profesor Smok podzielił się z fanami wyjątkowo osobistą sprawą - poinformował o raku jądra oraz operacji, którą miał za moment przejść. Obecnie trwa Movember, miesiąc mający ośmielać mężczyzn do badań profilaktycznych jąder i prostaty, z tego powodu postanowiliśmy porozmawiać krótko ze Smokiem, który przekaz ma krótki - badajcie się!

Zdecydowałeś się ostatnio na mocne osobiste wyznanie, informując fanów o raku jądra i operacji - jakie reakcje do Ciebie spłynęły?

Przede wszystkim nie spodziewałem się jakichś wielkich reakcji. Chcialem tylko zmienić cały swój stres w coś pozytywnego. Zwyczajnie przyszło mi do głowy, że jeśli się do tego przyznam publicznie to może uda mi się namówić kilka osób na badanie. Reakcje ludzi najprościej ujmując mnie całkowicie rozj**ały. Nie spodziewałem się, że dostanę tyle dobrej energii od znajomych oraz fanów. Do teraz nie potrafię do końca ubrać w słowa tego, jak podbudowany się poczułem. Wasze słowa były moimi skrzydłami za co serdecznie wam dziękuję.

Nie obawiałeś się upubliczniać takiej informacji? W końcu 'jaja' to po pierwsze temat tabu, a po drugie - symbol pewności siebie tak ważnej u rapera.

I to jest właśnie dziwne. Nie obawiałem się ani przez chwilę. Szczerze mówiąc kompletnie mnie to nie obchodziło i zależało mi tylko, żeby swoim przypadkiem kogokolwiek "wysłać na przegląd". Miałem też okazję (jeszcze na długo przed tym zanim się dowiedziałem, że jestem chory) przepracować sporo rzeczy z terapeutą. Także pewnosci siebie nie uzależniam od jaj dosłownych, a raczej tych metaforycznych <śmiech> I mam tu na myśli głównie codzienne życiowe postawy. Myślę też, że w obliczu nawet minimalnego zagrożenia życia zwyczajnie nas nie obchodzi, co powiedzą inni ludzie. Plus, tak jak mi ktoś napisał "z jednym jądrem nadal można dymać scenę" i tego się będę trzymał.

Możemy się domyślać, że taka diagnoza to jak cios obuchem w głowę. Kto lub co przede wszystkim pomogło Ci przetrzymać psychicznie okres od informacji do operacji?

Moi rodzice, moja dziewczyna Ewa, pozdrawiam cieplutko. Do tego dużo dobrych słów od moich przyjaciół. Z tego miejsca życzę też każdemu raperowi wydawcy, który dzwoni sam z siebie i pisze żeby tylko spytać jak się trzymasz psychicznie <śmiech>. Do tego regularne treningi książki oraz słuchanie metalu. Nic tak nie masuje uszu w ciężkich chwilach jak Power Trip i Thy Art is Murder. No i odradzam czytanie bzdur w internecie.

"Wierzcie mi, że po takich newsach nabiera się perspektywy i człowiek widzi rzeczy inaczej. I dowiaduje się co jest istotne a co nie" - pisałeś. Co przede wszystkim zmieniło się w Twoim podejściu do życia już po operacji?

Nie stresuje się tak życiem codziennym i pracą. Nie projektuje w bani setek negatywnych scenariuszy na każdy temat. Staram się żyć jednym dniem na raz nie brać każdego wydarzenia tak mocno do siebie. Co z moją przyszłością? Co z rapem? Nie mam pojęcia zobaczymy. Powiedziałbym, że to trochę taka synteza większego rozsądku szacunku do zdrowia psychicznego ze starym dobrym "mam wyj**ane" <śmiech>. To po prostu hartuje człowieka i pomaga w zrobieniu sobie w głowie rachunku na co warto marnować energię, a na co nie.

Operację miałeś we wrześniu, ale nieprzypadkowo rozmawiamy w listopadzie, w trakcie Movember - miesiąca mającego zachęcać mężczyzn do regularnych badań jąder i prostaty. Co chciałbyś przekazać wszystkim facetom, którzy czytają tę rozmowę, swoim fanom i naszym czytelnikom?

Nie bójcie się regularnie badać. To ścierwo jeśli jest tylko wcześnie wykryte jest uleczalne praktycznie w 100%. Operacja jakoś bardzo nie boli a jej skomplikowanie we wczesnym stadium to jest jakieś wycięcie migdałków. Nawet jeśli się okaże, że coś złapałeś to chyba lepiej przepękac z dwa-trzy badania, dwa dni w szpitalu i się tego pozbyć nie? Pragnę też z tego miejsca zapewnić wszystkich panów, że wszystko tam na dole "działa" hehehe. Nic tylko się badać i nie bać. Szkoda potem przeżywać taki potężny stres. A dla tych, którzy się dowiedzieli cóż... panowie trzymajcie się, zdrowiejcie i widzimy się na koncertach!!!

*Movember (zbitka angielskich słów moustache, wąsy, i November, listopad), wąsopad – coroczna, trwająca miesiąc akcja, udział w której polega na zapuszczeniu wąsów w listopadzie. Jej celem jest podniesienie świadomości społecznej na temat problemów zdrowotnych mężczyzn, przede wszystkim raka prostaty i innych rodzajów raka dotykających mężczyzn ("zmienić oblicze męskiego zdrowia"). Strona główna wydarzenia to Movember.com. Przez zachęcanie mężczyzn do uczestnictwa w akcji Fundacja Movember ma nadzieję osiągnąć wzrost liczby wczesnych wykryć, diagnoz oraz efektywnych kuracji raka. Poza zachęcaniem do corocznych badań Fundacja Movember stara się przekonać mężczyzn, że powinni znać historię zachorowań na raka w swojej rodzinie i prowadzić zdrowszy tryb życia. [za Wikipedią]

Tagi: 

Zastanawiam sie
Szacun

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>