SKLEP | O NAS | PATRONATY | KONTAKT | REKLAMA | RSS RSS
Kategorie
Multimedia
Na żywo
Gatunki

Nas & Damian Marley "Distant Relatives" - recenzja

kategorie: Hip-Hop/Rap, Pop, Recenzje, Reggae
dodano: 2010-06-03 20:00:00 przez: Daniel Wardziński

"Distant Relatives" to pierwszy wspólny album nowojorskiego giganta rapu Nasa i laureata trzech statuetek Grammy, syna legendarnego "Tuff Gonga" - Damiana Marleya. Panowie postanowili przenieść swoją rzekomo wieloletnią przyjaźń na grunt muzyczny, a przy tym zwrócić uwagę Świata na bardzo poważne problemy. Część dochodów z płyty ma być przeznaczona na budowę szkół w Afryce, na albumie pojawia się somalijski bard K'Naan... Sprzedaż póki co zaskakująco mała, ale idea choć szczytna to jakaś taka... zużyta prawda? Czy na pewno?

Powiedzmy sobie szczerze... Kto spodziewał się po tej płycie klasyka? Kto myślał, że połączenie tych styli ot tak da kilkanaście numerów nie gorszych od klasycznego "Road To Zion"? Ilu słuchaczy pomyślało sobie, że panowie w takiej tematyce mogą przez przypadek stać się rapowymi Bono?

No to bijcie się w piersi, tak jak ja biję się w piersi za niedowierzanie w to, że naturalny talent, który niewątpliwie mają obaj panowie, po prostu działa. Raz lepiej, raz gorzej... Tym razem zadziałał naprawdę wyśmienicie. Czemu uważam, że ta płyta jest murowanym klasykiem?

Klasyki mają to do siebie, że potrafią zafascynować sobą do tego stopnia, że człowiek w trakcie dnia co kwadrans myśli o tym, kiedy będzie mógł ich posłuchać. Klasyki mówiąc nawet o rzeczach powiedzianych tysiące razy mówią to w taki sposób, że są zaskakujące i aktywizujące intelektualnie. Klasyków słucha się z taką pasją, że kilkanaście razy pyta się swoich znajomych czy naprawdę nie chcą tego sprawdzić i tak do skutku, aż się ostatecznie wkurwią, albo sprawdzą. Klasyki sprawiają, że każda drobna pierdółka ich dotycząca staje się dla ciebie informacją dnia. Klasyki brzmią tak, że jest się dumnym z muzyki, której się słucha. Bo recenzując klasyki nawet nie zastanawiam się jak dostanie mi się za "słodzenie" i "brak krytycyzmu". Klasyka jest się pewnym. "Distant Relatives" ma wszystkie z tych cech.

To niesamowicie odważny album. Przy pierwszym odsłuchaniu zastanawiałem się czy wejście z "Dispear" to sampel ścieżki dźwiękowej "Króla Lwa" i czekałem w którym miejscu w to poranno-śniadaniowe wejście w "Count Your Blessings" wejdzie jakaś wokalistka, która sprawi, że ten numer polata i w polskich radiach... Z czasem to wszystko układa się w fascynującą muzyczną całość. Aranżacja tej płyty, muzyczna ręka braci Marleyów (Damiana i Stephena) dała dwóm lead wokalom pokazać na ile ich stać. A stać ich na wiele. Nie wierzę, że można nie jarać się np. zwrotkami Nasira ze "Strong Will Continue" czy niesamowitym wejściem Junior Gonga w "My Generation". Ta płyta nie zwalnia tempa. Każdy kawałek ma swoją niepowtarzalną atmosferę... Przewija się tu mnóstwo idei muzycznych, od ciężkich "Land Of Promise" i "Patience" po niesamowicie przebojowe "As We Enter", "Nah Mean" czy "My Generation". Macie tu i muzykę etniczną i dub i efektowny hip-hop i klasowy pop... Nie wiem jak to możliwe, że ta płyta jeszcze nie jest złota.

Druga szóstka w tym tygodniu. Dwa klasyki w jeden dzień. Pięknie... Za każdym razem zmieniam "Revolutions Per Minute" na "Distant Relatives" i odwrotnie, czuję się jakbym zdradzał przyjaciół. Raczej nieprędko odstawię te płyty na półkę... O ile w ogóle.

Dawid Szynol napisał(a) 713 dni 23 godz. temu:
100% prawdy.
fan rapu napisał(a) 713 dni 22 godz. temu:
damn... to jest to. to jest recenzja. to jest prawda. w 100%.

Zgadzam się bez 2 zdań. nawet nie będę wyrażał się na temat płyty, po prostu trzeba zgodzić się ze słowami recenzenta. I Tyle.

Co do kawałka z klasykami-to mogłoby służyć za definicję, serio.
Też zresztą tak mam, że próbuję zawsze zachęcać do płyt których słucham właśnie, również momentami jestem męczący ;D ale warto czasem, czuję, że wzbogacam tym samym innych ludzi ;D
fan rapu napisał(a) 713 dni 22 godz. temu:
zapomniałem dodać, że non stop słucham tej płytki ;D autentycznie, nawet gdy idę się kąpać.
As We Enter mam jako dzwonek i budzik ;D

Klasyk, a przecież takie kolaboracje rzadko wychodzą TAK dobrze. Dobrze? GENIALNIE!
nie podam napisał(a) 713 dni 22 godz. temu:
rzeczywiscie, krytycyzmu na razie brak, ale w przypadku tej plyty mozna (?) to wybaczyc. mi na razie najbardziej podchodzi najmniej 'bangerowy' numer "Africa Must Wake Up", za dojrzalosc tekstu i ogolne przeslanie. (no dobra, K'naan-a nie rozumiem ;) )
PRIMO napisał(a) 713 dni 22 godz. temu:
Nie podoba mi się ta płyta. Jedna z najgorszych rzeczy, w których Nas maczał palce. Czekam na kolejną solówkę Nasira.
Piotr Zarzycki napisał(a) 713 dni 21 godz. temu:
muszę przyznać ze płyta nie schodzi mi z głośników już od dawna. album mi podpasywał czyli nie zawiodłem się!
Chila napisał(a) 713 dni 21 godz. temu:
Primo co Ty opowiadasz?? NaS płynie na tej płycie jak na każdej innej.
Dill napisał(a) 713 dni 20 godz. temu:
Dla mnie również klasyk.
peer napisał(a) 713 dni 18 godz. temu:
R E W E L A C Y J N A płyta! ja nawet jaram się nią bardziej niż wspomnianym tu "RPM". Gdy pierwszy raz przesłuchałem płytę, puściłem ją od początku. Nie jest to częste u mnie. W mojej skali ocena 9+/10 bo jednak 10 to coś więcej!

PS. @fan rapu - ale zbieg okoliczności - też mam As We Enter na budziku ;)
MW napisał(a) 713 dni 11 godz. temu:
Rzeczywiście - bardzo dobra płyta. Każdy kawałek na niej wydaje się być doskonale przemyślany. No i każdy kawałek świetnie brzmi. "Distant Relatives" to swego rodzaju kamień milowy w historii hip-hopu (wskażcie mi inną płytę, gdzie tak harmonijnie łączą się hip-hop i reggae!). Jednak obawiam się, czy nie zginie w natłoku marnych, komercyjnych popideł...?

PS Gdybym "podporządkował się" pańskiej definicji klasyka, panie Danielu, wyszłoby mi, iż klasykiem jest dla mnie, obok "Train of Thought" Reflection Eternal, debiutancka płytka niejakiego Sadistika, zatytułowana "The Balancing Act". Wprawdzie nijak ma się ona do "Distant Relatives", niemniej szczerze polecam.
emte napisał(a) 713 dni 10 godz. temu:
Dzieki Popkiller! Dzieki wam sie dowiedzialem o tej plytce, ktora juz znajduje sie w moim top 5! Pozdrawiam
klasyg napisał(a) 713 dni 9 godz. temu:
trochę zwlekałem ze sprawdzeniem, a szkoda, bo bardzo dobry album. faktycznie bardzo różnorodna płyta, ale nie traci przez to na spójności, no i dobrze, że tylko 13 kawałków, bo nie ma jakichś chujowych wypełniaczy.
klasyg napisał(a) 713 dni 9 godz. temu:
ps. tylko trochę niepotrzebne to spuszczanko nad Reflection Eternal
tomi napisał(a) 713 dni 7 godz. temu:
klasyg popieram. jak dla mnie z RPM 3 kawalki weszly na stale. z DR tylko 3 odrzucilem co w moim przypadku jest na prawde wielkim ewenementem. POLECAM NA MAXA!! zaraziłem tą płytką pół szkoły xD
Daniel Wardziński napisał(a) 713 dni 7 godz. temu:
MW: O zjawisku prywatnych klasyków też muszę kiedyś naskrobać felietonik;P
klasyg: oj potrzebnie, skoro jeszcze są ludzie, którzy się nie wsłuchali;) Dobra... złośliwość przeze mnie przemawia, ale nie pasuje mi tu formułka "rozumiem, że może się nie podobać". Tym razem nie rozumiem;)

emte: Poprawiłeś mi humor z rana!
klasyg napisał(a) 713 dni 4 godz. temu:
no, ja też nie rozumiem takiego podniecania się, na pewno nie w przypadku "RPM". nie wiem po co mam się wsłuchiwać w to "dzieło", takim "DR" zajarałem się od razu, bez słuchania 10 razy i odkrywania kolejnych warstw (lol) w bitach, czy coś.
Daniel Wardziński napisał(a) 713 dni 2 godz. temu:
klasyg: Bez nerwów bratku, nie zabieram Ci prawa do własnego zdania, nie umiem go tylko zrozumieć. Rezygnując z płyt, które nie są "oczywiste" dużo się traci, ale to kwestia wyboru.
Koniec końców obydwaj jaramy się teraz jedną płytą, więc bez spinek;)
player napisał(a) 710 dni 1 godz. temu:
rzeczywiście płyta jest rewelacyjna, ale jednak u mnie częściej leci RPM- klimat tej płyty jakoś bardziej mi odpowiada. Na Distant Relatives mamy pokazaną bardzo dobrze wypadającą syntezę reagee z rapem, ale jednak spodziewałem się że Nas pokaże trochę więcej. Płyta jest robiona raczej pod dyktando Marleya i bardziej odpowiednia byłaby nazwa Damian Marley & Nas - "Distant Relatives". Co nie zmienia faktu, że się jaram:)
Cris Luda napisał(a) 696 dni 8 godz. temu:
Rzeczywiście świetna płyta, nawet Weezy się sprawdził choć wydawało mi się, że nie wpasuje się w klimat.
berli napisał(a) 640 dni 5 godz. temu:
właśnie przed chwilą kupiłem tą płyte , ale jeszcze jestem w pracy i nie mogę się doczekac az wroce do domu i jej posłucham , tylko dzieci w afryce chodzccie do szkoły jak wam ją wybudują m.in. dzięki mnie xP pozdro wszystkim :)
berli napisał(a) 639 dni 11 godz. temu:
jestem juz po odsłuchu , bardzo dobra płyta dzis ja słuchałem zanim wyszedłem do pracy i bede mial dobry dzien xD
berli napisał(a) 638 dni 11 godz. temu:
Autor tego tekstu miał racje ze klasyk poznamy po tym ze ciagle myslimy o tym kiedy bedziemy mogli go posluchac , a ja tak mam i teraz czekam az wroce do domu i wlacze Distant Relatives .
Popkiller Młode Wilki:
Białas feat. Solar Hajlajf - specjalny konkurs
Artysta tygodnia:
Patronaty:
Komentowane:
Recenzje:
Wywiady:
Polecamy:
 
Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce.
copyrights © 2010-2011 by popkiller