eXo "Exotyka" (Przegapifszy #34)

recenzja
dodano: 2011-09-25 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 9)
2006 rok to okres, gdy sytuacja w polskim podziemiu wyglądała coraz ciekawiej, ale zarazem zainteresowanie polskim rapem wciąż znajdowało się w dołku. Sprzedaż średnia, szansa przebicia się dla młodych twarzy również niespecjalna...

Wtedy to w undergroundzie ukazały się dwie klasyczne płyty: "W Strefie Jarania i Rymowania" Dinali oraz "Bybzi Bybzi EP" LaikIke1'a. Ukazała się również płyta, która jak dla mnie wcale nie odstawała specjalnie od dwóch powyższych, ale przeszła raczej bez większego echa...

eXo to warszawski MC, którego kojarzyć możecie m.in. z pierwszego hymnu Hip Hop Kempu czy projektu Mardi Gras. Jednak zanim zjednoczył siły z Temzkim i Roux Spaną wypuścił nakładem netlabelu 16 Wersów "Exotykę" - moim zdaniem najlepszą do dziś rzecz w swoim dorobku.

Co jest największą zaletą albumu? Luz, chilloutowy klimat, przyjemny dla ucha vibe, spokojny głos i nienachalny styl. Styl, w którym czuć trochę inspiracji Łoną, jednak całościowo eXo jest raperem wyraźnie innym. Potrafi napisać zgrabny tekst z humorem, nie stroni jednak także od poważniejszych pozycji, życiowych rozkmin i wspominek. Jest tu opowieść o rozumieniu kobiet, starych znajomych czy porcja osobistych autobiograficznych linijek. Nie jest to rap, który pozamiata paroma wersami czy dostarczy potężne punche, ale taki który pozwoli się wyluzować, zastanowić i wczuć.

Brzmienie? Klasyczne, organiczne, pełne ciepłych sampli, pulsujących bassów i inspiracji klimatami pokroju Tribe'ów czy J. Dilli. Lista producentów wygląda zresztą ciekawie dla tych, którzy śledzą podziemne wydawnictwa. Little (Returners), Kłapuh, Temzki, NPoT czy Delif (dziś działający jako Roux Spana) zapewnili tu winylowy kurz, dźwiękowe pulsacje i odpowiednie tło dla lekkiej nawijki eXo. Dzięki temu "Exotyka" brzmi dobrze i spójnie jako całość.

Jeśli szukacie wyluzowanej, klasycznie brzmiącej produkcji bez raperskiej napinki, ale z porcją naturalności i osobistych życiowych wersów to poszukajcie tej płyty - przydałoby się trochę ją odkurzyć.




jaca
absolutnie nie zgodzę się, że to najlepsza rzecz w dorobku exo, mardi gras jak dla mnie te dwa poziomy wyżej. niemniej "coś osobistego", mimo mega przeciętnego bitu, często katuję, bo tekstowo to kocur jakich mało. "jedna z historii" również bardzo w porządku, reszta raczej na jeden odsłuch
ixow
nie sądziłem, że pojawi sie tutaj cos takiego. już lata nie słyszałem tej płytki. Fajnie sklejony spójny materiał, nie poraża jakąś niesamowitą technika składania ale dobrze sie tego słucha. Dla mnie najlepszy kawałek to jedna z historii i wydaje Ci sie, reszta też wporzo ale te jakos najbardziej.Kto nie słuchał niech sprawdzi
ico
a bitów Exela nie ma czasem na tej płycie?
gfshs
ten gosciu zaslynal w moim zyciu wersem "to jedyny rejon gdzie jest tak wielka energia, tutaj cie nie wysmieja jak sie zesrasz ze szczescia " ;p teraz sprawdzam plyte, elegancko sie slucha
Newcats
Fajna płyta. Z cyklu przegapifszy polecam jeszcze 2 płyty mniej więcej z tego okresu : Gang Agi - Nigdy więcej LP oraz Dezetpe - Manifest niezależności Obie pozycje zajebiste i mega świeże jak na tamten okres czasu. Poza tym frontmani obu ekip dopiero dziś rzeczywiście rozwijają skrzydła. Młd z Gangu Agi nagrał świetną epkę z Czarlsonem a aktualnie pracuje nad Starszym Bratem, zaś Fauel 2099 z formacji Dezetpe pracuje od długiego czasu nad projektem Iluzjoniści 2099 który niebawem w końcu ujrzy światło dzienne.
abrd
jakieś linki?
Omajgad
świetne to jest , thx za linki.

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>