French Montana - słyszeliśmy "Jungle Rules" przed premierą, oto nasze wrażenia

Jutro do sklepów i do Sieci trafi najnowszy materiał Frencha Montany, promowany hitowym "Unforgettable" album "Jungle Rules" - my dzięki Sony Music Polska mieliśmy możliwość zapoznać się z nim przedpremierowo, a oto nasze pierwsze wrażenia...

French Montana przeszedł długą drogę od wydawania ulicznych DVD, dużej ilości mixtape'ów i problemów z wytwórniami do miejsca, w ktorym jest obecnie - topki hip-hopowego mainstreamu. Legalnie miał albumy lepsze ("Excuse My French") i gorsze ("Mac & Cheese: The Album"), popularne single takie jak "Aint Worried Bout Nothin" czy "Freaks" z Nicki Minaj, ale żaden nie zdobył takiej popularności, co "Unforgettable", które wykręciło ponad 160 mln wyświetleń. Tymbardziej presja na Frenchu i jego "Jungle Rules" ciążyła większa niż kiedykolwiek wcześniej. Goście z najwyższej półki (The Weeknd, Travis Scott, Pharrell, Future, Quavo i inni), produkcje od Harry'ego Frauda - wszystko to sprawia, że w mojej opinii "Jungle Rules" powinno być swoistym "stand out" albumem lidera Coke Boys.

French nigdy nie był lirycznym geniuszem, ale charakteryzowało go świetne ucho do bitów i niepowtarzalna stylówka. Jego wczesne produkcje w kooperacji z Damem Greasem i Maxem B oraz późniejsze z genialnym Harrym Fraudem i Chinxem odznaczały się niepodrabialnym klimatem. 

Wszystko to mamy też na "Jungle Rules" - bardzo dobre zwrotki siedzącego w więzieniu Maxa B i nie żyjącego Chinx Drugza pod bity Frauda oraz produkcje najwyższej klasy na całym longplayu.

Współczesny słuchacz hip-hopu znajdzie wszystko czego potrzeba - trapowe petardy w postaci "Jump" z Travisem czy "Migo Montana" z Quavo, narkotyczne ballady pokroju "Trippin", dancehallowo-riddimowe bangery jak "Formula" i "Famous" oraz typowe dla brzmienia Coke Boys uliczne "White Dress" czy "Whiskey Eyes". Trzymam też kciuki, żeby "A Lie" z The Weekndem i Maxem B zamieszało na listach przebojów, ten kawałek ma duży potencjał. 

French Montana musiał zatrzeć złe wrażenie, które zostało po "Mac & Cheese: The Album", które okazało się klapą od strony wydawniczej i pod względem warstwy muzycznej. "Jungle Rules" spełniło oczekiwania i mam nadzieje, że sukces "Unforgettable" nie przysłoni jakości reszty płyty, która po kilku odsłuchach wskoczyła do mojego Top 10 tego roku. HAAAN.

French Montana - Unforgettable ft. Swae Lee

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>