SKLEP | O NAS | PATRONATY | KONTAKT | REKLAMA | RSS RSS
Kategorie
Multimedia
Na żywo
Gatunki

Bardziej beat niż box - relacja z WBW Beatbox Battle 2011

kategorie: Hip-Hop/Rap, Relacje, WBW
dodano: 2011-11-08 17:00:00 przez: Jacek Baliński

Piątego listopada trzydzieści centymetrów pod chodnikami, w warszawskim Urban Garden, odbyła się IX edycja WBW Beatbox Battle. W jednym miejscu zebrała się grubo ponad setka osób, z czego dużą część stanowili zajawkowicze, których pasją jest generowanie dźwięków za pomocą aparatu gębowego.

Kiedy realia są brutalne jak zła pogoda, a społeczeństwo większa aprobatą darzy raczej plucie w twarz aniżeli plucie twarzą, WBW ostało się jednym z nielicznych dni w roku, kiedy na każdym rogu stoi paru typa z całej Polski i beztrosko pyka ustami.

Zabawa na poważnie zaczęła się kilka minut po siedemnastej. Jury w składzie: Pejot i Bee Low (Dharni był tak zaaferowany „Must Be The Music”, że się chłopaczyna spóźnił) musiało wysłuchać z okładem sześćdziesięciu uczestników. Generalnie rywalizacja stała na całkiem przyzwoitym poziomie. Brakowało w tym jednak jakiegoś błysku, czegoś świeżego. Niemiecki sędzia słusznie zauważył, że oto jesteśmy świadkami fajnego dubstepowego koncertu. Monotonia momentami aż przytłaczała.

Nieco ciekawiej zrobiło się w dalszej rozgrywce, co jest zasługą między innymi... mikrofonów. Otóż po raz pierwszy w historii organizatorzy postarali się o to, żeby obaj przeciwnicy mieli po swoim majku, przez co znacząco wzrosła dynamika.  W 1/8 finału bardzo pozytywną walkę stoczyli chociażby weteran Sot i żółtodziób Otezet, których i poza sceną można było przyłapać na wspólnych gadkach. Na swój sposób wyróżnili się również Smefju, Grajek i wyjątkowo ekspresywny Pozdro. Wszyscy trzej odpadli.

Im głębiej w las, tym mniej muchomorków, a więcej smakowitych kąsków. W ¼ lepszymi myśliwymi od Sota, Myca, Malkav Branch i mającego wyjątkowo uroczą fankę Mentozza okazali się Cracq, Hajduk, Hard Maniac i Majkel. Dogrywki były jednak na późno popołudniowym porządku. Półfinały podniosły poprzeczkę jeszcze wyżej. Cracq i Hajduk przegrali swoje pojedynki nawet nie tyle przez zbytnią rzemieślniczość, co raczej ze względu na świetną formę i Hard Maniaca, i Majkela…

Ci w finale stoczyli kozacki battle w konwencji: cios za cios. Co wydawało się, że na jednego nie będzie mocnych, już drugi odpowiadał jeszcze lepiej. Ostatecznie triumfował Hard Maniac, specjalizujący się w gatunku hard style. Jak złośliwie zauważył jego konkurent, styl twardy jak jego włosy na żel…

I tak to wyglądało. Tik Tak ze swoją perfekcyjną angielszczyzną sprawdził się w roli prowadzącego, organizacyjnie przebiegło bez większych zgrzytów (szkoda tylko, że w 20-minutowych przerwach między kolejnymi etapami nie zapewniono więcej atrakcji w stylu show Wiesława Iwasyszyna). Dużo zajawki, zero spinek. Fajne było też to, że po zakończeniu Dharni stanął w kółku przed klubem z kilkoma uczestnikami i zrobił z nimi wspólny jam. Okazało się, że i „Sutrę” można wybeatboxować…

PS. To nie wszystko, co dla was mamy - na dniach spodziewajcie się również specjalnych wywiadów.
Adrian napisał(a) 195 dni 8 godz. temu:
Wrzucie może 2 eliminacje do WBW freestyle
Afgan napisał(a) 195 dni 6 godz. temu:
Podbijam up
Kiedy obejrzymy jakieś walki freestyle z eliminacji?!
Popkiller Młode Wilki:
Białas feat. Solar Hajlajf - specjalny konkurs
Artysta tygodnia:
Patronaty:
Komentowane:
Recenzje:
Wywiady:
Polecamy:
 
Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce.
copyrights © 2010-2011 by popkiller