SKLEP | O NAS | PATRONATY | KONTAKT | REKLAMA | RSS RSS
Kategorie
Multimedia
Na żywo
Gatunki

GrubSon "Coś Więcej Niż Muzyka" - recenzja

kategorie: Dancehall, Funk, Hip-Hop/Rap, Patronaty, Recenzje, Reggae
dodano: 2011-03-25 20:00:00 przez: Daniel Wardziński

GrubSon jest tak inny od reszty polskiej sceny hip-hopowej, że część słuchaczy nie może w ogóle znieść faktu, że nie pasuje im do żadnej szufladki. Co robi wtedy taki fan? Mówi, że GrubSon nie robi hip-hopu. Nowy album, zatytułowany zresztą "Coś Więcej Niż Muzyka", pokazuje, że jego talent ma niesamowity zasięg (również gatunkowy), ale też, że kocha hip-hopową konwencję i radzi sobie w niej fantastycznie. "Dobry hip-hop, bo szczery hip-hop"... Czy tak faktycznie jest?

Drugą solówkę GrubSona w MaxFloRecords dostaliśmy w świetnej oprawie (znakomite, rzadkie i bardzo bogate wydanie!), a materiał zrealizowany trzeba było zamykać na dwóch kompaktach. Do tego doliczcie trzeci, który stanowi kolejną z platform porozumienia Grubego z jego fanami. To tylko jeden z bardzo wielu powodów, dla których tę płytę trzeba mieć na półce!

Ta płyta, to po prostu dowód wielkości parchastycznego wariata z Rybnika. Nieważne w jaki sposób ocenia się muzykę - przez pryzmat skillsów, klimatu, różnorodności, elementu zaskoczenia, aranżacyjnego bogactwa czy przekazu - ta płyta w każdym wariancie wypada co najmniej bardzo dobrze. GrubSon miesza śpiew z koncertowym darciem ryja, a rap w klasycznej wersji z toastingiem w najlepszej polskiej odsłonie. Co więcej - "Coś Więcej Niż Muzyka" przesuwa go zdecydowanie bliżej czołówki polskich producentów. Wyprodukował dwadzieścia trzy z trzydziestu pięciu bitów na albumie i udowodnił nimi, że nie ma ani problemu z technicznym aspektem produkcji (ta płyta buja jak mało co!), ani z sukcesywnym poszerzaniem swoich muzycznych horyzontów. Z jednej strony robi rzeczy zaciągające fanów na jego koncerty jak "Skacz" czy "Wakacje", z drugiej serwuje przepiękne, pełne emocji i faktycznie chwytające za serce kompozycje jak "Iloraz Inteligencji" czy chilloutowy "Gruby Brzuch" z Jareckim. Resztę bitów również dobrał fantastycznie, znajdując miejsce nie tylko na rzeźnika Młodego, ale również na dubstep PZG, fantastyczne rzeczy DJ'a BRK'a (propsy!) czy zupełnie uciekający schematom, zabawny, ale i wkręcający w "świat GrubSona" "Rosół" Grrracza.

To co odróżnia Tomka od większości polskiej sceny hip-hop, to fakt, że do rapowania podchodzi bardzo "muzycznie". To czy ma tutaj potrójne czy poczwórne rymy (a ma) nie ma większego znaczenia z zestawieniem tego jak dopasowuje się do podkładów i brzmi. Jest stuprocentowy dyspozytorem swojego głosu i stylu. Umie wykorzystać swoje możliwości tak jak tylko zechce, a w zestawieniu z jego charakterystycznym i niepowtarzalnym głosem (skubany mógłby bajki dubbingować!) daje to efekt nie do podrobienia. Jeśli chodzi o teksty z jednej strony mamy typowo parchowe wygłupy z drugiej zupełnie poważne, głębokie i w lekki sposób skłaniające do refleksji perełki pięknie nawiązujące do stanowiącego wciąż wizytówkę GrubSona "Na Szczycie". Reprezentant Śląska nie musi błyszczeć erudycją, ani oczytaniem, żeby udowodnić, że jest mądrym facetem, dla którego słuchacz to ktoś więcej niż fundator używek. Na tej płycie jasno da się wyczuć, kiedy należy podchodzić z dystansem, a kiedy wczuć się jak należy. Wiadomo, że "zamiłowanie do natury" czy "odrzucenie szybkiego trybu życia" na papierze brzmi durnie... Wystarczy, że na płycie brzmi szczerze i naturalnie.

"Coś Więcej Niż Muzyka" to, nomen omen, muzyczny kolos. Płyta w której ciężko nie znaleźć czegoś dla siebie. Nawet gości dobrano tu bardzo mądrze i świadomie - dlatego krzyżówka oldschoolowych styli w "Polskim Hip-Hopie" jest rzeczą historyczną, "JaMajkaMam 2" zakończone brawurową zwrotką Majkela kopie w głowę, a "Gruby Brzuch" z Jareckim chilluje jak znalazł... Świetnie spisali się Skorup, chłopaki z 3ody czy doskonale znana fanom GrubSona Emilia. GrubSon nieźle poradził sobie nawet z odwiecznym wyzwaniem artystów - albumem dwupłytowym. To jedna z lepszych tego typu pozycji w polskim rapie. Jak dla mnie na bardzo mocną piątkę, do której rosnące grono fanów autora może sobie dostawić plus. Nie wiem, kto oceniłby to niżej... Słuchajcie tego, świetny album.

michal14-10 napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
wow
eastz napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
Ile zapłacili wam za tą recenzję ?
schwarz napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
Ja rozumiem, że kwestia gustu etc, ale żeby czemuś takiemu dawać mocne 5? Bez jaj panowie.
Squinter napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
nie no, ta płyta przecież jest monotonna...
jzk napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
haha, Daniel dobrą beke kręci
miod i cukier napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
haha, beka. poprawiliscie mi humor na wieczor.
Player napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
czy naprawdę nikt nie jest w stanie napisać uczciwej recenzji tej płyty? Przecież ten album jest po prostu słaby. Jeden wielki chaos, nic do siebie nie pasuje, płyta dłuży się cholernie (nawet gdyby zrobić z tych dwóch płyt jedną to i tak byłaby ona jeszcze dwa razy za długa), u Grubsona nie ma żadnego progresu, a patrząc na poprzedni album to jest nawet spory regres. Z bardzo dobrym O.R.S nie ma w ogóle porównania. Jedyne 2 numery, które przykuły moją uwagę to najlepsze według mnie na albumie "Naprawimy To" i bardzo dobry track "Szczery". Jak na 35 numerów to jednak za mało. Ta płyta to po prostu jeden wielki niewypał.
Spk napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
Jeśli cała ta recenzja to ironia to się z nią zgodzę.
Error napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
5 dobrych kawałków, nic więcej
MUMkJE napisał(a) 423 dni 5 godz. temu:
beka z wieprza, nawet nie sprawdzam
Skin napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
Grubson robi to co kocha, a przede wszystkim robi swoje!...

Jeśli wolicie słuchać cały czas tego samego to zapuście sobie meza...

ZAJEBISTA PŁYTA!!!
Edo_Szum_Zgredo napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
Hahahahaha. Wszyscy tacy zdziwieni oceną a nie popatrzyli na kategorie. Niechaj zacytuję. "Patronaty" ;)
beka napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
beka z typa jak z polskich "piłkarzy"
Niuskul napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
Rozumiem wszystko ale to jest jebane Reggae, a oni traktują go jak rapera Oo
Ta recenzja to jakaś pomyłka. Jego muzyka może się komuś podobać, ale jak można to wogle zaliczyć do płyt Rapowych ?
Ja w tej płycie nie znalazłem nic dla siebie, traktują tak tego typa bo wniósł na bank coś nowego do muzyki, ale z rapem to nie ma zbyt wiele wspólnego.
Niuskul napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
Skin - niech robi swoje ale niech się z tym nie wpierdala do rapu, tak poza tym trzeba oceniać obiektywnie. Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś bo to drugie zdanie jest żałosne, to tak jakbym powiedział : jak wolicie słuchać cały czas rapu to włączcie sobie mandaryne. Boże..
Almajti napisał(a) 423 dni 4 godz. temu:
Rozumiem wasze komentarze ale błagam,
tylko nie "jebane Reggae".
(...)

p-ce.
Niuskul napisał(a) 423 dni 3 godz. temu:
Okey, bez "jebane" ale nie każdy lubi ten gatunek, a oni z tym w chodzą do rapu jakby Reggae było jego częścią, a nie oddzielnym gatunkiem muzycznym ;/ Utożsamiają go z Rapem i tego nie mogę przeboleć, a poza tym niech sobie robi co chce, mnie to nie interesi.
madei napisał(a) 423 dni 3 godz. temu:
Recenzje skończyłem czytać po ocenie sposobu wydania, nie wiem ile wam za nią zapłacili ale na pewno te wszystkie komplementy nie są napisane bezinteresownie. Ludzie, ten tekturowy kartonik mam już cały pognieciony i porwany, a bardzo szanuję swoje płyty. CDeki siedzą ciężko upchnięte i chcąc, nie chcąc trzeba zgiąć okładke żeby je wyjąć. Trzy płyty - git, ale wolałbym tradycyjne plastikowe pudełko nawet jakby mieli mi zabrać tą bonusową. Co do samej zawartości płyt - lekkie i przyjemne do odsłuchu, poza trackiem gdzie Grubson próbował śpiewać do wolnego bitu wszystkie mi się chyba podobają. Płyte polecam, kupa dobrej muzyki za jakieś 30 zł.
mOod kOmentatOr napisał(a) 423 dni 3 godz. temu:
Chuja się znasz panie recenzencie.
:d napisał(a) 423 dni 2 godz. temu:
wy sie chujs znacie, bardzo dobra pozycja!
FunkDoc napisał(a) 422 dni 18 godz. temu:
Nie mam nic do Grubasa, żaden tam mój idol ale różnorodoność na polskiej scenie jest wporzo a tekstwowo przewyższa wielu "true mc's". Widać że po prostu kocha Hip Hop i miesza ze sobą te style ;) za numer "Polski Hip Hop" zasłużył na 5 nawet gdyby cała reszta płyty to były skity, intra i instrumentale, człowieku! that's my word man, peace
Ja napisał(a) 422 dni 16 godz. temu:
Płyta jest naprawdę dobra,wnosi wiele świeżości na Polską scenę,kto tego nie rozumie nie zna się na muzyce,można nie lubić stylu ale żeby napisać,że jest monotonna...to ja mam pytanie,jaka płyta nie jest monotonna?Może muzyka w ogóle jest monotonna? Dzieci,nie piszę tych komentarzy na forum ale żal czytać zbiór hejtów na wszystko,aby przyczepić się do tej płytki trzeba być Mega-marudą.
Skin napisał(a) 422 dni 16 godz. temu:
Niuskul: masz rację... ;d
Grzans napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
Po O.R.S. które uważam za świetną płytę "Coś więcej niż muzyka" mocno mnie zawiodła. O ile 2 płyta jest całkiem niezła to do przesłuchania 1 muszę się zmuszać. Wszystkie tracki na niej zlewają się w jedną nudną całość. Mogła być jednopłytowa mocna rzecz a tak wyszło za dużo tracków typu przesłuchaj-zapomnij. Już wolę 3odę. A tym którzy piszą że to nie hip-hop współczuję muzycznych horyzontów wąskich jak cipka dziewicy
Raptowny napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
Ale to jest reggae... On śpiewa... No nie wiem, jakoś mnie to nie jara. Ten głos, nie trawie :D
JuDym napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
No i jaki wniosek że ON ŚPIEWA??? Że to reggae?

Bo ja czegoś nie kumam... albo jest to portal o muzyce - tak jak wczesniej myslałem ? albo jest to portal o muzyce którą kilku forumowych małolacików uzna za rap...czego osobiście bym nie chciał.
pozdrawiam
Pho napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
Niskul...debilu jeden...ty sie uwazasz za znawce muzyki? Kretynie...reggae i hh ma wiecej wspolnego ze soba niz ty z zyciem realnym. Nie amsz pojecia o czym piszesz. Co za tepy gamon.
Jacek napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
hahaha znowu pojawila sie banda hejterow, ktorzy w swoim zyciu kieruja sie mottem "mi nie wyszlo innemu tez nie moze sie udac" i od razu musza wydawac swoje "obiektywne" opinie bo mysla ze GrubSon sie zalamie hahahhahaha GrubSon w ch*** dobry jest i nie zmienicie tego durnymi komentarzami na fotach pozdro hejterzy nie majacy swojego zycia
jzk napisał(a) 422 dni 15 godz. temu:
nie jest istotne to, czy to jest reggae czy szanty, bez względu na gatunek ta płyta jest słaba, ciężko byłoby jej dostać 3, a co dopiero mocne 5

^Pho debilu, reggae nie ma nic wspólnego z kulturą hip-hop, chyba że w gimbie, wśród chłopaczków w arafatkach, którzy zaczynają popalać trawkę
MUMkJE napisał(a) 422 dni 14 godz. temu:
ORSka była o wiele lepsza nie ma co się oszukiwać bardziej ułożona i było pierdolnięcie. Osobiście takie wole płyty niż wszystko takie rozmyte
aaa napisał(a) 422 dni 14 godz. temu:
jak zwykle coś się wybije i już wielka spina śmieszni jesteście hejtować to można ten wieśniacki pewex a grubas jak to grubas raz lepiej raz gorzej ale buja czasem.
afru napisał(a) 422 dni 14 godz. temu:
reggae nie ma nic wspólnego z kulturą hip hop?
hehe dobre. to poczytaj sobie chłopaku parę opracowań, jak wyglądała jamajska scena soundystemowa i jak Kool Herc (urodzony Jamajczyk przecież) przenosił to potem na Bronx.
wicu napisał(a) 422 dni 14 godz. temu:
puśćcie sobie patos miousha on dobrze mówi o tym waszym szufladkowaniu muzyki.... co za różnica jaki to styl???
jzk napisał(a) 422 dni 14 godz. temu:
to był funk, w dodatku w czasach gdy rap był tylko dodatkiem, a co dopiero mówić o całej kulturze...
BF napisał(a) 422 dni 13 godz. temu:
Jamajski Toasting, artyści tacy jak U-Roy, jamajskie soundsystemy są tym czym inspirował się Kool Herc robiąc pierwsze imprezy w NY. Reggae nie ma nic wspólnego z rapem? sama historia to mówi. Na Jamajce nie ma podziałów na artystę dancehall, rap. Dla nich to po prostu jedno. My możemy mówić o nich jako artyści reggae\dancehall, ale tam na Jamajce taki Bounty Killer, Beenie Man, Mavado, Busy Signal, Burro Banton to deejay'e\singjay'e ;]

Co do tej płyty, płyta jest dobra, jak dla mnie ciut lepsza i od O.R.S'a. Nowe parchy w postaci BRK'a i Jareckiego to strzał w dziesiątkę.

Grubson jest raperem, który łączy muzykę/kulturę jamajską i nie on jeden. W Polsce może tego tak nie ma i dzieci jarają się teraz Bas Tajpanem, NDK, Bednarkiem, EWR i Ras Lutą. Ale np Promoe także jakoś łączy rap z reggae. Grubson to nie tylko świetny MC, ale też koncertowy morderca i bardzo dobry selektor (mam na myśli mixtape Siła Z Pokoju vol 1) Pierwsze wydawnictwa Grubsona to rap, album N.O.C.C tak z reggae ma mało wspólnego, technicznie też tam aż tak dobrze nie jest, dopiero potem zanotował progres.
wujokrzysio napisał(a) 422 dni 13 godz. temu:
@BF z tym wrzucaniem do jednego worka Bednarka, NDK i Luty to przesadziłeś trochę.. co innego Bednarek 'z telewizji', co innego NDK, którzy skille mają jakie mają, ale trzeba im oddać, że coś w tą kulturę (reggae, nie rap) wnieśli i z tego co kojarzę to w Polsce robili dancehall jako jedni z pierwszych, a co innego Luta, który mimo spadku formy cały czas jest poza zasięgiem reszty Polskich reggae-nawijaczy, zarówno pw głosu jak i tekstów...
BF napisał(a) 422 dni 13 godz. temu:
przed NDK z Raggamuffin bawił się w latach 90 nie kto inny jak K.A.S.A. Bednarek ma głos, potencjał oczywiście wszystko, zależy jakimi ludźmi się otoczy. W Finale muzykę masteringował MMF z Dreadsquadu. On sam jeszcze odkrywa nowych artystów. Kiedyś inspiracją był Luta, potem Gentleman, a teraz mówi, że słucha Don Carlos'a czy Frank'a Delle'a jednego z liderów zawieszonego w tej chwili zespołu Seeed. Wszystko zależy jaką drogą pójdzie i kim się otoczy. Menadżerem SGM jest lider Farben Lehre, więc jako tako sprzedawania dupy nie widzę przy panu Wojdzie.

Z jednym workiem chodziło mi, oto, że polski massive zamyka się praktycznie na nich. A Pl scena to nie tylko oni ;) Już nie mówię o zagranicznej gdzie świadomość zaczyna się na Marley'u kończąc najwyżej na Gentlemanie czy Sean Paul'u i Shaggy'm
Wąski napisał(a) 422 dni 13 godz. temu:
Pisanie o tej płycie w kategoriach "słaba, dłuży się, Gruby to nie raper" można porównać z Angelą Merkel na okładce Playboya - ręce opadają...
jzk napisał(a) 422 dni 12 godz. temu:
no murzyni tacy jak u-roy to goście, którym znudziło się reggae i eksperymentowali, dziwne jest uznawanie gościa, który był pionierem dubu czy dancehallu za reprezentanta stricte reggae. szukanie historii kultury hip-hop w reggae jest zabawne, bo bezpośredniej styczności nie ma tam w żadnym momencie. jeśli chcesz wziąć za punkt wspólny jamaican toasting (który sam w sobie ma tyle do reggae co samplowanie szopena do muzyki klasycznej) to musisz wziąc pod uwagę, że kool herc odrzucił inspirację z reggae i zajarał się funkiem, i to tutaj szukałbym korzeni (samego dee-jaingu i emceeingu, bo pozostałe elementy to już zupełnie inna sprawa)
BF napisał(a) 422 dni 12 godz. temu:
Dancehall narodził się w 85 to jak to ma wspólnego z latami 60-70? Stricte reggae co to jest? Era Rocksteady czy może roots?

Reggae jest gatunkiem wielobarwnym ;)Z różnymi "stronami" tej muzyki. Można powiedzieć, że Reggae to drzewo, a jej podgatunki gałęziami, które rozwijają się w swoją stronę.
Niuskul napisał(a) 422 dni 12 godz. temu:
@Pho - przeczytaj co napisał jzk i masz odpowiedź.

Reggae to oddzielny gatunek muzyczny. Jak ktoś mówi że mam wąskie horyzonty to niech jeszcze raz przeczyta to co napisałem bo się chyba pogubił. Ja słucham rapu i wkurwia mnie jak łączą z tym inne gatunki w "Taki sposób" i nazywają to eksperymentami. Innym się to może podobać, rozumiem, ale niech nie wchodzą z tym do Rapu. Bo ludzie teraz nie wiedzą tak naprawde co to jest Hip Hop i jak on wygląda.
Jak ktoś mówi że to prawdziwy rap, to ma z nim w takim razie tyle wspólnego co kurwy z celibatem. Teraz puszczają reggae, mówią ludziom że to rap i udają że wszystko jest w porządku, bo nie oszukujmy się, zrobili tej muzyce taką reklamę że wszyscy nas mają za bande debili. Ale nie zmieni tego to że będą łączyć rap z techno, rap z disco, rap z reggae, rap z pop i wciskać ludziom że tak wygląda ta kultura.
Do Grubsona nic nie mam, ale moim zdaniem nie robi rapu a wszędzie go z tym utożsamiają. Mam nadzieje że ktoś zrozumie o co mi chodzi. Joł
jzk napisał(a) 422 dni 12 godz. temu:
Dancehall narodził się w 85 to jak to ma wspólnego z latami 60-70?

to, że taki u-roy, i soundsystemy były dla nich inspiracją ;P
afru napisał(a) 422 dni 12 godz. temu:
Tak naprawde chodzi o to że to co robiło się w tych czasach z reggae na Jamajce (dub, nawijanie na instrumentalach) zostało m.in. przez Herca przeniesione do Stanów i zastosowane do funku i disco. Kumam, że rozgraniczenie dzisiaj jest wyraźne ale zdanie "reggae nie ma nic wspólnego z kulturą hip-hop" jest zwykłym pierdoleniem bo ma i to całkiem sporo. Co do Grubego to nie mógłbym powiedzieć że rapuje ale reggae to też nie jest. Kłania się Mad Lion, Jamalski i cała masa innych typów, którzy działali w środowisku czysto hip-hopowym ale do bitów toastowali - i nikt nie miał im tego za złe, no ale Polska dziwny kraj...
jzk napisał(a) 422 dni 11 godz. temu:
z kulturą nie ma nic wspólnego i tego będę się trzymał. o ile w samej muzyce można się doszukać jakichś pośrednich połączeń, to kultura hip-hop nie ma nic wspólnego z reggae, rastafari, czy jak to się zwie. kool herc jest uznawany za jednego z pionierów, ale za czasów jego czy bambaaty nie mamy do czynienia z kulturą hh, tylko jej powijakami. co MUZYKA reggae ma do bb-oyingu, graffiti, urban knowledge, pozostałych elementów? street creditu?
BF napisał(a) 422 dni 11 godz. temu:
pojęcie singjay w Polsce nie przejdzie, jeśli chodzi o Grubsona

Promoe w waszym rozumowaniu także raperem nie można nazwać? Reggae może z kulturą hip hop nie ma, ale pewne piętno na rap ma i związek będzie miał poprzez też owe kolaboracje ;) I nie generalizować reggae=rastafari/roots bo tak nie jest, nie było i nie będzie :)
Niuskul napisał(a) 422 dni 11 godz. temu:
Piętno na rap ma nawet pop, jeżeli chodzi o kolaboracje. Bo na kawałek mogą sobie zapraszać nawet piosenkarki, ale tu chodziło o kulturę Hip Hop i jej powiązania z reggae.

Jezeli chodzi o promoe to on dodaje tylko trochę smaczków z gatunku reggae do swoich utworów, np. charakterystyczne podśpiewywanie. On czerpie tylko inspirację z Reggae bo tym gatunkiem również się jara, ale nadal to jest rap i jest Raperem. Natomiast Grubson robi reggae, a łączy z tym elementy z Rapu, a utożsamiają go głównie z Rapem, no a Rapem to niestety nie jest. Wogle nie ma co porównywać kogoś takiego jak Promoe do Grubsona, bo on sam nie potrafił powiedzieć jaką muzykę tworzy w wywiadzie więc chyba coś jest nie tak.
JuDym napisał(a) 422 dni 11 godz. temu:
Chyba chciałeś powiedzieć że to RAP ma wpływ na POP . napewno nie odwrotnie. może gdy w 95'zapraszali wokalistke soul do refrenu to można było mówić że mieszanie gatunków. Dziś kultura HIP HOP odziaływuje na całą scenę muzyki popowej (to już trwa dobrych kilka lat)

A tam wyżej Ci którzy nie widzą żadnego związku kultury reggae z tworzącym się ruchem hip hopowym na ulicach NY - są slepi i niech zamilczą lepiej.
Niuskul napisał(a) 422 dni 10 godz. temu:
JuDym - tak masz racje ... nie mam czasu już odpisywać i nie widzę sensu. Dla mnie to jest śmieszne, ja mam swoje zdanie na ten temat i go nie zmienię... a komentarzy już ze 40, w tym tkwi fenomen grubsona.
Klasyg napisał(a) 422 dni 10 godz. temu:
widać, że autor nadal kocha anal, bo konkretne wejście w dupę jest w tej recenzji grane. ps nie czytałem ps2 no dobra, dwa akapity.
fan rapu napisał(a) 422 dni 10 godz. temu:
na chuj Klasyg się zarejestrowałeś? Bo każdy twój koment to hejt, zapamiętałem cię, więc kojarzę twoje nędzne wypowiedzi.
Raptowny napisał(a) 422 dni 9 godz. temu:
Ej, ja nie skrytykowałem GrubSona. Szanuje go, ale moim zdaniem jednak reprezentuje reggae...
Skin napisał(a) 422 dni 7 godz. temu:
Niuskul: to twoim zdaniem połączenie Hip hopu z jazz, jak to kiedyś robił O.S.T.R. (w tym komentarzu chodzi mi o płyty Tabasko,Jazz w wolnych chwilach, Masz to jak w banku) i poniekąd nadal robi, to nie HIP HOP? Chodzi mi o to żebyś mi to wytłumaczył bo nie rozumiem. Jak uważasz hip hopem Firme, która jebie na policje w każdej zwrotce i wersie to coś jest z tobą nie tak...
omg napisał(a) 422 dni 7 godz. temu:
Skin wyjdź z tematu. Na płytach Ostrego jazz jest tylko w tytule...
toja napisał(a) 422 dni 5 godz. temu:
trochę przesłodzona recenzja, ale trzeba przyznać, że płyta naprawdę dobra + chciałbym usłyszeć wspólną płytę Grubsona, Brk i Jareckiego :)
bezstronny napisał(a) 422 dni 4 godz. temu:
@omg

wyjdź z tematu jak uważasz że na płytach Ostrego jazz jest tylko w tytule

albo się trochę przysłuchaj samplom, albo posłuchaj jazzu, bo nie wiem jak można być tak głuchym
Skin napisał(a) 422 dni 4 godz. temu:
omg: uszy się myje a nie trzepie nimi o wannę...
Niuskul napisał(a) 422 dni 1 godz. temu:
Skin - mówiłem że zamykam ten temat bo to temat rzeka i każdy ma inne zdanie. Wogle eksperymentowanie z podkładami a z wokalem to dwie różne rzeczy. Nie przeszkadza mi jak producenci się bawią i tworzą coś nowego tylko jak wykonawcy to robią z wokalem (co już zmienia wszystko) i nazywają jakimś danym gatunkiem.

I nie obrażaj mnie mówiąc że słucham tych przygłupów z Firmy, którzy stworzyli właśnie taki obraz Rapu jaki ma teraz (o czym mówiłem wcześniej) i ludzie nie wiedzą jak tak naprawde wygląda ta kultura.

"...typ mówi że ma duże mięśnie w barkach, z majkiem wygląda śmiesznie jak pies na nartach, dla takich jak on tu miejsc nie starcza, ziemia za dużo ma dałnów, leć na marsa..."
Pozdro i zakończym ten temat już.
Niuskul napisał(a) 422 dni 1 godz. temu:
zakończmy*
Skin napisał(a) 421 dni 18 godz. temu:
Zgadzam się z tobą o Firmie, ale Grubson ma swój styl i to się także liczy, a nie tylko "Xerowanie" od innych.

Ja też wyłączam się z tematu. Pozdrawiam
Katekarin napisał(a) 421 dni 14 godz. temu:
Moja dziewczyna bardzo lubi Grubsona i nawet na urodziny kupiłem jej tą płytkę przyznam że zajebista płytka jest :)
Asia . :) napisał(a) 413 dni 11 godz. temu:
Każdy ma swoje gusta. Ja bardzo lubię GrubSona, i jestem jego fanką. Jeśli innym nie podoba sie jego płyta, to http://nk.pl/#profile/36875737/gallery/album/2/38trudno. :)
bstruniawski napisał(a) 413 dni 7 godz. temu:
Ludzie muzyka ma łączyć a nie dzielić !! Hip-hop to kultura, która niszczy podziały. Awanturujecie się o to czy Grubson jest bardziej reggae czy rapowy, lekka żenada gdybyście trochę bardziej kumali tą subkulturę, to byście tego nie robili:D. Moim zdaniem nie potrzeba tu żadnych szufladek i tyle. A dla Grubsona wielki szacunek za nową płytę i oby tak dalej ziom:D Pokój
Skin napisał(a) 411 dni 4 godz. temu:
@bstruniawski jesteś ze śląska?
nowy napisał(a) 410 dni 9 godz. temu:
Dla mnie płyta świetna. Pierwszej słuchałem tylko z kompa. Po kilkukrotnym przesłuchaniu Coś więcej niż muzyka. Zainwestowałem w płytę, a nie jestem kolekcjonerem plastiku. Gruby rządzi.
DJ KaczY napisał(a) 403 dni 13 godz. temu:
Cioty nie znacie się na muzyce, ten album jest tak wyjebisty, że kupiłem płyte a wy co?
omg napisał(a) 403 dni 12 godz. temu:
a my nie kupiliśmy, bo nas to nie interesuje
odpowiedź na wasze kłótnie napisał(a) 382 dni 9 godz. temu:
Ludzie się kłócą co to tak naprawdę jest.. Hip-Hop, Rap Reggae dancehall czy Jazz.. Prosta jest odpowiedź Grubson robi to co kocha a przed wszystkim robi swoje!
BF napisał(a) 382 dni 9 godz. temu:
coraz bardziej zaczynam nienawidzić tego cytatu mimo mojej dużej sympatii do twórczości Tomka ;[
Dlugas napisał(a) 382 dni 8 godz. temu:
"naprawimy to" najlepszy kawałek jaki słyszałem , daje do myslenia
Ajaj napisał(a) 277 dni 10 godz. temu:
"Reggae nie ma nic wspólnego z kulturą hip-hop" No to się popisał kolega. Zero pojęcia o hip-hopie widzę.
Pyyyyk!
nevada napisał(a) 277 dni 8 godz. temu:
bijta sie!
Nafciarz napisał(a) 276 dni 6 godz. temu:
Zgodzę się z recenzją ale jednak debiut był lepszą płytą
Popkiller Młode Wilki:
Białas feat. Solar Hajlajf - specjalny konkurs
Artysta tygodnia:
Patronaty:
Komentowane:
Recenzje:
Wywiady:
Polecamy:
 
Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce.
copyrights © 2010-2011 by popkiller