SKLEP | O NAS | PATRONATY | KONTAKT | REKLAMA | RSS RSS
Kategorie
Multimedia
Na żywo
Gatunki

Wehikuł czasu, czyli moja dekada... - felieton

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap, Podsumowania roku
dodano: 2011-01-28 17:00:00 przez: Mateusz Natali

Podsumowywanie minionych 10 lat w rapie (szczególnie polskim) to dla mnie swoisty wehikuł czasu. Odgrzebywanie na półkach albumów, które katowałem będąc w gimnazjum i jarając się nimi... jak dziecko (np. to na zamieszczonym obok zdjęciu, pochodzącym jeszcze z okresu przedrapowego). Automatycznie uruchamiana masa wspomnień. Płyty, na które naprawdę się czekało, ciułało kieszonkowe i dzieliło ze znajomymi kto co ma kupić, pędziło do Empików i rozfoliowywało z zajawką, nie wiedząc czego się spodziewać. Coraz to nowe świetne i świeże klipy kolejnych debiutantów, oglądane po powrocie ze szkoły na Vivie i MTV.

Demyt, w tejże dekadzie (2001-2010) działo się naprawdę sporo i sporo warto wspomnieć...

Przygodę z rapem zacząłem od Wu-Tangów, jednak potem na dobrych parę lat dałem się pochłonąć rodzimej scenie. Zajawka usłyszanymi na koloniach "Konfrontacjami" Kalibra, potem ranne pobudki katowaną na Radiostacji "Sensacją" Fenomenów (i "Dreamy Days" Rootsa Manuvy") i zaczęło się... To już dziesięciolecie, gdy z większą lub mniejszą intensywnością (choć częściej to pierwsze) śledziłem to, co działo się w nadwiślańskim rapie. Jedni powiedzą "prehistoria", inni "e tam młody, w latach 90-tych to było coś" - jednak to mogłem tylko nadrabiać, powspominam więc co pamiętam w wersji live...

Kaseta "3:44" pamięta wiele. Porysowany "Efekt" w poobcieranym od używania kartoniku nie wiem ile razy wrzucałem na sprzęt. Gdy pożyczyłem "Muzykę Klasyczną" to ileś miesięcy nie mogłem jej odzyskać, bo kolejne osoby też chciały posłuchać i przegrać a wróciła w stanie nie do pozazdroszczenia (sam zresztą znalazłem u siebie potem zaginiony w akcji w podobny sposób "Chleb Powszedni"). Potężna ścieżka dźwiękowa do "Blokersów", kultowy "Mój Rap, Moja Rzeczywistość", odtwarzane na okrągło przez wszystkich "Wyścig Szczurów", "Jestem Bogiem" czy "Od lat". Świeżość Łony, styl Pono, niesamowite teksty Sokoła czy Pezeta, talent Mesa...

Każdy kolejny album był wydarzeniem. Single takie jak "Tabu", "Oszuści", "Te Słowa", "Szansa", "Kochana Polsko", "Idź Swoją Drogą", "Refleksje", "Czas dokonać wyboru"... Każdy coś wnosił, każdy był świeży, brzmiał świetnie i niósł konkretny przekaz nie zaginiony gdzieś w gąszczu udziwnień i sprawiał, że dzień premiery płyty oznaczało się w kalendarzu. Pezet wyłonił się jako jeden z najbystrzejszych obserwatorów świata na "Muzyce Klasycznej" a "Poważną" jeszcze podniósł poprzeczkę, do poziomu do dziś niebywałego (choć musiało minąć parę lat bym docenił to w pełni). Wall-E zaskoczył brudem i ciężkim brzmieniem K.A.S.T.Y. a Gural nawijał tam tak, że zjadał stylem wszystkich. Krótki z dzisiejszej perspektywy okres między "Efektem" a "Sam Na Sam" wydawał się wiecznością. Pierwsze a szczególnie drugie WWO - historie Sokoła wciągały i słuchało się ich z zapartym tchem nawet przy 20 odsłuchu a wersy takie jak "To do wszystkich, co okradają swoje matki - przypomnij sobie kto kupował ci zabawki" do dziś walą w głowę jak obuch i powodują ciarki.

Coraz bardziej rozwijająca się poza Peją i Killaz Group scena poznańska (osobna sprawa, w jakim kierunku później poszli niektórzy jej reprezentanci) - pierwsza płyta Ascetów ("Grunt"!), "Rapnastyk" Owala i zapętlane na sprzęcie "Pełen Pokus", po którym wielu czekało na "Mezokrację". Klasyczny trzeci mixtape Decksa, prezentujący piękny przekrój polskiej sceny. Inne kultowe płyty producenckie - Kodex Whitehouse'ów (koszących wtedy wszystko ilością i jakością produkcji), "Świeży Materiał" Waco ("Graffiti" czy "Tak To Wygląda"!!!), "600 C" Volta czy "Dobra Częstotliwość" Praktika. Łódź i Familia HP oraz przede wszystkim coraz jaśniej świecący O.S.T.R. Wrocławska różnorodność - ciężkomiejska K.A.S.T.A., refleksyjny Tymon, funkujący Sfond Sqnksa. Wreszcie warszawska masa totalnie różnych postaci - WWO, Pono, Flexxip, Pezet, Eis, Fenomen, Molesta, Grammatik, WSZ&CNE. Pierwsze podziemne odkrycia ze strefy mp3 WP - 003 i ich "Dlaczego" czy Prezes z "Kocham moje życie"... Wymieniać można w nieskończoność a i tak kogoś się przegapi... I tak aż do roku 2004, w którym za sprawą "8 Mili" do gry wszedł dodatkowo freestyle i głośne WBW i zza rogu wychyliło się coraz mocniej rozwijające się podziemie na czele z "Naturalnie EP" i "Następnym Levelem" czy numerami Miejskiego Klasyku. Ciekawe, że akurat granica przejścia przeze mnie z gimnazjum do liceum pokryła się praktycznie z końcem boomu, zwolnieniem potoku klasyków i złotą erą polskiego rapu.

Kryzys musiał jednak przyjść. Rozczarowanie coraz większą ilością dziwnej papki, przesyt mediów, które postanowiły na dobre odciąć się od rapu, odejście sezonowców a zarazem naturalne "wyczerpanie materiału" po takiej intensywności nagrań na najwyższym poziomie. Niedługo potem rozwój Internetu, wzrost ilości wydawnictw, coraz częściej darmowych i niedopracowanych, możliwość do uwolnienia wszelkich frustracji przez zakompleksionych buców, którzy do tej pory mogli wyśmiewać i hejtować tylko w gronie znajomych ("Zawiść zazdrość zamiast starać się mieć więcej") a nagle zaczęli stawać się wielkimi krytykami i "autorytetami", uznając do tego, że ich gust jest jedynym właściwym wyznacznikiem poziomu. Ilość płyt i raperów zamieniła proporcje i nagle to część słuchaczy zaczęła robić łaskę, że sprawdza (a obecnie wręcz, że ściąga) materiał. Wszystko to popsuło klimat, zatrzymało koło fortuny i przyniosło parę słabszych lat, o których jednak też nie można zapominać. "Alkopoligamia", "Drewnianej Małpy Rock", "Sensi", "27", "Wchodzę Do Gry" Braha, "Inni Niż Wszyscy", "Muzyka Rozrywkowa", "Najebawszy", "Wyższe Dobro", kolejne płyty Ostrego. Choć to wtedy właśnie mniej śledziłem to, co działo się w Polsce a dzięki eBay'owi znalazłem się na wyciągnięcie ręki od masy amerykańskiego dorobku, niedostępnego dotychczas w Polsce, co sprawiło, że tempo nadrabiania klasyków było naprawdę niesamowite.

Efekt był taki, że gdy podliczyłem na koniec 2005 roku ilość płyt sprowadzonych aukcyjnie zza oceanu to wyszło ich koło 300 a portfel schudł wielokrotnie (nie będę ich opisywał, ani wchodził dokładniej w amerykańską tematykę, bo nawet na serwerze nie starczyłoby miejsca)... Dziś nie ograniczam się ani do Polski ani do Stanów, bo i tu i tu wychodzi masa krążków, które świetnie umilają mi czas. W międzyczasie (połowa liceum) zacząłem też pisać publicznie o tymże, coraz lepiej znanym rapie - najpierw na stronę Ślizgu, potem do ostatnich numerów papierowego SLG, następnie do Magazynu Hip Hop a początek (pierwszy rok) studiów znów łączy się z ważnym momentem - rozpoczęciem razem z Danielem spinnerowej działalności, którą kontynuujemy dziś na Popkillerze i którą - jak łatwo się domyślić, skoro czytacie ten tekst - doskonale znacie.

Ostatnich lat nie ma co zbytnio streszczać, bo wszyscy pamiętamy je jeszcze dobrze. Powiem tylko tyle, że brak mi trochę w dzisiejszym rapie tej magii, świeżości, wszechobecnej zajawki nie podcinanej przez wiecznie niezadowolonych internetowych "znawców", którym nic nie pasuje. Brak takich płyt jak "Muzyka Poważna", "We Własnej Osobie" czy "Efekt". Jednak wszystko wydaje się stopniowo odradzać a rok 2009 był najlepszym od owego pamiętnego 2004. Krążki takie jak "O.C.B.", "Sobotaż", "Fakty, Ludzie, Pieniądze", "Kwiaty Zła", "Zamach Na Przeciętność", "Co Nie Ma Sobie Równych" czy undergroundowe "Kilka Numerów O Czymś", "Lavorama",  "Demonologia" lub "Materiał Producencki" (oczywiście to nie wszystko, tylko dopiero wierzchołek góry) pokazują, że wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Hejtingu, ludzkiej zawiści i anonimowego sączenia jadu nie da się raczej powstrzymać, ale i tak perspektywy na kolejną dekadę jeśli chodzi o poziom muzyki wydają się naprawdę niezłe, a w mocnym stylu otworzył ją już swoim debiutem VNM. Każdemu raperowi życzę więc wytrwałości i drogi zakończonej tak jak nowy reprezentant Prosto a nam wszystkim jak najwięcej dobrego, zajawkowego rapu pełnego emocji i pozbawionego rutyny. Oby do przodu!

Natomiast dekadę w sposób dokładniejszy i bardziej usystematyzowany niż ten ciąg myśli zaczniemy podsumowywać dla was już w ten weekend (podsumowania ekspertów mogliście już przeczytać), a niedługo potem wspomnienia i refleksje wyciągniemy od tych, którzy naprawdę mają o czym opowiadać...
AG napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
no wyszło Ci to świetnie, ukłony ;)
B-BoB napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
Spoko, spoko ale nie napisanie o Dinalach i Smarku to grzech!
michal905 napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
Zajebisty tekst, ciekawe wspomnienia. Brawo !
Player napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
dobry felieton. Dzięki niemu zapuściłem sobie po paru latach zupełnie zapomniane przeze mnie 003 - "Dlaczego?!" i aż się łezka w oku kręci:)
chila napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
jest jedna rzecz dla której warto żyć!! hip hop !!! i nie zmienia się nic...
peter.a napisał(a) 475 dni 2 godz. temu:
Nie rozumiem ludzi którzy nie akceptują rapu. Czy jest jakiś inny rodzaj muzyki, który potrafi tyle przekazać i zapewnić człowiekowi tyle wspomnień? Kurwa to jest piękne. Mateusz dzisiaj wypije Twoje zdrowie, bo tym tekstem zwiększyłeś moją zajawkę na rap podwójnie. :] Wielkie pozdro.
Parch napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
"Pierwsze a szczególnie drugie WWO - historie Sokoła wciągały i słuchało się ich z zapartym tchem nawet przy 20 odsłuchu a wersy takie jak "To do wszystkich, co okradają swoje matki - przypomnij sobie kto kupował ci zabawki" do dziś walą w głowę jak obuch i powodują ciarki."

DOKŁADNIE TAK!
TheZabini napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
Ten felieton... jest zajebisty! : )
aaaa napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
w 2009 wyszedł "album zeusa"
"co nie ma sobie równych" był 'debiutem roku' -2008
;)
Squinter napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
"Jednak wszystko wydaje się stopniowo odradzać a rok 2009 był najlepszym od owego pamiętnego 2004. Krążki takie jak "O.C.B.", "Sobotaż", "Fakty, Ludzie, Pieniądze", "Kwiaty Zła", "Zamach Na Przeciętność", "Co Nie Ma Sobie Równych" czy undergroundowe "Kilka Numerów O Czymś", "Lavorama", "Demonologia" lub "Materiał Producencki""
Zajawkowicz napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
Hip Hop to moja pierwsza dziewczyna...podoba mi się i jaram się nią.
Squinter napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
kurwa, nie wpisalo sie ;x chodzilo mi o to, ze Demonologia to juz 2010 rok, popraw ;)
schwarz napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
Jeśli w 2004 poszedłeś do liceum to znaczy, że jesteśmy rówiesnikami :)

Ogólnie podobne mam wspomnienia związane z tą dekadą, nawet w tym samym mniej więcej okresie (rok później niż Ty) przestałem się interesować polskim rapem i zacząłem masowo sprawdzać to co sie działo za oceanem i kanałem, choć ja akurat robiłem to za pomocą sieci głównie. Obecnie też zaliczyłem powrót do krajowego rapu i obecnie poświęcam pół na pół uwagę polskiemu i zagranicznemu rapowi.
mdn13 napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
straszliwy grzech nie wspomniec o 2 plycie Fu"futurum",o dystansie czy aniol stroz,singiel za piatke jeszcze na tasmie...plyta ktora byla zupelnie inna niz wszystkie i maxymalnie dojebana!pozdro!
kajman napisał(a) 475 dni 1 godz. temu:
http://www.rapgra.com/news/news-us/diddy-pozwany-na-bilion-dolarow-winny-zniszczenia-wiez-world-trade-center.html
napiszcie coś o tym bo jest grubsza beka:D
5element napisał(a) 475 dni temu:
Świetny tekst! Jestem w Twoim wieku więc u mnie też wszystko wyglądało i wygląda tak samo. Poczynając od kasety "3:44" i trochę porysowanego już "Efektu" na CD ;) poprzez kolejne sprawdzanie i nagrywanie teledysków z Vivy aż po nadrabianie klasyków zza oceanu. 99% zgodność myśli i odczuć :). Wielkie 5!
5element napisał(a) 475 dni temu:
PS. Fajny dresik. Miałem podobny Eurosportu :]
herostratus napisał(a) 475 dni temu:
a ja jestem rocznik 1980 wiec dla mnie to tylko pewien etap w polskim rapie
jurek napisał(a) 474 dni 23 godz. temu:
w dokladnie ten sam sposób wyglądała moja zajawa... wielka piona!!
Wenclaw napisał(a) 474 dni 23 godz. temu:
Zajebiste podsumowanie czekam na kolejne.
matys napisał(a) 474 dni 23 godz. temu:
Zawaliste podsumowanie dekady, ale brakuje mi trochę płyty "Dwuznacznie" TeTrisa!
Ale i tak propsy :)
Raptowny napisał(a) 474 dni 23 godz. temu:
"Odgrzebywanie na półkach albumów, które katowałem będąc w gimnazjum i jarając się nimi... jak dziecko."

Dlatego też kupuje płyty, żeby móc kiedyś coś podobnego przeżyć. :) Może na razie jest mała kolekcja, ale staram się ją powiększać. Mam 15 lat. || A co do tekstu. Świetny. Na pewno sprawdzę pozycje, które wymieniłeś. Niektórych jeszcze nie słyszałem. Dzięki :)

P.S Czekam na dalsze podsumowania :)
E! napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
Nadal mam wrażenie, że czytałam o sobie:) Miło powspominać tamte czasy. Czekam na kolejny felieton, bo naprawdę dobrze się to czyta.
Oskier napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
U nas bieda była i się kasety w znacznej mierze przegrywało z radia i od kumpli. Pierwsza kupiona płyta to był Grammatik 3, od tego momentu przejrzałem na oczy i odrzuciłem mezów i innych gości na bok.
Soundtrack z Blokersów też posiadam, pierwsze wydanie a nie to co teraz sprzedają po 15 blaszek na allegro.
Piękne czasy.
wróżbita maciej. napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
Pierwsze a szczególnie drugie WWO - historie Sokoła wciągały i słuchało się ich z zapartym tchem nawet przy 20 odsłuchu a wersy takie jak "To do wszystkich, co okradają swoje matki - przypomnij sobie kto kupował ci zabawki" do dziś walą w głowę jak obuch i powodują ciarki.

CO TO ZA BREDNIE. JA NA SZCZESCIE MIALEM WYCZUCIE SMAKU I ZORIENTOWAŁEM SIE W GIMNAZJUM ŻE KAZNODZIEJA SOKÓŁ PRAWI MORAŁY PRAWILNE PRAWICOWE DLA DRESÓW Z ULICY I NIE JARAŁEM SIE TYM CHŁAMEM , NIE CHCIAŁEM ŻEBY MNIE UCZYŁ ŻYC HARDKOROWO GODNIE ITP I CZUŁEM WSTYD GDY POKAZYWAŁ TE ZŁOŻONE WIKTORIE.
wróżbita maciej. napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
A SOBOTAŻ CZY JAK SIE NAZYWA TA PŁYTA SOBOTY TO DOPIERO PADŁO. TAM JEST DOPIERO SZCZYT BZDUR, ŻENUJĄCYCH WIEJSKICH WERSÓW. MYSLAŁEM ŻE MASZ LEPSZY GUST ALE TO BYĆ MOŻE WYNIKA Z TEGO ŻE JESTEŚ JESZCZE MŁODY. ALE PROPS ZA FOTKE !!
Raptowny napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
@wróżbita maciej.
1.Nie pisz caps lockiem. Nie wiem czy wiesz, ale w środowisku internetowym interpretowane jest to jako podniesienie głosu.
2. Możesz w inny sposób okazywać swoje niezadowolenie, bardziej kulturalny.
Mateusz Natali napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
Dzięki za komentarze, cieszę się, że sie podoba. Fajnie też czytać, że niektórzy przeszli podobną drogę z podobnymi płytami :)

@aaaa, Squinter - ta lista płyt nie dotyczyła tylko 2009, ale ostatnich paru lat ;)

@mdn13 - oczywiście, "Dystans" czy "Paradoks" również były jednymi z hitowych singli tamtego okresu, które mocno namieszały, ale było ich tyle, że cięzko wymienić wszystkie.

@5element - hehe, o nagrywaniu klipów tu nie wspomniałem, ale miałem tak samo, do dziś leżą gdzieś kasety z przeglądem tego, co latało na vivie i mtv :)

@Raptowny - to wbrew wszystkim, którzy (będąc już starszymi) z góry uogólniają wszystkich młodszych do nieogarniętych gimbusów nie znających się na niczym i chcą zabronić im słuchania i chodzenia na koncerty powiem Ci, że jesteś obecnie w najlepszym okresie na poznawanie i chłonięcie rapu, więc ogarniaj ogarniaj :) w 2003 miałem własnie 15 lat i wtedy najbardziej wszystko mnie jarało a czas leciał na tyle wolno że było kiedy nasłuchać się wszystkiego do syta ;) do dziś zresztą sentyment do tych właśnie płyt mam najmocniejszy. obecnie wrażenie jest takie, że '3 lata studiów zleciały jak pół w gimnazjum' no i wielu osobom mocna młodzieńcza zajawka przechodzi albo trochę usycha w natłoku innych spraw.

@wróżbita maciej - a ja uważam odwrotnie, gdybym miał 15-16 lat gdy wyszedł 'Sobotaż' to z pewnością bym go odrzucił bo to czy tamto (tak jak w tym wieku skreślałem jeszcze z góry np. rap z południa, bo zły i komercyjny). dziś potrafię w pełni docenić co zrobił Sobota i to, że drugiej takiej płyty w polskim rapie po prostu nie ma.
SNA napisał(a) 474 dni 22 godz. temu:
Zajawkowicz :Hip Hop to moja pierwsza dziewczyna...podoba mi się i jaram się nią.

hehe a mój pierwszy chłopak i też dalej się nim jaram;)
Bardzo dobry felieton, zgadzam się w 100% !
Nic Złego napisał(a) 474 dni 19 godz. temu:
Ja się zajmowałem prawie wszystkimi elementami hip hopu( za wyjątkiem djingu, bo porysowanie kilku starych winyli nie ma nic wspólnego z turntablismem), rymowaliśmy do radia z dyktafonem a "skrecze" robilismy na trójwymiarowych pokemonach(mieliśmy z kumplem po 9 albo 10 lat czyli rok 2000),później się troche rozwinęliśmy za sprawą ejaya, musicmakera i całej reszty programów ale na szczęście dla słuchaczy przestałem sadzić kwadratowe rymy zanim kupiłem pierwszą puchę stagowaliśmy całą budowę sąsiada kredą i kredkami świecowymi(bo to było pod ręką) potem przerysowywaliśmy do zeszytu wrzuty ze ślizga potem własne tagi, style i wyprawy na wiadukt albo sale gimnastyczną z montanami za całe kieszonkowe.O przygodzie z bboyingiem nie będę się rozpisywał, bo to długa historia z pięcioletnią przerwą ale chociaż ta zajawka trwa nadal. Bez kitu to było ciekawe 10 lat
galicjusz napisał(a) 474 dni 18 godz. temu:
zajebisty artykul Mateusz mialem isc spac a tu siedze i slcuham polskich klasykow z tamtego okresu czekam na ten ostateczny felietoin i tez pewnie przesiedze noc szperajac w necie i szukajac klasycznych polskich singli z tego co mi przychodzi na mysl a o czym nie napisales sporo tez namieszal swego czasu i glupio by bylo nie wspomniec o isc za ciosem z plyty mor wa ktora tez swego czasu namieszala..
scar napisał(a) 474 dni 14 godz. temu:
ja zaczynalem do red meth blackout, notorious big born again, eminem slim shady lp, ice cube war & peace vol II
mdn13 napisał(a) 474 dni 10 godz. temu:
dla mnie rok 2000 byl ogromnym przełomem jesli chodzi o rap jak i moje zycie,gdzie w sumie rap to moje zycie!!zajebisty material ,az ciarki przechodza jak sobie przypominam,wielkie propsy!
tomek8927 napisał(a) 474 dni 10 godz. temu:
no i to jest podsumowanie a nie jak u cały .
_male napisał(a) 474 dni 9 godz. temu:
ja zacząłem słuchać rapu na przełomie wieków, kaseta z Liroyem, Molestą, Trzyha/WFD, Kaliber. Pierwszy zakupiony oryginalny materiał to "Minuty" Starego Miasta (początkowo chciałem chyba coś od Pei, ale sprzedawczyni z racji mojego wieku wcisnęła mi właśnie Minuty, za co serdecznie jej dziękuję :D). Dobre czasy.
estelis napisał(a) 474 dni 8 godz. temu:
autor trochę z bardzo dopieprza fanom i tzw "hejterom" czyli każdemu w zasadzie kto ma negatywne zdanie na temat czyjejś muzyki, a zupełnie zapomina ile krzywych akcji odwalili raperzy, wykłócając się o 300 złotych na internecie czy innymi tego typu sprawami. trudno żeby ktoś dawał im szacunek skoro oni go do słuchaczy nie maja. a niechęć do kupowania płyt bierze się z tego ze ich poziom spada np pezet zalicza regularny regres z albumu na album
WiklinowyKot napisał(a) 474 dni 7 godz. temu:
Wg mnie rap powoli dźwiga się z gruzu, fantastyczny rok 2009; następnie lekki spadek w 2010, ale w tym roku Rasmentalism, Wena, Karwan czy starszy brat mogą pokazac czym jest r.a.p. Pozdrawiam!
asdf napisał(a) 474 dni 5 godz. temu:
o boze koles slabo sie zna na rapie jaranie sie ocb dziwne bo to najslabsza plyta ostrego kwiaty zla piha nosz kurwa slaba plyta ogolnie slaby warsztat ze tak powiem i wielki - za ten "felieton"
Guti napisał(a) 474 dni 2 godz. temu:
@asdf - idz do psychoterapeuty i porozmawiaj z nim o swoich problemach.
kubas napisał(a) 472 dni 9 godz. temu:
"Brak takich płyt jak "Muzyka Poważna", "We Własnej Osobie" czy "Efekt""-w pełni się zgadzam. Rap z tamtych lat miał w sobie jakąś magię, której dzisiaj już trochę brakuje, ale miejmy nadzieję, że powstaną świeże płyty godne klasyków. Co do Soboty zgadzam się w 100% z autorem. Płyta mistrzowska i drugiej takiej w Polskim rapie nie ma, a progres jaki zaliczył od czasów eSeNUZet to kamień milowy. Co do lat 2000-2010 to brakło takiej ekipy jak np Mor W.A.
PS Propsy za felieton oby więcej takich.
joł joł napisał(a) 458 dni 20 godz. temu:
brak mi trochę w dzisiejszym rapie tej magii, świeżości, wszechobecnej zajawki nie podcinanej przez wiecznie niezadowolonych internetowych "znawców"

w takim razie wpadnij na bibe do walbrzycha
elon napisał(a) 455 dni 1 godz. temu:
Miło się czytało ;)
Bartek napisał(a) 98 dni 22 godz. temu:
Pierwsze a szczególnie drugie WWO - historie Sokoła wciągały i słuchało się ich z zapartym tchem nawet przy 20 odsłuchu a wersy takie jak "To do wszystkich, co okradają swoje matki - przypomnij sobie kto kupował ci zabawki" do dziś walą w głowę jak obuch i powodują ciarki'
Kurwa, niespotykane uczucie to czytac, gdy 5 sekund temu wlasnie ten teksty lecial w radiu; )
Dzisiaj kupilem drugie WWO i nie załuje; )
Popkiller Młode Wilki:
Białas feat. Solar Hajlajf - specjalny konkurs
Artysta tygodnia:
Patronaty:
Komentowane:
Recenzje:
Wywiady:
Polecamy:
 
Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce.
copyrights © 2010-2011 by popkiller